23:40 20 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
16330
Subskrybuj nas na

Sekretarz generalny Rady Europy dopuścił możliwość zniesienia antyrosyjskich sankcji.

Stosunki między Rosją a UE
© Sputnik . Vladimir Sergeev
Thorbjørn Jagland poinformował, że wyjście Rosji z Rady Europy byłoby negatywnym krokiem, ponieważ członkostwo Rosji w tej organizacji jest niezbędne dla obywateli tego kraju. Oprócz tego dopuścił także możliwość zniesienia antyrosyjskich sankcji w Radzie Bepieczeństwa.

— Byłoby naprawdę bardzo, bardzo źle, gdyby Rosja wyszła… ponieważ konwencje i sąd są bardzo ważne dla obywateli Rosji. Byłoby to negatywne wydarzenie dla Europy, ponieważ zostałaby wówczas bez Rosji. Byłby to ogromny krok wstecz dla Europy — powiedział Thorbjørn Jagland w wywiadzie dla gazety Finacial Times, podkreślając jednocześnie, że Rada Europy nie bierze pod uwagę „uznania aneksji Krymu",  jednak powinna „trzeźwo oceniać" sferę swoich kompetencji i bronić praw człowieka „w Rosji, na Krymie czy jakimkolwiek innym miejscu na kontynencie, gdzie mieszkają ludzie".

Financial Times cytuje także oświadczenie stałego przedstawiciela Ukrainy przy Radzie Europy Dmitrija Kuleby, który powiedział, że jeśli organizacja zdecyduje się na normalizację stosunków z Federacją Rosyjską, „Ukraina zrewiduje swoje stosunki z Radą Europy" i będzie uważać taki krok za „dyskredytujący" tę instytucję.

Przypomnijmy —  w 2014 i 2015 roku rosyjscy parlamentarzyści zostali pozbawieni prawa głosu na sesjach oraz możliwości uczestnictwa w pracy organów statutowych Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (ZPRE)  z powodu stanowiska w sprawie Krymu. Od 2016 roku Rosja nie składa dokumentów, potrzebnych do akredytacji  swojej delegacji w tym organie. Pod koniec czerwca tego roku minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow powiadomił sekretarza generalnego Rady Europy o decyzji strony rosyjskiej — będącej jednym z głównych płatników organizacji,  w sprawie wstrzymania wpłaty części składki do budżetu Rady Europy za 2017 rok, aż do przywrócenia wszystkich uprawnień rosyjskiej delegacji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Jednocześnie Moskwa będzie w dalszym ciągu wypełniać swoje zobowiązania, które wzięła na siebie wcześniej. Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy nazwało decyzję Rosji „bezprecedensowym problemem".

Rosyjski senator Alieksiej Puszkow zareagował na wypowiedź Jaglanda ws. członkostwa Rosji w tej organizacji podkreślając, że wyjście Moskwy z Rady Europy byłoby ogromną stratą dla tej instytucji, przy czym nie tylko finansową. „O wiele większą niż dla Rosjan" — napisał Puszkow w swoim Twitterze.

​Na prośbę dziennikarzy agencji informacyjnej Ria Novosti o komentarz ws. doniesień mediów o tym, że Rada Europy rozpatruje możliwość zniesienia antyrosyjskich sankcji, rzecznik prasowy sekretarza generalnego tej organizacji Daniel Holtgen powiedział, że ograniczenia wprowadziło Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy i to ono powinno je uchylić. Komitet Ministrów Rady Europy żadnych sankcji nie wprowadzał. Oprócz tego jak poinformował Holtgen, „oba organy Rady Europy (Komitet Ministrów i Zgromadzenie Parlamentarne) rozmawiają o tym ze sobą".

Politolog, członek rady ekspertów Instytutu Badań Społeczno-Gospodarczych i Politycznych Alieksiej Zudin w wywiadzie dla radia Sputnik nazwał oświadczenie sekretarza generalnego Rady Europy znamiennym.

— Sam fakt powstania tego typu sytuacji świadczy o trudnych i dramatycznych procesach, które zachodzą obecnie w Europie. Unia Europejska jest zmęczona wojną sankcyjną z Rosją, sankcje coraz częściej są uważane za bezsensowne i przynoszące straty. Sądzę, że wszyscy rozsądni politycy zdają sobie sprawę, że Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy nie obejdzie się bez Rosji.

Inna sprawa, że muszą oni podejmować decyzje i działania nie tylko w ramach wojny sankcyjnej, ale również w ramach zakrojonej na szeroką skalę, powiedziałbym nawet potężnej antyrosyjskiej kampanii medialnej.

Właśnie dlatego wywierany jest na nich bardzo duży nacisk" — powiedział Alieksiej Zudin. Jednak ogólnie rzecz biorąc w Europie bardzo duży wpływ ma w dalszym ciągu  antyrosyjskie lobby. Był już przecież precedens, mam na myśli to, co stało się z poprzednim przewodniczącym Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Pedro Agramuntem, który opowiadał się za przywróceniem pozytywnych stosunków z Rosją i wkrótce stracił stanowisko. W tym przypadku sytuacja może się zarówno powtórzyć, jak i przybrać nowy obrót. Tak więc wszystko będzie zależeć od tego, czego odzwierciedleniem jest stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy — przede wszystkim interesów organizacji czy też odzwierciedleniem poglądów, które znajdują realne poparcie w europejskiej klasie politycznej" — uważa Alieksiej Zudin.

Kwestię sankcji należy rozpatrywać w kontekście zaufania do instytucji europejskich — uważa ekspert ds. międzynarodowych, docent Narodowego Uniwersytetu Badawczego Wyższej Szkoły Ekonomii Dmitrij Oficerow-Bielski.

„Wyjście Rosji byłoby najgorszym wariantem, ponieważ oznaczałoby to zakończenie dialogu w niech i nawet nie najważniejszej organizacji międzynarodowej.

W Europie trwa dyskusja na temat kompetencji instytucji europejskich. I Rada Europy jest organizacją, której uprawnienia nie były rozszerzane od dziesięcioleci. Jeśli dojdzie obecnie do takiego precendensu i Rosja wyjdzie z Rady Europy, będzie to cios dla organizacji z punktu widzenia dyskusji na temat jej kompetencji.

Oprócz tego powinniśmy zdawać sobie sprawę, że wystąpienie Jaglanda adresowane jest w pierwszej kolejności do polityków wewnątrz Unii Europejskiej, którzy powinni się teraz martwić o pozycję sekretarza generalnego Rady Europy i być może pójść na pewne ustępstwa ws. kompetencji organizacji.

Koncert w moskiewskich Łużnikach
© Sputnik . Vladimir Astapkovich
Myślę, że w kwestii sankcji kraje europejskie będą kierować się przede wszystkim stanowiskiem Stanów Zjednoczonych. Głównym inicjatorem taktyki sankcyjnej jest przecież Ameryka, dla której jednym z najważniejszych zadań jest oderwanie Rosji od Europy. W USA sankcje są rozpatrywane jako instrument bardzo długofalowego działania. Nie chodzi o jakieś nadzwyczajne straty, ponoszone przez rosyjską gospodarkę. Sankcje to instrument wypracowywania wspólnego stanowiska.

Kolektywny Zachód jest rozdarty wewnętrznie. Sankcje są przede wszystkim instrumentem utrzymania jedności krajów zachodnich. Dlatego w najbliższej przyszłości nie widzę żadnych przyczyn, by zachodni liderzy na poważnie omawiali zniesienie antyrosyjskich sankcji" — powiedział Dmitrij Oficerow-Bielski.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Moskwa o apokaliptycznym scenariuszu na Półwyspie Koreańskim
Kanibalistyczny akt w rosyjskim zoo
Kim jest wybranka księcia Harry'ego?
Tagi:
Członkowstwo Rosji w PACE, Alieksiej Zudin, Financial Times, PACE, Daniel Holtgen, Thorbjørn Jagland, Aleksiej Puszkow, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz