Warszawa+ 21°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Prezerwatywa

    Rząd podniesie podatek na prezerwatywy

    © Fotolia / Victoria М
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    9015

    Ten projekt nie był szczególnie nagłaśniany przez rząd PiS. Rada Ministrów przyjęła go w trybie obiegowym.

    Wprowadzenia tego rozwiązania, podobnie jak wprowadzenia częściowej prohibicji, Polacy mogą rządowi nie darować. Stawka podatku VAT na prezerwatywy wzrosnąć ma niemal trzykrotnie: z 8 do 23 procent.

    Rząd PiS mógł wprawdzie powołać się w tej sprawie na „złą Unię", która kazała podnieść ceny. Bo tak rzeczywiście było. Podwyżka, nad którą trwają prace, to w istocie realizacja werdyktu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2015 roku. Według jego decyzji w Polsce należy podnieść podatek VAT na niektóre produkty nie będące farmaceutykami, jak właśnie prezerwatywy, ale też okulary przeciwsłoneczne, odciągacze do mleka, torebki na lód, strzykawki, kroplomierze, worki tlenowe, gumowe osłonki na palce, poduszki pneumatyczne dla chorych. Ale prawda jest taka, że to rząd ostatecznie decyduje o tym, które konkretnie stawki podwyższyć.

    Jeżeli Polska nie podwyższy podatków na wskazane produkty, zostaną wdrożone sankcje, przede wszystkim finansowe. Dlatego rząd tak się spieszy z tym projektem.

    Spieszy, ale niekoniecznie chwali wszem wobec. „Projekt nie był nagłaśniany przez rząd. Rada Ministrów nie omawiała go na tradycyjnym posiedzeniu. Przyjęła go w trybie obiegowym 17 listopada" — możemy przeczytać w najnowszym wydaniu „Pulsu Biznesu".

    Wyłączone z podwyżki będą szkła korekcyjne, więc wszyscy ich posiadacze będą mogli odetchnąć z ulgą.

    Nowe prawo miało zostać w wprowadzone już w lipcu tego roku, ale cały proces przeciągnął się w czasie. Odbyła się również szeroko zakrojona bitwa o smoczki dla niemowląt, na które VAT również miał wzrosnąć. Tak się jednak nie stało. Rząd odmówił, tłumacząc, że trudno odróżnić smoczki medyczne (służące do podawania lekarstw dzieciom) od tych służących tylko i wyłącznie do ich uspokajania. W efekcie zarówno smoczki, jak i szkła korekcyjne zostaną na dotychczasowym poziomie 8 procent VAT.

    Wiadomo — w dzietność ten rząd gotów jest zainwestować każde pieniądze. Ale prezerwatywy? Jakby na to nie patrzeć, stanowią zaprzeczenie dzietności.

    — Orzeczenie TSUE musimy wykonać. Trybunał stwierdził, że z obniżonych stawek VAT nie mogą korzystać produkty niebędące wyrobami medycznymi i farmaceutycznymi — powiedział „Pulsowi Biznesu", Jerzy Martini, doradca podatkowy.

    Dziś opakowanie zawierające 12 standardowych prezerwatyw firmy Durex kosztuje w Polsce około 30 zł, opakowanie z trzema sztukami — koło 12 zł. Dla niektórych to już i tak zbyt dużo. Prezerwatywa jest najbardziej popularnym środkiem antykoncepcyjnym nad Wisłą, z powodu łatwej dostępności i niezawodności. Z badań wynika, że stosowana „zgodnie z instrukcją" stanowi niemal 100-procentową ochronę przed niechcianą ciążą. Współczynnik zawodności to 2-4 ciąże na 100 kobiet.

    Jednak rząd ewidentnie daje nam do zrozumienia, że zamiast wydawać pieniądze na gumki, powinniśmy iść za radą ministra Radziwiłła i zacząć „mnożyć się jak króliki".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Co upodabnia do siebie design i seks w ZSRR?
    Turcja: 4000-letni kontrakt zezwalający na niewolnictwo seksualne (foto)
    Za seksparty u „Grubego Leonarda" odpowie 60 amerykańskich admirałów
    Dlaczego kobiety przestają uprawiać seks?
    Najlepszy zamiennik seksu
    Od czego zależy satysfakcja seksualna
    Naukowcy odkryli tajemnicę pociągu seksualnego
    Tagi:
    projekt, antykoncepcja, prezerwatywa, seks, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz