06:15 16 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 2°C
Na żywo
    Mykoła Azarow

    Azarow: Majdan wyniósł na szczyt szumowiny i męty społeczne

    © REUTERS/ Maxim Zmeyev
    Opinie
    Krótki link
    11490

    Minęły cztery lata, od kiedy rząd Ukrainy, kierowany wówczas przez Mykołę Azarowa, postanowił zawiesić przygotowania do podpisania porozumienia stowarzyszeniowego z Unią Europejską. W dniu, gdy to się stało - 21 listopada 2013 roku - główny plac kijowski - majdan Niezależności - został zajęty przez zwolenników integracji z Europą.

    Później majdan stał się centrum konfrontacji między funkcjonariuszami resortów siłowych a radykałami. Wynikiem starć, w których trakcie opozycja niejednokrotnie sięgała po broń palną i „koktajle Mołotowa", stały się dziesiątki ofiar w ludziach z obu stron. Obecnie ta data jest świętowana na Ukrainie jako „dzień godności i wolności".

    Do tego, co kraj osiągnął w ciągu czterech lat od rozpoczęcia konfrontacji nawiązał w specjalnym wywiadzie dla radia Sputnik bezpośredni uczestnik tamtych wydarzeń, premier Ukrainy w latach 2010-2014 — Mykoła Azarow:

    „Prawdą jest, że są ludzie, którzy w ciągu trzech ostatnich lat mają lepsze życie na Ukrainie. Są to ludzie beneficjenci, którzy dawniej byli nikim. Majdan wyniósł na szczyty zarządzania państwem wszystkie szumowiny, wszystkie męty społeczne. Ktoś z nich został deputowanym i zaczął otwarcie wyłudzać pieniądze, jak, na przykład, aktualny deputowany do Rady Najwyższej Igor Mosijczuk. Ktoś został ministrem — jak aktualny szef MSW Ukrainy Awakow — drobny złodziejaszek ma obecnie pod swym dowództwem bojówkarzy. Poroszenko — kiedyś był zwykłym biznesmenem, a teraz jest prezydentem i miliarderem. Reżim nie troszczy się o gospodarkę, lecz umiejętnie wspiera tych, którzy potrafią siłą broni zmusić naród do ustawicznego strachu. Są to uczestnicy operacji antyterrorystycznej — ich liczba wynosi 250 tysięcy. Korzystają z różnego rodzaju ulg, mają całe hektary gruntów, zwiększone emerytury i bezpłatny przejazd środkami transportu. Czyli istnieje pewna grupa ludzi, których reżim wspiera. Gotowi są do bicia ludzi, zabijania, rozstrzeliwania, co oni właściwie robią. Reżim aktywnie stosuje taktykę zastraszania. Przytłaczająca masa ludzi narażona jest jednak na cierpienia" — powiedział Mykoła Azarow.

    Były ukraiński premier podkreślił, że na Zachodzie świadomie nie bierze się pod uwagę faktów, które są dowodami przeciwko aktualnej władzy na Ukrainie. Celem podstawowym jest bowiem atak wymierzony w Rosję.

    „Kilka dni temu włoski kanał telewizyjny przedstawił film. Jego reżyser nagrał wywiady udzielone przez ludzi, którzy, wykonując rozkazy organizatorów Majdanu, rozstrzeliwali tam ludzi. Zginęło 128 osób. Ludzi zabito strzałami w plecy, w piersi, a strzelano z budynku konserwatorium, z hotelu „Ukraina", które znajdowały się wyłącznie pod kontrolą ochrony Majdanu z aktualnym spikerem Rady Najwyższej Andriejem Parubijem na czele. Czego jeszcze trzeba, aby tak zwane cywilizowane, demokratyczne rządy zachodnie zaniechały wspierania tej junty? Jakie jeszcze dane potrzebne są dla dochodzenia międzynarodowego? Fakty są, lecz wszyscy milczą. Po raz kolejny przekonujemy się, że nie istnieje żadna moralność, żadne ogólnoświatowe wartości. Istnieją tylko interesy państw. W interesach wielkich państw Ukraina jest pionkiem, bilonem. Główny atak jest wymierzony w Federację Rosyjską"- zaznaczył ekspremier Ukrainy.

    Mykoła Azarow wymienił także warunki, które umożliwią poprawę sytuacji społeczno-gospodarczej na Ukrainie.

    „Są to warunki bardzo proste: należy rozbroić wszystkie nielegalne formacje, wprowadzić w kraju praworządność, porządek konstytucyjny. Obecnie bandy terroryzują przedsiębiorstwa, uprawiają nielegalne przejęcie obiektów gospodarczych. Zniszczono system organów ochrony porządku publicznego, sądy, władza zajmuje się jedynie bogaceniem się. Konieczne jest zapewnienie warunków dla normalnego życia. Na przykład gwaranci porozumień mińskich mogą podjąć decyzję w sprawie okresu przejściowego, powołać rząd przejściowy. Przecież żadne normalne, demokratyczne sposoby na sformowanie w tym przypadku rządu na Ukrainie nie są możliwe. Należy przemocą powołać rząd techniczny, który ma zająć się wprowadzeniem podstaw porządku. Obecnie natomiast na Ukrainie ukształtowała się taka sytuacja, gdy wewnątrz nie ma żadnych sił politycznych zdolnych do ponownego skierowania kraju na normalną drogę rozwoju. Jednak, jak pokazuje doświadczenie, nie ma sytuacji bez wyjścia. Wszystko zależy od tego, w jakiej mierze aktualny reżim będzie wspierany od zewnątrz przez Amerykanów i Europejczyków.  Z chwilą gdy reżim znajdzie się w izolacji, wszystko to się skończy" — uważa Azarow.

    Zobacz również:

    Coś ciężkie w Polsce te parasole (foto)
    Protesty we Francji
    Rosyjski Sztab Generalny wyjaśnił trzykrotne „zwiększenie” obszaru Syrii
    Tagi:
    Majdan, Arsen Awakow, Mykoła Azarow, Petro Poroszenko, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz