19:23 27 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
211135
Subskrybuj nas na

Prezydent Duda wie przecież, że z rąk „wyklętych" zginęło po wojnie kilka tysięcy ludzi. A dokładnie 5143 osoby. Taka liczba ofiar powinna paraliżować i zmuszać do głębokiej refleksji każdego uczciwego człowieka.

Były prezydent RP, Lech Wałęsa
© AP Photo / Alik Keplicz
Radości, z jaką prezydent Duda celebruje każdą okazję, by gloryfikować „żołnierzy wyklętych", nic nie mąci. Nawet brutalne fakty.

Odsłanianiu kolejnych tablic pamiątkowych towarzyszą peany niezłomnego prezydenta na cześć niezłomnych „wyklętych".

niezłomności Dudy przekonali się Polacy protestujący przeciwko zamachowi na trójpodział władzy i niezależność sądownictwa. Przez kilka miesięcy wierzyli, że prezydent stanie się w końcu strażnikiem konstytucji.

Nic z tego.

Rację mieli ci, którzy za wcześniejsze decyzje chcą go postawić przed Trybunałem Stanu. Ale zanim do tego dojdzie, trzeba cierpliwie pokazywać obłudę i zakłamanie tej ekipy.

Prezydent Duda wie przecież, że z rąk „wyklętych" zginęło po wojnie kilka tysięcy ludzi. A dokładnie 5143 osoby.

Taka liczba ofiar powinna paraliżować i zmuszać do głębokiej refleksji każdego uczciwego człowieka.

A szczególnie polityka, który pełniąc taką funkcję, musi wiedzieć, że jak są ofiary, to muszą też być sprawcy.

Nie wiem, jak można sobie poradzić z pamięcią o brutalnej śmierci 187 dzieci w wieku do 14 lat, gdy jednocześnie składa się zbiorowy hołd ich mordercom.

Znane są miejsca, gdzie dochodziło do zbrodni.

Ofiary, o których piszę, mają imiona i nazwiska.

Niestety, nie mają nawet skromnych tabliczek na murze ani kamienia na polu czy w lesie, gdzie dopadła je śmierć.

Prawda o powojennej wojnie domowej jest potrzebna nie tylko ich rodzinom i przyjaciołom, którzy nigdy się nie pogodzą z tym, że partie prawicowe piszą swoją, kompletnie załganą historię.

Wbrew faktom.

I na grobach ofiar.

Jednym ofiarom tej wojny przywraca się, i słusznie, dobrą pamięć, ale jednocześnie poniża się i deprecjonuje drugie.

Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński
© AFP 2020 / Wojtek Radwanski
Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński
Machina propagandowa PiS, a wcześniej PO, przy bierności i głupocie lewicy rozpędziła się do takiej szybkości, że kłamstwa nie mają już żadnych granic.

Historia opowiadana przez PiS jest równie prawdziwa jak to, co robi partia używająca tej nazwy.

Polska
© Sputnik . Filip Klimashevsky
Półtora roku minęło od apelu wybitnego dziennikarza Juliana Bartosza, który na tych łamach wzywał do znalezienia sposobu na uwiecznienie nazwisk osób pomordowanych przez podziemie.

Zajmiemy się tym, bo na partie lewicowe nie możemy liczyć.

Zaczniemy też zbierać dokumenty oraz wspomnienia członków rodzin i znajomych ofiar.

By choć po części odkłamać historię Polski.

Jerzy Domański, polski publicysta, Warszawa

Autor jest Redaktorem Naczelnym polskiego tygodnika opinii „Przegląd".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska czci Wyklętych
IPN usprawiedliwia zbrodnie? „Bury" niby zabijał, ale tylko czasem
Rzeczpospolita na wzór i przykład IPN
Będą podwyżki dla IPN - dekomunizują w pocie czoła
Żołnierze Niezłomni i żołnierze wyklęci
Warszawa: IPN panem życia i śmierci
IPN wszczął postępowanie przeciwko Lechowi Wałęsie
W Narodowy Dzień Pamięci „żołnierzy wyklętych” przeszedł marsz nacjonalistów
IPN walczy z czołgami. „Muszą zniknąć!"
Wakacje z Wyklętymi. Zamiast Pokemonów
IPN kryminalizuje Ludowe Wojsko Polskie
„Żołnierze Wyklęci": Lewica do wora, wór do jeziora
IPN nauczy nauczycieli historii
Tagi:
ofiara, fakty, Żołnierze Wyklęci, historia, konstytucja, rewizja historii, II Wojna Światowa, propaganda, Trybunał Stanu, Rząd RP, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Andrzej Duda, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz