21:28 06 Grudzień 2019
Demontaż pomnika UPA na cmentarzu w Hruszowicach w pobliżu Przemyśla

Zdecydowane „NIE" dla odbudowy pomników UPA w Polsce

© Zdjęcie : Portal Przemyski
Opinie
Krótki link
Autor
8881
Subskrybuj nas na

Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca oświadczył, że rzekomo Warszawa zgodziła się na odbudowę ukraińskich miejsc pamięci na swoim terytorium, w tym pomników UPA. Czy tak jest rzeczywiście? O tym mowa w wywiadzie korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z niezależnym posłem na Sejm Januszem Sanockim.

— Niedawno w Krakowie odbyło się spotkanie ministrów Krzysztofa Szczerskiego i Konstantina Jelisiejewa. Po spotkaniu wydano komunikat, w którym obie strony potwierdziły swoje przywiązanie do wzmocnienia strategicznego partnerstwa Warszawy i Kijowa. Przy tym minister Jelisiejew poinformował, że Polska zapewniła Ukrainę, iż doprowadzi do odbudowania pomników UPA. Z kolei minister Szczerski podkreślił, że nie było zgody na odbudowę pomników UPA w Polsce… O co tu właściwie chodzi?

— Nie śledzę tak szczegółowo dyplomatycznych relacji naszych władz z Ukrainą. Jako poseł koncentruję się na naszych sprawach wewnętrznych, wymiarze sprawiedliwości. Natomiast jako potomek Kresowiaków, jako polski patriota mam swoje zdanie na temat tej polityki. Uważam, że Polska trochę straciła szansę, za bardzo się angażując na początku po stronie ukraińskiej, nawet nadmiernie. Byliśmy kiedyś bardziej proukraińscy niż sama Ukraina.

Tendencje odradzania się nacjonalizmu, tego banderowskiego nacjonalizmu, na Ukrainie są już widoczne od pomarańczowej rewolucji. Ja tam jeździłem onegdaj z pomocą humanitarną. Woziliśmy różny sprzęt szkolny, żywność itd. Ale przestałem tam jeździć, kiedy w 2012 roku, będąc w delegacji z naszego powiatu, zobaczyłem wszędzie portret Bandery, nawet w szkole muzycznej. Więc te tendencje były widoczne. Polska dyplomacja powinna była dostarczać informację na ten temat rządzącym, a rządzący powinni byli to niebezpieczeństwo widzieć. Bo, co nas to obchodzi, że Ukraina nie ma innych bohaterów? Niech sobie znajdzie tych bohaterów! To tak, jakbyśmy pojechali do Niemiec, a tam wisiałyby portrety Himmlera czy Goebbelsa.

To po stronie Ukrainy jest przewartościowanie swojej przeszłości, uderzenie się w piersi i potępienie tego okrutnego, bestialskiego nurtu, jaki reprezentowali OUN-UPA. Dlatego ja jestem przeciwny polityce milczenia i wspierania Ukrainy za wszelką cenę. Przypuszczam, że jest to z naszej strony takie odgórnie przyjęte założenie polityki antyrosyjskiej. Prosiłem publicznie, kiedyś napisałem list, żeby mi ktoś powiedział, jaki miałaby Rosja powód, żeby militarnie atakować Polskę. Ja takiego powodu nie widzę i nie sądzę, żeby Rosją kierowali ludzie irracjonalni. A to są dwie kwestie, które się splatają. Część naszych polityków próbuje straszyć Polaków rzekomym zagrożeniem rosyjskim i pochodną tej sytuacji jest miękki stosunek do Ukrainy i do tego, co się tam dzieje. Ja przypuszczam, że musi dojść do jakiegoś przewartościowania tej polityki.

— Na portalu „temat.pl" przeczytałam, że od lat nie było tak napiętych stosunków na linii Polska- Ukraina. Niedawno nie został w puszczony do Polski szef ukraińskiej komisji do spraw upamiętnienia ofiar wojen i represji, a polski ambasador został z tego powodu wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Kijowie. Incydentów jest więcej, a jedno z napięć zaczęło się w Hruszowicach, małej wsi na Podkarpaciu blisko ukraińskiej granicy. Latem został tam zburzony nielegalnie postawiony pomnik z napisem „Bohaterom UPA". Teraz władze Ukrainy konsekwentnie żądają przywrócenia tego pomnika i mówią, że od tego zależy zgoda na przeprowadzenie ekshumacji polskich ofiar rzezi wołyńskiej.

— To jest samobójcza z ich strony polityka, dlatego że władze Ukrainy próbują swoje wewnętrzne problemy — zepsucia państwa, gigantycznej korupcji, rozpadu wszystkich relacji państwo-obywatel — przesłonić nacjonalizmem, który ma skanalizować uwagę Ukraińców na sztucznych problemach. Gwarantuję, że jeśliby władze polskie zdecydowały się ulec Ukraińcom, to zostaną te pomniki zburzone i sam będę do tego nawoływał, żeby taka akcja była. Zresztą są to moi znajomi z kręgów Ruchu Narodowego, którzy zburzyli ten pomnik w Hruszowicach. I dobrze zrobili. Absolutnie nie ma zgody polskiej na to, żebyśmy czcili tu bandytów, morderców, faszystów. Nie ma na to zgody!

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

MSZ Rosji skierowało do Waszyngtonu prośbę ws. „Mirotworca”
Chile, San Jose 2010 - Argentyna, San Juan - 2017. Są na to przygotowani
Rosyjski okręt podwodny u granic Łotwy
Tagi:
stosunki polsko-ukraińskie, pomnik, UPA, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz