Widgets Magazine
09:31 20 Wrzesień 2019
Modlitwa muzułmanów przed meczetem w Paryżu

Dlaczego muzułmanie zastąpią chrześcijan w UE

© AFP 2019 / Zakaria Abdelkafi
Opinie
Krótki link
Autor
17406
Subskrybuj nas na

W nadchodzących latach istotnie wzrośnie liczba muzułmanów w państwach Europy Zachodniej.

Jeśli migracja będzie posuwać się w tempie ostatnich trzech lat, liczba wyznawców islamu w Unii Europejskiej zwiększy się trzykrotnie. Nawet jeśli państwa zamkną granice, tendencja wzrostowa się utrzyma. Według najbardziej radykalnych scenariuszy w nowym pokoleniu co trzeci Szwed i co piąty Norweg będzie uznawać Koran za świętą księgę. „Nie da się uciec od islamu w UE. Życie będzie ciekawe" — powiedział w rozmowie z Ria Novosti rosyjski religioznawca Aleksiej Małaszenko poproszony o skomentowanie zmiany w strukturze społeczeństwa.

Europa nie będzie taka jak kiedyś

Prognozy demograficzne dla Unii Europejskiej opierają się na trzech wariantach rozwoju wypadków. Według najbardziej prawdopodobnej zwycięstwo odniosą zwolennicy drastycznych działań. Ale zamknięcie granic, którego się tak usilnie domagają, nie odwróci sytuacji. Udział rdzennej ludności będzie się zmniejszał, jeśli utrzyma się obecny poziom urodzeń — 1,6 dziecka na kobietę. A udział wyznawców islamu będzie rósł za sprawą przybyłych do Europy muzułmanów, bowiem w tej grupie na jedną kobietę przypada średnio 2,6 dziecka.

Migranci w Paryżu
© Sputnik . Irina Kalashnikova
Nawet podjęcie kardynalnych działań nie pozwoli zahamować zmian dokonujących się w europejskich społeczeństwach. Udział wyznawców islamu przy niezwłocznym zwycięstwie nacjonalistów tak czy inaczej wzrośnie z 4,9 do 7,4%. Natomiast jeśli migracja do Unii Europejskiej nie zostanie ujarzmiona, wówczas ludność muzułmańska będzie stanowić 11% ogółu europejskich społeczeństw. Przy takiej prognozie do 2050 roku udział wyznawców islamu w Wielkiej Brytanii wzrośnie do 16%, a w Szwecji — do 20%.

Radykalny scenariusz przewidujący utrzymanie tempa ostatnich trzech lat prowadzi do nieprzewidywalnej i gwałtownej transformacji Unii Europejskiej. Utrzymanie migracji na dotychczasowym poziomie będzie oznaczać, że do 2050 roku w Szwecji muzułmanami będzie 30% mieszkańców, a w sąsiedniej Norwegii — 17%.

Pogodzenie islamu z wartościami liberalnymi

Tendencja do wzrostu liczby muzułmanów otwiera kilka możliwości przed państwami europejskimi. W klasie politycznej UE wielu ma nadzieję, że uda się pogodzić islam z wartościami liberalnymi.

Prawoławna demonstracja przeciwko pokazowi filmu Matylda w Moskwie
© AFP 2019 / Mladen Antonov
Badacz islamu Roman Siłantiew opowiedział, że nie uważa tej strategii za produktywną. „Połączenie Koranu i liberalizmu jest w zasadzie możliwe, ale takie podejście nie będzie cieszyć się popularnością. Podejmowane są próby tego rodzaju, ale jak pokazują dane sondażowe, mają one poparcie garstki osób.

Muzułmaninowi przyjmującemu wartości liberalne łatwiej odejść od islamu niż starać się o dokonanie w nim jakichś zmian" — mówi Siłantiew.

Do zbliżenia między wyznawcami islamu i Europejczykami może dojść poprzez znalezienie w islamie motywów potencjalnie zbliżonych do wyobrażeń panujących na Zachodzie. W tym względzie ekspert wyraża sceptycyzm. „Można odnaleźć w spuściźnie islamu zarówno prawa człowieka jak i demokrację, które nie są sprzeczne z Koranem. Ale ludowładztwo i rozumienie praw w islamie to coś całkiem odmiennego od tego, co mamy w Europie" — mówi Siłantiew.

„Niemcy nie chcą po prostu więcej dzieci"

Agencja Ria Novosti zwróciła się do specjalisty ds. demografii, żeby wyjaśnić, czy społeczeństwa, w których poziom urodzeń krytycznie zmalał, mogą wrócić do wskaźników sprzed lat.

Według pracownika Ośrodka Demografii i Ekologii Rosyjskiej Akademii Nauk Jewgienija Andriejewa takie przypadki się nie zdarzają. Podejmowane w tym kierunku próby w Szwecji, Francji, a także na Węgrzech i w byłej NRD nie odniosły zamierzonego skutku. Problem w tym, że nigdzie w Europie wzrost liczby urodzeń nie cieszy się poparciem bezwzględnie całego społeczeństwa. Bez zgody rodzin nie sposób przywrócić dawnej liczebności społeczeństw.

„Znaczna część współczesnej Europy to kraje, w których trwa pamięć o niedawnych reżimach totalitarnych. Te ostatnie usiłowały ingerować w procesy demograficzne, dlatego wywołuje to u nich niechęć i odrzucenie. Z tej przyczyny w RFN na przykład nie zajmowano się nigdy podnoszeniem poziomu urodzeń na szczeblu państwowym. Sytuacja jest na rękę samym Niemcom — oni nie chcą mieć mieć więcej potomstwa" — kończy Andriejew.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Szwedzcy duchowni nie będą już uznawać Boga za mężczyznę
Apokalipsa już trwa. Grzech zamieszkał w kościele
Nieznany sprawca zabił ponad 20 osób w kościele w Teksasie
Tagi:
chrześcijanie, islam, Europa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz