12:51 17 Grudzień 2017
Warszawa+ 2°C
Moskwa+ 6°C
Na żywo
    Ćwiczenia NATO w Polsce

    Polska pobiła USA

    © Sputnik. US Army / 1st Lt. Alexander Jansen
    Opinie
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    10702

    Dosłownie i w przenośni. Jeden żołnierz i jeden pracownik cywilny US Army zostali ciężko ranni w bójce pod knajpą. Żołnierz ucierpiał bardziej.

    Marsz 11 listopada w Warszawie
    © Sputnik. Alexey Vitvitsky
    Tak się kończy zadzieranie z Polakami na ich terenie, w dodatku wieczorem podczas weekendu. A tak na serio to nie wiadomo dokładnie, kto zaczął. Ale prawdopodobna wersja zdarzeń jest taka, że Polska jak zwykle machała szabelką i w patriotycznym uniesieniu (jak również w celu szybkiego wzbogacenia się) dokonała napaści na Stany Zjednoczone Ameryki, stacjonujące spokojnie w knajpie w Giżycku. Na nic zdały się międzynarodowe umowy, pakty i ustalenia. Polska zdecydowania była tu agresorem.

    Na miejscu zatrzymano trzech mężczyzn, którzy nota bene już wcześniej zasadzali się na dzielnych wojaków wysłanych nad Wisłę NATO: poprzedniego pobicia, choć nie tak brutalnego, mieli dokonać we wrześniu tego roku. Żołnierz USA został ciężko pobity — z obrażeniami twarzoczaszki, które wymagały interwencji chirurga, został przetransportowany do szpitala w Niemczech (najwyraźniej do polskiej służby zdrowia nie miał zaufania — czemu trudno się w zasadzie dziwić).

    Pracownik cywilny bratniego wojska z drugiej półkuli miał więcej szczęścia, odniósł mniejsze obrażenia. Najwyraźniej widok munduru wywołał w Polakach niepomiernie większą agresję, nawet jeżeli był to mundur sojuszniczy.

    — W wyniku żmudnej pracy policji i prokuratury zatrzymano trzy osoby mające związek ze zdarzeniem. Aktualnie prokurator prowadzi z osobami zatrzymanymi czynności. Jednemu z zatrzymanych mężczyzn prokuratura postawiła już zarzut napadu rabunkowego i ciężkiego pobicia, za co grozi kara od 2 do 12 lat więzienia — ogłosił prokurator rejonowy z Giżycka Grzegorz Ryński. Ale jeszcze nie zdecydowano, czy agresorów wymiar sprawiedliwości ukarze hurtowo również za pobicie z września, czy tylko za ostatni wyczyn.

    — W sprawie pobicia i napadu na żołnierza amerykańskiego i cywilnego pracownika trwają z udziałem zatrzymanych mężczyzn czynności i od nich będzie zależeć, czy prokurator wystąpi z wnioskami do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu — wyrecytował prokurator na użytek mediów.

    Cóż, najwyraźniej amerykańscy żołnierze nie są u nas witani tak gościnnie, jak się powszechnie uważa. Głośny przypadek pobicia, bardzo zresztą podobny, miał miejsce w 2012 roku. Dwóch mężczyzn zaatakowało wówczas wojskowych, którzy wchodzili w skład obsady baterii rakiet „Patriot" stacjonujących czasowo w Toruniu. Jednemu z nich ukradziono telefon komórkowy.

    Prócz tego US Army nie radzi sobie zbyt dobrze na polskich drogach: w styczniu 2017 ciężarówka amerykańska jadąca w konwoju zjechała na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzyła się z busem, a w listopadzie 2017 stało się poniekąd na odwrót: bus wiozący Amerykanów w jechał w cywilny samochód. Niech oni już sobie idą. 

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

    Zobacz również:

    KE pozwała do sądu Polskę, Węgry i Czechy
    USA: Chcemy zobaczyć Asada w Genewie
    Klincewicz o „zwycięstwie USA w Syrii": niech poczytają podręcznik z logiki
    USA uznały Jerozolimę za stolicę Izraela
    Rosja o nowej zimnej wojnie z USA
    Polonizacja gdańskiej „kolebki" im. Lenina
    Tagi:
    wojsko, polityka, kontynent, żołnierz, NATO, USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz