Widgets Magazine
23:16 17 Październik 2019
Marsz w Warszawie

Benefis przygłupów. Tra-la-la-la-la-la

© Sputnik . Aleksiej Witwickij
Opinie
Krótki link
Autor
165819
Subskrybuj nas na

Luminarzom światowej żurnalistyki nie przeszkadzały jakoś patriotyczne ekscesy lat ubiegłych - dewastacja Warszawy, przyśpiewki „Auschwitz-Birkenau, tra-la-la-la-la-la", napaść na rosyjską ambasadę, gromkie demonstracje rasowej i ksenofobicznej pogardy.

Tegoroczne obchody tzw. Święta Niepodległości ostatecznie wykazały, że jego treścią jest po prostu benefis przygłupów.

Marsz 11 listopada w Warszawie
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Trochę szkoda, bo lepiej by było, gdyby rytuały jednoczące tzw. naród polski były choćby odrobinę  bardziej wymagające intelektualnie. Ale od samych marszystów niepodległości jeszcze gorsi są nadzwyczaj masowo i chętnie lamentujący w tym roku lewicowcy od siedmiu boleści oraz liberalni dziennikarze — autochtoniczni i międzynarodowi.

Minęło już kilka dni, a wstrząsom, oburzeniu i płaczom nie ma końca.

Jednym wstyd przed światem, innym wstyd przed samym sobą, a jeszcze innym, najbardziej pomylonym, tęskno za własnym patriotyzmem.

Takim specjalnym, który skutecznie przeżywać i przetwarzać będą potrafiły tylko ich obywatelskie, demokratyczne, prawoczłowiecze, lewicowe, egalitarne serca i umysły.

Owiany tęczową chmurką tegoż naród z pewnością porzuci chuligańskich watażków i wyruszy w spokojnej narodowo-lewicowej procesji, niosąc portrety Che Guevary i ks. Popiełuszki śpiewając na przemian „Czerwony Sztandar" i „Bogurodzicę".

Póki co jednak niespełnieni marzyciele zadowolić się muszą artykułami z „Tygodnika Powszechnego", którymi co godzinę zawracają głowę na Facebooku i co dwie na Twitterze. Na darmo, Wszechmogący wciąż nie zesłał im tego prawdziwego patriotyzmu, którym raz się zamachnąwszy niczym kijem baseballowym zmietliby przebierańców spod znaku celtyckiego krzyża. Wówczas błysnął by czerwony firmament, a na jego tle zamajaczyłyby obejmujące się postaci ks. Bonieckiego, Remigiusza Okraski, Jana Olszewskiego i rotmistrza Pileckiego, a zza nich wyłaniałby się wznoszący się czerwony sztandar z wielkim napisem „Patrioci wszystkich krajów, łączcie się! Amen!".

Świeto wojska polskiego, Warszawa 15 sierpnia 2015
© AP Photo / Alik Keplicz
Minister obrony Poslki Antoni Macierewicz
© AP Photo / Markus Schreiber
Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / WOJTEK RADWANSKI
Ta wizja, która na szczęście nie ma szans na spełnienie, wydaje się być jednym z dominujących trendów wśród kontestatorów obecnego ładu. Jest ona pragnieniem i KOD-einistów, i razemitów, i „Gazety Wyborczej", i Jerzego Roberta Nowaka, którego jednym z większych żalów do PiS jest, iż ów „nie zadbał o stworzenie lewicy patriotycznej".

Nowak jest już bardzo stary, refleks ma trochę gorszy, więc nie zauważył, jak bardzo się myli.

Lewica czy nawet liberałowie w Polsce są, doktrynalnie biorąc, wyłącznie patriotyczni albo neoliberalni czyli totalnie niesamodzielni.

Nocami płaczą po rzekomo ukradzionej im biało-czerwonej fladze i narodowej dumie, a gdy wzdychają, niosąc po katolicku swój krzyż politycznej klęski przez życie doczesne szepną pod nosem „Boże coś Polskę". Łkają za cudzym, bo swoje porzucili. Poza tym zazdroszczą po cichu prawicy oszałamiającego sukcesu.

Nie chcą więc być inni, chcą być tacy sami jak prawica, tylko lepsi.

Oszukują sami siebie, że są lepszymi patriotami niż kibole, ale to oczywista nieprawda, bo wszak gdyby byli, to w patriotycznym uniesieniu naród demolowałby stołeczne place — jak drzewiej bywało — za ich przewodem, a nie Bosaków czy Kowalskich. Powszechne, tygodniowe, soft-katechetyczne pieprzenie klubu podstarzałych szpagatowych inteligencików przydaje się szarpanemu agresywną patriotyczną energetyką narodowi jak rękawice bokserskie szachiście.

Nic dziś po Bonieckich i Pieronkach, teraz bryluje wielebny Kneblewski, który nawet nauki Ojca Narodów, Chorążęgo Pokoju i Polaka Wszechczasów Karola Wojtyły każe brutalnie wyprowadzać z mszy wraz z ich głosicielami.

Wy ze swoimi patriotycznymi sentymentami podciągniętymi czerwienią możecie sobie dalej po nowoobywatelsku sterczeć na peryferiach PiS-u, i nowych, i starych. Może się kiedyś funkcjonariusz Kulson do Was zapisze, a może nawet Modzelewski i Bugaj.

A ja mam Marsz Niepodległości w dupie.

I hasła, i transparenty, i modlitwy, i reakcje „światowych ośrodków opiniotwórczych".

Nie wierzę w autentyczność oburzenia, o całą dekadę spóźnionego.

Grzegorz Schetyna
© AFP 2019 / Michal Cizek
Okładka tygodnika Do Rzeczy
© Zdjęcie : Do Rzeczy
Luminarzom światowej żurnalistyki nie przeszkadzały jakoś patriotyczne ekscesy lat ubiegłych — dewastacja Warszawy, przyśpiewki „Auschwitz-Birkenau, tra-la-la-la-la-la", napaść na rosyjską ambasadę, gromkie demonstracje rasowej i ksenofobicznej pogardy.

Lokalni zawodowi obywatele też doznali wzmożenia tylko dlatego, że raban podniósł się na anglojęzycznych platformach, a to przecież — niczym Kaczyński na co dzień — niszczy wizerunek Polski na świecie i w Europie. A od śmierci Jana Pawła II nie ma przecież niczego cenniejszego w sferze publicznej niż imaż.

Nie interesuje mnie to, czy hasła i okrzyki były w tym roku bardziej czy mniej faszystowskie i mam gdzieś to, co napisze o Polsce jakiś „New York Times".

Ani marsz niepodległości, ani amerykańska liberalna szczujnia (kiedyś naprawdę dobra gazeta) to nie moja bajka. 

Nie zamierzam również brać udziału w politycznym rozboju i nie będę kradł prawicy jej politycznej filozofii i strategii, żeby udawać, że ją wyczytałem pomiędzy wierszami w „Manifeście Komunistycznym".

Ja się do rzeczonego na początku benefisu przygłupów, nie zapisuję.

Bojan Stanisławski, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Patrioci wplątani w „marsz nienawiści"
Warszawski marsz przeciwko imigrantom z Ukrainy
Między Waszczykowskim i Fellinim
Leonid S. jak Józef K. : Czyli Franz Kafka po polsku
Marsz komunistów z okazji 100. rocznicy rewolucji październikowej
San Escobar od morza do morza
Kto finansuje Marsz Niepodległości
Ukraińcy szykują „gigantyczny marsz" na Krym
Marsz Niezadowolonych Białorusinów 2.0
Europa daje dupy
Tagi:
komunizm, liberalizm, Marsz Niepodległości, patriotyzm, polityka, Tygodnik Powszechny, Lewica, New York Times, Twitter, Komitet Obrony Demokracji, ABW, Facebook, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Gazeta Wyborcza, Krzysztof Bosak, Jan Paweł II, Europa, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz