06:28 17 Listopad 2018
Na żywo
    Kazimierz Dolny, Cmentarz Zolnierzy radzieckich

    Jan Paweł II: „I wobec tej tablicy nie wolno nam przejść obojętnie"

    CC BY-SA 3.0 / Rafał T / Kilka nagrobków
    Opinie
    Krótki link
    Maciej Polkowski
    101112

    W tej ziemi spoczęły setki tysięcy radzieckich żołnierzy wyzwalających ją od faszystowskiej okupacji. Ludziom, którzy oddali życie za naszą wolność, należą się szacunek i modlitwa.

    Mój przyjaciel spotkał niedawno na obrzeżach Kazimierza Dolnego leciwą babuleńkę w niedzisiejszym paltociku i chustce na głowie.

    W ręku trzymała niewielką walizeczkę przewiązaną sznurkiem.

    Łamaną polszczyzną, śpiewnie zaciągając, nieśmiało zapytała: „Panie kochany, a gdzie ten cmentarz?". Odpowiedział także pytaniem: „Ale który?", bo w Kazimierzu jest kilka.

    „No, panie kochany, ten — gdzie nasi chłopcy pochowani".

    Kazimierz Dolny. Cmentarz Żołnierzy radzieckich
    Kazimierz Dolny. Cmentarz Żołnierzy radzieckich
    Rzecz jasna, od razu zrozumiał, że chodzi o cmentarz żołnierzy radzieckich.

    Zaczął rozpytywać, co i jak, wreszcie zaproponował gościnę, coś do zjedzenia i wypicia.

    Usłyszał: — Ogromnoje spasibo! No ja nie mogu — prijechała na dwa czasa. Posietila mogilu syna i dolżna wozwraszczat'sia. Menia żdjot dołgaja doroga. Eto poczti piat' dniej w puti (Bardzo dziękuję, ale nie mogę skorzystać, przyjechałam na dwie godziny odwiedzić grób syna i muszę wracać. Czeka mnie długa droga. Prawie pięć dni w podróży).

    "NALEŻĄ SIĘ SZACUNEK I MODLITWA"

    —  Czym dla Kazimierza Dolnego i jego mieszkańców jest cmentarz żołnierzy radzieckich? — zapytałem burmistrza Andrzeja Pisulę.

    — To miejsce wiecznego spoczynku żołnierzy, którzy walczyli z niemieckim okupantem i oddali za wolność swoje życie. Miejsce jest symbolem krwawej ofiary, jaką trzeba było złożyć, aby następne pokolenia mogły się cieszyć niepodległością. Jestem i zawsze byłem jak najdalszy od upolityczniania tego typu nekropolii.

    —  Dbałość o cmentarz jest traktowana przez tutejsze władze wyłącznie jako obowiązek, a może jako coś więcej?

    — Przykładamy dużą wagę do miejsc spoczynku ofiar wojen, w tym II wojny światowej. Z jednej strony, jest to oczywiście nasz obowiązek, aby w należytym stanie utrzymywać nekropolie, ale z drugiej, poprzez ich utrzymywanie mamy świadomość przedłużania pamięci o tamtych wydarzeniach. Tym samym dajemy możliwość zarówno rodzinom żołnierzy, jak i młodzieży szkolnej oraz rzeszy turystów sięgania pamięcią wstecz i pochylania się nad historią tamtego okresu.

    Pomnik poświęcony radzieckim żołnierzom, którzy zginali na wyspie podczas walk w 1943 roku.
    © Sputnik . Yevgeniy Odinokov
    —  Czy kiedykolwiek ktoś podważał sens istnienia tego cmentarza?

    — Cmentarz żołnierzy radzieckich od chwili jego powstania traktowany był i przez społeczeństwo, i przez władze z należytym szacunkiem.

    Nie ma żadnych powodów, dla których miałoby to się zmienić.

    Jako rdzenny mieszkaniec Kazimierza Dolnego nie spotkałem się z informacjami, sugestiami ani działaniami zmierzającymi do podważenia istnienia tego cmentarza.

    Powtarzam, ludziom, którzy oddali życie za naszą wolność, należą się szacunek i modlitwa.

    —  W przypadku kazimierskiej nekropolii nie słyszeliśmy o aktach wandalizmu.

    — Nam wszystkim zależy na zachowaniu pamięci o tutaj pochowanych. Można ją okazać, po prostu dbając o ten cmentarz (sprzątanie, ustawianie zniczy itp.). Nie wyobrażam sobie działań, które mogłyby szkodzić temu miejscu.

    Świadomość mieszkańców naszej gminy jest pod tym względem budująca. To m.in. efekt edukacji i wychowania w domach rodzinnych i szkołach.

    W związku z tym w głowach naszych mieszkańców nie rodzą się pomysły, które mogłyby dyskredytować to szczególne miejsce, a nam wszystkim przynosić wstyd.

    NIE WYZWOLILI NAS ANGLICY CZY AMERYKANIE

    Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej w Kazimierzu Dolnym został założony w latach 1950-1953 na granicy miasta Kazimierz Dolny i sołectwa Cholewianka (wyjazd na Opole Lubelskie).

    Zaprojektowali go Iwona Dworakowska i Kazimierz Kotowski. Cmentarz znajduje się na wzniesieniu, ma charakter parku-mauzoleum.

    Spoczywa tam 8676 żołnierzy Armii Czerwonej, których ciała ekshumowano z tymczasowych nekropolii zlokalizowanych w okolicy Kozienic, Puław, Bochotnicy, Łukowa, Lubartowa, Lublina, Kraśnika i Poniatowej. Zostali pochowani w 56 grobach indywidualnych i 164 mogiłach zbiorowych.

    We wrześniu tego roku znany z odwagi i samodzielnej refleksji ks. Wojciech Lemański napisał na Facebooku: „Setki tysięcy radzieckich żołnierzy spoczęło w tej ziemi, wyzwalając ją od faszystowskiej okupacji. Źle to brzmi, ale nie wyzwolili nas Anglicy, Francuzi ani Amerykanie. Prawdopodobnie żaden z tych żołnierzy nie uczestniczył w napaści na Polskę 17 września 1939 r. Tamtych faszystowska nawałnica zagłodziła w obozach jenieckich, założonych zresztą na ziemiach Rzeczypospolitej. Tylko niedouczeni głupcy przesiąknięci nienawiścią walczyć będą z grobami, pomnikami i tą jakże trudną prawdą historyczną — Sowieci, którzy w 1939 r. okupowali część Rzeczypospolitej, w 1944 i 1945 r. wyzwolili tę ziemię od hitlerowskich okupantów. Czy ci dewastujący pomniki sowieckich żołnierzy zadają sobie pytanie, co byłoby z Polakami, co z nami by było, gdyby nie ofensywa Armii Radzieckiej? A może by tak któryś z biskupów słowo na ten temat powiedział? A może sam przewodniczący KEP albo jego zastępca? Oj, nie mamy w Polsce zbyt odważnych biskupów, nie mamy".

    I jeszcze jeden mądry, wyważony tekst z internetu: „Cmentarze wojenne żołnierzy radzieckich nie są niestety w obecnych czasach uznawane za miejsca zasługujące na szacunek. Zmiany dziejowe i systemowe spowodowały, że przy aprobacie i za przyzwoleniem władz niedawni wyzwoliciele i bohaterowie »stali się wrogami narodu polskiego«. Niektórym bardzo trudno przyswoić sobie fakt, że właśnie w takich miejscach wieczny spoczynek znaleźli zwykli ludzie, którzy byli ojcami, mężami, braćmi. Niewątpliwie także tymi, którym kazano strzelać wbrew ich woli. Spoczywają bardzo daleko od swoich rodzinnych stron. Cmentarz w Kazimierzu niestety podzielił ten los, jest zapomniany, chociaż jest znakomicie zadbany. Jego układ, położenie oraz kompozycja zieleni czyni go jednym z najpiękniejszych w Polsce".

    CZYM DLA MŁODYCH LUDZI JEST CMENTARZ ŻOŁNIERZY RADZIECKICH?

    Najmłodsza radna miasta Magdalena Grabczak odpowiada: — Od kiedy pamiętam, w szkole na lekcjach historii wiele czasu poświęcano miejscom pochówku znajdującym się na terenie naszej gminy. Dlatego mogę powiedzieć, że m.in. cmentarz żołnierzy radzieckich jest przez naszą młodzież traktowany z należytym szacunkiem. Doskonale wiemy, kto jest tam pochowany i w jakich okolicznościach zginął. Młodzież zdaje sobie sprawę ze znaczenia tego miejsca. Wpojono nam, młodym ludziom, docenianie takich wartości jak szacunek, patriotyzm i odpowiedzialność. Dla nas cmentarz żołnierzy radzieckich jest elementem historii wpisanym w codzienne życie naszego kazimierskiego społeczeństwa. Pobyt na tej nekropolii traktujemy jako lekcję wyjątkowo tragicznych zdarzeń oraz jako okazję do chwili refleksji nad losem rodzin żołnierzy pochowanych poza swoją ojczyzną.

    Głównie z inicjatywy Henryka Kozaka, prezesa Stowarzyszenia „Wołyński Rajd Motocyklowy", w maju tego roku odsłonięto przy wejściu na cmentarz żołnierzy radzieckich obelisk poświęcony żołnierzom Armii Krajowej poległym podczas II wojny światowej, którzy — jak się okazało dopiero teraz — są pochowani na tym samym cmentarzu.

    Kazimierz Dolny. Cmentarz Żołnierzy radzieckich
    Kazimierz Dolny. Cmentarz Żołnierzy radzieckich
    Pan Henryk opowiada: — W styczniu tego roku otrzymałem wiadomość, że pochowana jest tu sanitariuszka 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK Felicja Korzeniowska, ps. „Czarna Marysia", z oddziału „Gzymsa", odznaczona Krzyżem Walecznych. W trakcie sprawdzania tej wiadomości okazało się, że na ten cmentarz zostały także przeniesione po ekshumacji szczątki żołnierzy oddziału WiN AK mjr. „Orlika". Co więcej, według niepotwierdzonych jeszcze do końca źródeł spoczywają tu szczątki Polaków zamordowanych przez hitlerowców na wale wiślanym w Puławach w styczniu 1944 r.

    — W ostatnim czasie wielokrotnie byłem na tym cmentarzu i widać, że poszczególne kwatery żołnierzy radzieckich są odwiedzane przez rodziny i znajomych — mówi Henryk Kozak. — Świadczą o tym wypalone świece i znicze, pozostawione zgodnie z tradycją kieliszki, a także zatknięte karteczki. Cmentarz będący pod stałą, wieloletnią opieką burmistrza Kazimierza Dolnego i ambasady rosyjskiej jest w sumie dobrze zachowany i nie znam przypadków drastycznego wandalizmu. Przecież tu są pochowani w zdecydowanej większości bardzo młodzi ludzie, którzy na pewno chcieli żyć, a nie walczyć i ginąć na obcej ziemi. Dla nas, tutaj mieszkających, to oczywiste — tak jak wymagamy szacunku dla miejsc naszej pamięci narodowej znajdujących się poza granicami Polski, mamy również powinność dbania o kazimierski cmentarz żołnierzy Armii Radzieckiej.

    * * * * * * *

    Naprawdę warto przypomnieć sobie i wziąć do serca słowa, jakie wypowiedział w Oświęcimiu-Brzezince 7 czerwca 1979 r. Jan Paweł II: „Przychodzę więc i klękam na tej Golgocie naszych czasów, na tych mogiłach w ogromnej mierze bezimiennych, jak gigantyczny grób nieznanego żołnierza. Klękam przy wszystkich po kolei tablicach… I jeszcze jedna tablica — wybrana… Tablica z napisem w języku rosyjskim. Nie dodaję żadnego komentarza. Wiemy, o jakim narodzie mówi ta tablica. Wiemy, jaki był udział tego narodu w ostatniej straszliwej wojnie o wolność ludów. I wobec tej tablicy nie wolno nam przejść obojętnie".

    Maciej Polkowski, polski publicysta, Warszawa

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Ambasador Rosji w Warszawie: Irracjonalna rusofobia
    Władze Pieniężna zdemontowały pomnik generała Czerniachowskiego
    Warszawie wolno mniej
    Demontaż Kolumny Zwycięstwa w Stargardzie
    Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
    Demontaż pomnika wdzięczności Armii Czerwonej
    Reakcja Moskwy na demontaż radzieckich pomników w Polsce
    Zacharowa: „Demontaż radzieckich pomników w Polsce wynika z chęci zemsty"
    Szwydkoj: demontaż pomników żołnierzy radzieckich w Polsce jest dużym błędem
    Tagi:
    pomnik, polityka, grób, modlitwa, cmentarz, żołnierz, II wojna światowa, Armia Czerwona, Magdalena Grabczak, Wojciech Lemański, Jan Paweł II, Kazimierz Dolny, ZSRR, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz