Widgets Magazine
03:45 24 Październik 2019
Samotny mężczyzna w przejściu podziemnym

Epitafium dla Szarego Człowieka

© Fotolia / Mark_hubskyi
Opinie
Krótki link
Autor
6306
Subskrybuj nas na

Na początku listopada Polska obchodzi najbardziej refleksyjne święto w roku - wspomina zmarłych oraz świętych patronów. Trudno nie pochylić się nad śmiercią, która zaledwie tydzień temu wstrząsnęła krajem - śmiercią Piotra S., „Szarego Człowieka".

29 października zmarł 54-letni Piotr S., który dziesięć dni wcześniej dokonał samospalenia pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Popełnił samobójstwo w dramatycznym geście sprzeciwu wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości. W liście, który zostawił, kazał nazywać się „Szarym Człowiekiem". Dzisiejsze święto wręcz każe pochylić się nad sylwetką Piotra S. i oddać hołd jego pamięci.

Dla opozycji Szary Człowiek stał się już bohaterem. 29 października, w dzień jego śmierci, na Placu Defilad zapłonęły znicze, a młodzi ludzie zebrali się, aby pod budynkiem PKiN odczytać raz jeszcze jego manifest. Przy trybunie honorowej na Pałacu ktoś namalował napis: „Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich — nie czekajcie dłużej".

Na Twitterze pożegnali Szarego Człowieka nawet politycy opozycji — m.in. Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej i Paweł Rabiej z Nowoczesnej. Chcieli pokazać, że jego dramatyczny gest nie pozostanie niezauważony. Szary Człowiek stał się pierwszą ofiarą rządu PiS i dla wielu polityków oraz dziennikarzy pozostanie symbolem oporu.

„A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy — bo nic nie zrobią" — napisał w swoim liście. Piotr S. z wykształcenia był chemikiem, za młodu działał w „Solidarności". Jego rodzina nie ukrywa, że mężczyzna leczył się na depresję — i ze swojego samobójstwa postanowił uczynić polityczny manifest.

W mediach nie brakuje głosów, aby samospalenia Szarego Człowieka w ogóle nie rozpatrywać w kategoriach polityki i uznać je po prostu za moment przesilenia w chorobie oraz nie całkiem świadomą decyzję człowieka, który potrzebował pomocy. Jedno jest pewne — ta śmierć wstrząsnęła Polską i należy przynajmniej odnotować ją na tyle, aby rząd nabrał po niej nieco pokory.

Zwłaszcza, że samobójca nie chciał podgrzewać konfliktów i nie wzywał do wojny polsko-polskiej. Pisał: „Proszę was, pamiętajcie, że wyborcy PiS to nasze matki, bracia, sąsiedzi, przyjaciele i koledzy. Nie chodzi o to, żeby toczyć z nimi wojnę (tego właśnie by chciał PiS) ani ‘nawrócić ich' (bo to naiwne), ale o to, aby swoje poglądy realizowali zgodnie z prawem i zasadami demokracji".

Przynajmniej tę prośbę rządzący powinni postarać się spełnić.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Strategie życia" - Krzysztof Zanussi dla Sputnik Polska
„Niezwyciężeni" Polacy też zabijali Żydów
„Polska nie ma żadnych szans"
Nie żyje wokalista Linkin Park
Nie żyje Roger Moore, słynny agent 007
Nie żyje Zbigniew Wodecki
Tagi:
śmierć, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz