19:45 14 Grudzień 2017
Warszawa+ 5°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Wojciech Kowalewski

    „Rosja zawsze będzie mi się kojarzyć z tymi ludźmi, tą swobodą i szczerością w relacjach"

    © Sputnik. Alexander Vilf
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Rosja 2018 (84)
    1382

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z Wojciechem Kowalewskim - słynnym bramkarzem, 11-krotnym reprezentantem Polski, mistrzem Polski w barwach Legii. W 2003 roku Wojciech Kowalewski przeniósł się do ligi rosyjskiej. Bronił bramki klubu Spartak Moskwa. W 2012 zakończył karierę sportową. W czasie Euro 2012 komentator studia TVP.

    Ambasadorka Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2018 Wiktoria Łopyriewa
    © Sputnik. Aleksiej Kudenko
    — Losowanie grup Mistrzostw Świata mamy już za sobą. 19 czerwca biało-czerwoni rozegrają w Moskwie na stadionie Spartaka swój pierwszy mecz z Senegalem. Jak Pan ocenia losowanie?

    — Losowanie, jeśli chodzi o polską grupę, dało efekt bardzo urozmaicony. Mamy rywalizację czterech zespołów z zupełnie innych regionów świata, prezentujących odmienny charakter, odmienne walory piłkarskie. Myślę, że będą to ciekawe zestawienia i ciekawe widowisko dla kibiców. I będzie to dużym wyzwaniem dla polskiej reprezentacji.

    Ankieta

    Kto jest najsilniejszym przeciwnikiem Polski w grupie na MŚ 2018?
    • Senegal
      25.1% (138)
    • Kolumbia
      47.1% (259)
    • Japonia
      13.1% (72)
    • Nie ma w niej silnych (oprócz nas)
      14.7% (81)
    Głosowało: 550
    Przygotowania do turnieju i rywalizacji z takimi zespołami w grupie będą wymagały wysiłku od sztabu szkoleniowego i sztabu analityków polskiej reprezentacji. Samo zebranie jak najobszerniejszej informacji o przeciwnikach będzie wymagało sporo wysiłku i czasu. Ale myślę, że tak jak do tej pory zespół trenera Adama Nawałki w każdym meczu, bez względu na to, z jakim przeciwnikiem rywalizował, miał pomysł na grę i zwycięstwo, i realizował ten pomysł w większości przypadków, konsekwentnie i skutecznie, i tak będzie tym razem. Oceniam tę grupę jako bardzo trudną. Jedyne, co pomaga wskazać faworyta tej grupy, to jest przede wszystkim ranking FIFA, ale wiemy dokładnie, że ranking FIFA to nie jest odzwierciedlenie siły zespołu 1:1. Zawsze weryfikuje to boisko, i tak też będzie. Wobec tego zakładam, że te pojedynki —pierwszy mecz z Senegalem i kolejne z Kolumbią i Japonią — będą bardzo dużym wyzwaniem, i wierzę w to, że zespół, który ma w swoich szeregach wielkie indywidualności, jak również zawodników o odpowiednim doświadczeniu piłkarskim, jest w stanie rywalizować z każdym przeciwnikiem.

    Наталья Водянова на церемонии предварительной жеребьевки чемпионата мира по футболу 2018 по футболу в Константиновском дворце в Стрельне
    © Sputnik. Konstantin Chalabov
    — Czy jest jakaś nadzieja, że będzie Pan na trybunie, a może w kabinie sprawozdawcy?

    — Bardzo bym chciał. Miło byłoby obejrzeć pierwszy mecz polskiej reprezentacji w tym turnieju na nowym stadionie Spartaka Moskwa, na którym nie miałem okazji zagrać, ale miałem okazję być rok temu na derbowym meczu CSKA. Jestem pod wrażeniem tego obiektu, jak również atmosfery na nim panującej. Zresztą wiele lat grałem dla tych kibiców i było to dla mnie wspaniałe przeżycie. Stadion, który jest nowoczesną infrastrukturą i dodaje jeszcze lepszej oprawy takim widowiskom sportowym, jakimi są mecze Spartaka Moskwa, i ta energia na trybunach, to dopełnia całe to show i wierzę, że ten stadion będzie wspaniałą areną dla Mistrzostw Świata i przede wszystkim miejscem, które będzie bardzo pozytywnie kojarzyło się polskim kibicom.

    — Rosyjscy kibice bardzo serdecznie Pana wspominają. A jak Pan ocenia lata spędzone w Rosji, nie tylko w barwach „Spartaka"? Bronił Pan przecież bramki i innych klubów, nawet i syberyjskiego.

    — Dokładnie. Ten okres spędzony w Rosji, jeśli chodzi o moją przygodę piłkarską, był takim najbarwniejszym okresem, najbardziej intensywnym, jak również czasem, który w jakości i rywalizacji sportowej był najbardziej motywacyjnym, wyzywającym. Właśnie w tym okresie najwięcej się nauczyłem i dojrzałem jako zawodnik, jako człowiek, chociaż do reprezentacji Polski trafiłem dużo wcześniej. Grałem w barwach Legii Warszawa, ale na pewno występy w Spartaku Moskwa, a wcześniej w Szachtar Donieck, były okazją do zdobycia nowych doświadczeń. Mam na myśli grę w Lidze Mistrzów, rywalizację na poziomie międzynarodowym, w bardzo silnej lidze rosyjskiej. To podniosło mój poziom sportowy, a poza tym miałem okazję przekonać się o rosyjskiej gościnności i do tej pory wspominam bardzo mile. Utrzymuję kontakt z wieloma swoimi kolegami, Rosjanami z drużyny. Zawsze z wielką przyjemnością wracam do tego kraju, do tego miasta, w którym spędziłem wiele lat. Moje wspomnienia są żywe i jak najbardziej pozytywne.

    — W jednym z wywiadów powiedział Pan: „Do dziś czuję, że grałem w wielkim klubie". To o Spartaku. Dlaczego Pan tak uważa? Wiem, że jego kibice uznali Pana za najlepszego piłkarza, a zawodnicy wybrali Pana na kapitana?

    Oficjalne logo MŚ 2018 w Rosji
    © Sputnik. Alexander Vilf
    — Tak też było. To wielkie wyróżnienie być kapitanem takiego zespołu i w takim klubie, z taką historią, jaką ma Spartak Moskwa, tym bardziej że występowałem w tym klubie jako obcokrajowiec i dla mnie to był wielki zaszczyt, że mogłem tę funkcję pełnić. Oczywiście na boisku występuje cały zespół. Kapitan jest tylko jednym z zawodników, który w różnych sytuacjach bierze większą część odpowiedzialności czy inicjatywy na swoje barki. Akurat w tamtym czasie zespół, w którym występowałem, miał kilku kapitanów — między innymi to był Dima Alejniczew, Jegor Titow i ja. Odpowiedzialność dzieliliśmy między siebie i było dla nas duże wyróżnienie.  Nawet jak już opuściłem Spartak Moskwa do dzisiaj bardzo często zdarza mi się, że jestem również w Polsce rozpoznawany przez kibiców Spartaka, czy w innych częściach naszego kontynentu. Przy okazji różnych okoliczności, podróżując, spotykałem kibiców Spartaka i uświadamiałem sobie po raz kolejny, że to jest wielki klub. Bo mając takie rzesze kibiców, w tak wielu krajach, to tylko wielkie kluby mają tak oddanych fanów i dlatego tym bardziej jestem dumny i cieszę się z tego, że miałem zaszczyt reprezentować ten klub.

    Euro 2016 mecz Polska-Portugalia
    © Sputnik. Wladimir Piesnia
    — Jakie Pan miał warunki w Rosji? Jak Pan spędzał wolny czas? Od jakiej strony poznał Pan zwykłych Rosjan?

    — Moje znajomości, moje kręgi znajomych sięgały zdecydowanie dalej niż tylko środowisko sportowe, piłkarskie w Rosji. Miałem okazję poznawać ludzi w różnych sytuacjach, z różnych grup społecznych. Były to spotkania przeważnie bardzo miłe, szczere, rozmowy z Rosjanami na różne tematy. Również o historii, o tym, co dzieli, a co łączy nasze narody. Bardzo cenię sobie te doświadczenia, dyskusje i te relacje. Muszę przyznać, że najbardziej rzuciło mi się w oczy, i co najbardziej cenię, to otwartość w tych kontaktach i takie relacje są w stanie przetrwać dystans czasowy i przestrzenny. Są one nadzwyczaj szczere. Myślę o swoim przyjacielu Aleksieju Zujewie, z którym miałem okazję wcześniej rywalizować o miejsce w bramce Spartaka Moskwa, i ta rywalizacja przerodziła się w przyjaźń, podobnie jak z wieloma moimi kolegami — Maksimem Kaliniczenko, Ignasem Dedurą. Może nasze kontakty nie są tak częste, jak kiedyś, ale nawet, jeśli spotkamy się raz czy dwa razy w roku, to mamy wrażenie, że rozmawialiśmy dopiero wczoraj. To też jest ważne. Te znajomości są bardzo cenne. Rosja zawsze będzie mi się kojarzyć z tymi ludźmi, z tą swobodą i szczerością w relacjach.

    Moscow Off-road Show - 2017
    © Sputnik. Vladimir Pesnya
    — W Rosji, zresztą jak na całym świecie, lubią piłkę nożną. Stadiony są teraz pełne i jest ich dużo, zupełnie nowych, z doskonałą murawą. Kibice są jak wszędzie bardzo ekspresywni, ale czy zawodnicy i goście Mundialu będą mogli czuć się bezpiecznie na stadionach rosyjskich?

    — To pytanie słyszałem wielokrotnie w ostatnim czasie. Odpowiedzieć mogę, kierując się własnym doświadczeniem. Przez wiele lat występując w lidze rosyjskiej, nie przypominam sobie momentu, kiedy czułbym się niebezpiecznie jako zawodnik, jako uczestnik tych wydarzeń. Wiemy dokładnie, że są różne regiony w Rosji i stabilność tych regionów jest bardzo różna. Ale jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa bezpośrednio meczy piłkarskich, to sam fakt, że przez prawie 5 lat występów w lidze rosyjskiej nie miałem okazji doświadczenia żadnej groźnej sytuacji, świadczy o tym, że to bezpieczeństwo jest zapewnione na odpowiednim poziomie. Wiemy dokładnie, jakim przedsięwzięciem organizacyjnym i finansowym jest turniej Mistrzostw Świata. Kraj, który jest gospodarzem takiego turnieju, zrobi wszystko i poniesie wszelkie koszty, żeby impreza ta odbywała się w bardzo bezpiecznych warunkach. Rosja nie jest wyjątkiem. Mam nadzieję i wierzę, że może być również przykładem, jak takie turnieje powinny być organizowane. Jeśli przypomnimy sobie Mistrzostwa Świata w Brazylii, czy wcześniej w Afryce Południowej, też kwestia bezpieczeństwa była bardzo mocno podkreślana i poruszana. Realia tamtych turniejów momentami mogły przypominać realia bezpośredniego zagrożenia, które było odczuwalne. Wiemy, jakie środki były podejmowane chociażby w Afryce Południowej — jak wyglądały bazy uczestników i przyjeżdżających na ten turniej kibiców. Myślę, że takich obrazków nie będziemy widzieli w Rosji, chociaż wiemy dokładnie, w jakiej rzeczywistości żyjemy, ale tym bardziej świadomość tego posiadają władze Federacji Rosyjskiej, które podejmą wszelkie możliwe środki, żeby to bezpieczeństwo było na jak najwyższym poziomie. 

    — Znowu o Mundialu. Poprzedził go, jak wiadomo, turniej o Puchar Konfederacji piłki nożnej. Jego organizacja, atmosfera, która panowała na stadionach i wokół nich, przychylność mieszkańców miast, w których były mecze, spotkały się z aprobatą zawodników, prasy sportowej i ekspertów. Czy to dobrze wróży Mundialowi?

    — Przede wszystkim to bardzo dobre prognozy. Myślę, że z takim celem ten turniej Konfederacji jest również organizowany, żeby dać możliwość gospodarzom wypracowania pewnych mechanizmów organizacyjnych, dopracowania czy też sprawdzenia potencjałów obiektów sportowych, wypracowania pewnych instrukcji bezpieczeństwa i organizacji widowisk sportowych na tych obiektach. Te opinie, które pojawiły się po Pucharze, już dają pewne podstawy do tego, żeby spokojnie przygotowywać się do turnieju finałowego i oczekiwać wspaniałych widowisk i świetnie przygotowanego turnieju.

    — Polska reprezentacja jest w Rosji bardzo wysoko ceniona. Na co mogą liczyć zarówno biało-czerwoni, jak i gospodarze?

    Hotel Hilton w Moskwie
    © Sputnik. Mikhail Fomichev
    — Myślę, że podstawowym zadaniem jest wyjście z grupy, grupy bardzo niełatwej, urozmaiconej. To jest spore wyzwanie przed polską reprezentacją. Wcale nie uważam, że jesteśmy jakimś niepodważalnym faworytem do awansu. A po wyjściu z grupy, wiadomo, tu już jest turniej. Tu już jest umiejętność dysponowania siłą. Na to będzie miało wpływ to, jak przebiegała rywalizacja wcześniej w grupie, z jakimi wynikami kończyły się spotkania, czy w regulaminowym czasie, czy po dogrywkach, czy po rzutach karnych, ile sił tracili zawodnicy. To wszystko będzie miało znaczenie już w kolejnym etapie, ale celem podstawowym jest wyjście z grupy. Myślę, że polską reprezentację stać na to. Ale trzeba będzie walczyć i tak przygotować plan na poszczególne spotkania, aby wyjść z grupy z jak najmniejszym uszczerbkiem.

    Będzie wiele aspektów bardzo istotnych, które sztab trenera Adama Nawałki będzie musiał wziąć pod uwagę. Ale ważne jest również, że ci zawodnicy i ten sztab mają już doświadczenie turnieju — bardzo dobry występ podczas Mistrzostw Europy we Francji daje nadzieję i wiarę na to, że wnioski zostały odpowiednio wyciągnięte, i ta nauka będzie wykorzystana podczas tego turnieju. A jak to będzie, zobaczymy podczas samej rywalizacji. Jeśli chodzi o reprezentację Rosji, to również duża presja na zespole trenera Czerczesowa. To duże wyzwanie przed samym trenerem. Oczywiście wielki prestiż, ale też wielkie oczekiwania. Wszyscy wiemy, jak bardzo zawsze liczy się na udany występ reprezentacji gospodarzy, i w przypadku Rosji nie będzie inaczej. Bycie gospodarzem takiego turnieju wiąże się z nieprawdopodobnymi zobowiązaniami, i zawodnicy na pewno będą odczuwali tę presję. Ale kluczem do sukcesu będzie przede wszystkim zostawienie tej presji w szatni i pokazanie maksimum swoich możliwości na samym boisku już w rywalizacji z ciekawymi przeciwnikami.

    Można powiedzieć, że Rosja wylosowała bardzo szczęśliwie, ale z drugiej strony im niżej notowani przeciwnicy, tym większe oczekiwania. Myślę, że już nastroje wśród kibiców rosyjskich są mocno podkręcone.  Z jednej strony wydaje się, że Rosja jest po losowaniu z dużymi szansami na wyjście z grupy. Co prawda, Urugwaj to bardzo mocny zespół i o bardzo szerokim zapleczu, jeśli chodzi o zasobność tej kadry, a pod kątem turnieju to bardzo ważny argument. Arabia Saudyjska i Egipt to dwaj rywale z grupy do ogrania. Ale podkreślam, wiemy, jak się gra w roli faworyta takiego spotkania, jak bardzo trudno jest czasami takie spotkanie wygrać. Krótko mówiąc, to duże wyzwanie dla Rosjan. Nie zapominajmy, że ten zespół jest cały czas w przebudowie. Trener Czerczesow ciągle szuka optymalnych rozwiązań. Stara się uzupełnić tę kadrę, która tych uzupełnień potrzebuje. Doszło do zmiany pokoleniowej, jeśli chodzi o formację defensywną. Sam jestem ciekaw, jak ten zespół będzie funkcjonował.

    — Pańska prognoza: kto zostanie mistrzem świata?

    Kibice na EURO-2012
    © Sputnik. Witalij Biełousów
    — Na pewno ktoś, kto wygra finał. A kto to będzie? Trudno prognozować. Myślę, że Niemcy będą głównym faworytem do tego tytułu. Może Argentyna. Brazylia będzie chciała zanotować zdecydowanie lepszy wynik niż w poprzednich mistrzostwach, których była gospodarzem. Ale myślę, że w czwórce zespołów znajdzie się tzw. „czarny koń". Na tego czarnego konia typowałbym jedną z dwóch drużyn — będzie to albo Polska, albo Rosja.

    — Dziękuję serdecznie za wywiad i do zobaczenia na stadionach Mundialu, a może i w redakcji radia Sputnik!

    Tematy:
    Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Rosja 2018 (84)

    Zobacz również:

    Poroszenko postawił Radzie ultimatum
    „Duda to uzurpator – jest inny, legalny prezydent"
    Damaszek oskarżył USA i Arabię Saudyjską o odroczenie kongresu ws. Syrii
    Tagi:
    piłka nożna, MŚ Rosja 2018, Spartak, Legia, FIFA, Wojciech Kowalewski, Moskwa, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz