Widgets Magazine
17:54 18 Październik 2019
Jabłka

Ukraińcy: Polacy za mało nam płacą

© Sputnik . Taras Litwinienko
Opinie
Krótki link
Autor
10834
Subskrybuj nas na

Zniesienie obowiązku posiadania wiz do państw Unii dla obywateli Ukrainy zaowocowało... podwyższeniem ich wymagań finansowch!

Zamiast rozładować nieco masowy napływ Ukraińców do Polski, zniesienie wiz dało zupełnie inny, nieoczekiwany skutek. Przyjeżdżający z Ukrainy pracownicy wcale nie zaczęli wyprawiać się dalej w głąb wspólnoty, Polska nadal pozostaje ich pierwszym wyborem. Z tym, że… podniosły im się wymagania i domagają się podwyżek płac. Twierdzą, że „nie opłaca im się" pracować za aktualne stawki. I zdarza im się, że odmawiają podjęcia pracy.

— Przypomnę, że pracownicy ze Wschodu nadal potrzebują zezwolenia na pracę np. w Niemczech i tu się nic nie zmieniło. Co więcej bez wizy można przebywać tylko przez 90 w 180 dniach, a w większości państw obszaru Schengen, poza Polską, cudzoziemcy w tym czasie nie mogą wykonywać pracy — stwierdził wiceminister pracy Stanisław Szwed.

Tymczasem sami Ukraińcy skarżą się na polskich pracodawców, że ci słabo płacą.

— Dziś stawka 13 zł na godzinę w rolnictwie jest dla nich często nie do przyjęcia. Wiedzą, że za podobne pieniądze mogą np. pracować w sklepie, czy w innym dogodnym miejscu — mówi polityk. — Obecnie praktycznie wszystkie woj. korzystają z usług pracowników z Ukrainy. Przeważnie zatrudniani są do tzw. prac prostych, które nie wymagają wysokich kwalifikacji: pomocnicy w gospodarstwie, praca przy maszynach, czy przy taśmie, ale także opiekunki.

Zmienia się też „rozkład geograficzny" pracowników ukraińskich w Polsce. Mazowsze nie jest już nimi tak bardzo „obłożone". Widać też zdecydowany odpływ z rolnictwa, które do tej pory dominowało. Teraz więcej przybyszów ze wschodu pracuje w przetwórstwie, handlu i w budowlance. Wszędzie Ukraińcy skarżą się na stawki.

W przyszłym roku Eldorado może się jednak skończyć całkiem: zmienią się przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców.

— Wprowadzamy nowe zezwolenie na pracę sezonową. Będzie je wydawał starosta na okres do 9 miesięcy w roku kalendarzowym. Łatwiej będzie można przedłużyć współpracę z cudzoziemcem, jeśli był on zatrudniony na podstawie umowy o pracę — zapowiedział wiceszef ministerstwa rodziny.

Ale, uwaga, jest tu kruczek. Oświadczenia będą płatne. Wystawiający będzie musiał wyłożyć na każde 30 złotych. — Myślę, że to ograniczy wystawianie fikcyjnych oświadczeń. Zobaczymy też, jak to zadziała po stronie ukraińskiej. Bo przecież tam zaczynają się problemy i nadużycia ze strony nielegalnych pośredników. Oświadczenia są obecnie bezpłatne, a doskonale wiemy, że czasem trzeba zapłacić na Ukrainie za taki dokument nawet 100 dol. lub więcej — stwierdził Stanisław Szwed.

Ma powstać również centralny rejestr informatyczny, który pozwoli na lepsze monitorowanie pracy cudzoziemców w Polsce.

Jak podało ministerstwo, z danych przekazanych przez powiatowe urzęde pracy wynika, że liczba oświadczeń o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcowi dla pracowników m.in. z Ukrainy rośnie i wynosi mniej więcej 1,5 miliona. Utrzymała się zatem na polskim rynku rekordowa liczba pracowników z Ukrainy, która przebiła milion.

Z „marudzenia" Ukraińców może płynąć pewien pożytek — ogólnobranżowe podwyżki. Choć to zapewne zbyt piękna wizja i skończy się zapewne jak zwykle: na sterroryzowaniu pracodawców przez wybrane roszczeniowe grupy.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

USA będą kontynuować dostawy uzbrojenia na Ukrainę
Co czeka Rosję, Ukrainę, Donbas i Krym w 2018 roku
Ukraińcy demonizują księcia Włodzimierza
Utrata rosyjskiego rynku to dla Ukrainy „ekonomicznym szok”
W Rosji zatrzymano ukraińskiego szpiega (wideo)
Tagi:
praca w Polsce, praca, finanse, strefa Schengen, Polska, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz