18:33 26 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
6124
Subskrybuj nas na

Dziennikarze usiłują przejrzeć plany Beaty Szydło i Jarosława Kaczyńskiego. Jest już pewne, że rekonstrukcja rządu nastąpi, ale żaden z polityków nie chce zdradzić, czy będą to zmiany kosmetyczne czy może głęboka rewolucja.

Większość rozmówców związanych z PiS przyznaje się dziennikarzom „Gazety Wyborczej", że zapowiedź Beaty Szydło o planowanych zmianach w rządzie odebrano jako „ruch wyprzedzający". Premier postanowiła zawczasu przygotować wyborców na zmiany, aby nie mieli wrażenia, że w PiS nagle wybuchł konflikt. Ale, jak zgrabnie ujął to redaktor Wojciech Szacki — „to nie karpie decydują o menu wieczerzy wigilijnej". Za sznurki wcale nie pociąga Beata Szydło, nie ona też zdecyduje, który minister pójdzie do wymiany.

Większość anonimowych informatorów „GW" stawia na to, że prezes PiS wyjdzie w listopadzie z politycznego cienia i weźmie wreszcie sprawy we własne ręce.

— Każdy, kto go zna, wie, że Jarosław chce rządzić. Bo to oznaczałoby w końcu realną władzę. Premier Szydło do perfekcji opanowała przychodzenie na Nowogrodzką, kiwanie głową, a potem nie starcza jej siły, by pociągnąć za cugle w rządzie, a tam nie brakuje zaległości i konfliktów personalnych — powiedziało gazecie źródło związane z partią rządzącą. Informator daje takiemu scenariuszowi 70-75 procent prawdopodobieństwa.

Inni zwracają uwagę, że lepszego momentu na wymianę szefa rządu może już nie być. PiS ma rekordowo wysokie wyniki w sondażach, więc „nawet jeśli zmiana premiera spowodowałaby spadek notowań rządu i partii, to nie będzie to tak bolesne, gdy ma ponad 40 proc. poparcia".

Pod uwagę jako potencjalny następca Beaty Szydło brany jest również Mateusz Morawiecki.

Lewicowi komentatorzy mają nieco inną wizję: według dziennikarzy portalu strajk.eu PiS narobi dużo szumu, aby zelektryzować wyborców, ale ostatecznie nie zdecyduje się na żadne rewolucyjne rozwiązania, nie chcąc utracić tego kapitału politycznego, który już wypracowało przez 2 lata rządów.

Jest jeszcze jeden aspekt rekonstrukcji. Na dymisję premiera zgodę musi wydać… prezydent. Dlatego w interesie PiS nie jest teraz igrać z Andrzejem Dudą. Według rozmówców „GW" „to nie jest przypadek, że Kaczyński tak długo negocjuje z Dudą w sprawie reformy sądownictwa. Nie idzie na zwarcie, tylko grzecznie bierze poprawki i niesie je do prawników".

Który z ministrów jest zagrożony? Niewykluczone, że bezpiecznie nie może czuć się wbrew pozorom Antoni Macierewicz, ponieważ to on (obok Zbigniewa Ziobry) pozostaje w największym sporze z Pałacem Prezydenckim.

Beata Szydło nie chce uchylić rąbka tajemnicy. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w programie „Jeden na jeden" stwierdziła tylko, że „nikt z nas [członków rządu — AŚ] nie jest przywiązany do swoich stołków". Zaapelowała też do dziennikarzy, aby nie mnożyli domysłów.

Tymczasem doradczyni prezydenta Zofia Romaszewska podsumowała dwa lata rządów Szydło: „Zmiana na stanowisku szefa rządu to byłby bardzo dobry pomysł. Mądrość pana Jarosława Kaczyńskiego nawet nie przystaje do mądrości pani premier". Czyżby chciała zamienić Pałac Namiestnikowski na zaciszny gabinet w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów?

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Organizacje broniące praw człowieka: Polska do naprawy
Utrudnienia na polsko-ukraińskiej granicy
Poroszenko i deportowani do Polski Żydzi - wstydliwa pomyłka
Polsko-ukraińska współpraca gazowa
Polska za budową gazociągu, który pozwoli zastąpić rosyjski gaz
Biznes kieruje się swoimi prawami, czyli polskie firmy na rosyjskim rynku
Tagi:
polityka, premier, Prawo i Sprawiedliwość, Gazeta Wyborcza, Mateusz Morawiecki, Antoni Macierewicz, Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz