Widgets Magazine
15:48 17 Październik 2019
Uczestnicy marszu z okazji rocznicy utworzenia dywizji SS Galizien we Lwowie

Miarka się przebrała. Polska postawiła Ukrainie ultimatum

© Sputnik . Stringer
Opinie
Krótki link
Autor
361508
Subskrybuj nas na

Warszawa wezwała Kijów do tego, by zaczął rozwiązywać problemy w ukraińsko-polskich stosunkach. I to nie prośba - to rozkaz.

Warszawa zrozumiała — Kijów ją wykorzystuje. Zrozumiał to polski szef dyplomacji Witold Waszczykowski po tygodniu spędzonym we Lwowie. O swojej oficjalnej wizycie opowiedział na antenie radia Trójka i zamierza ją zrelacjonować prezydentowi, który również wybiera się z wizytą na Ukrainę. Waszczykowski już wcześniej obiecał, że odwiedzie prezydenta od tej wizyty, ale teraz najwyraźniej będzie operować bardziej ważkimi argumentami.

Tak, Polska zawsze była jednym z głównych adwokatów Ukrainy, która zajmuje niepoślednie miejsce w polskiej wojskowo-politycznej doktrynie — potwierdza polski minister. Dlatego, mówi, Warszawa wytrzymywała antypolskie ataki ze ściśniętymi zębami.

Ukraina takiego oddania jednak nie docenia i zachowuje się bardzo niefrasobliwie — uważa, że Polska tak czy owak będzie ją wspierać, w szczególności w obliczu „strasznego" sąsiada zza wschodniej granicy. Ale miarka się przebrała. Napatrzywszy się na ukraińską arogancję, pan Waszczykowski oświadczył, że rosyjska agresja nie może usprawiedliwiać braku rozwiązań problemów w relacjach dwustronnych.

A problemów zebrało się sporo, w szczególności w kwestii tego, kto wobec kogo ponosi winę. Waszczykowski już obiecał, że wprowadzi zakaz wjazdu do kraju tym, którzy ostentacyjnie noszą mundury dywizji SS-Galizien. A we Lwowie, do którego pojechał z oficjalną wizytą, potwierdził swoje stanowisko, odmawiając wizyty w Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie przy Łąckiego". Za powód posłużyły słowa dyrektora muzeum, który uważa, że w 1918 roku Polska okupowała Zachodnią Ukrainę.

Zdaniem Waszczykowskiego Kijów nie chce dialogu z Polską, bo boi się, że ta narzuci mu swoją pozycję. I w ogóle do niczego nie jest gotów — najpierw powinien uporać się z własną historią, a dopiero potem szukać kompromisu z sąsiadami.

I teraz zdaniem Warszawy najwyższa pora, by Kijów się zdecydował, czy budować swoją tożsamość na ideach UPA czy skupić się na nowych bohaterach typu Niebiańskiej Sotni czy żołnierzy walczących na Donbasie. Propozycja oczywiście dość dziwna: nawołując do odrzucenia ideałów jednych nacjonalistów, Warszawa pobudza Kijów do heroizacji innych, właśnie tych samych, którzy noszą mundury SS „Galizien" i którym niebawem zostanie zabroniony wjazd do Polski.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Waszczykowski: Czekamy na rzeczowe kroki Ukrainy w kwestiach historycznych
„Na Ukrainie nie ma antypolskich nastrojów"
Wiatrowycz: Polska ma imperialne zapędy
Tagi:
wizyta, Niebiańska Sotnia, SS-Galicja, UPA, Witold Waszczykowski, Lwów, Kijów, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz