23:37 19 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
161195
Subskrybuj nas na

Dosłownie i w przenośni. Jeden żołnierz i jeden pracownik cywilny US Army zostali ciężko ranni w bójce pod knajpą. Żołnierz ucierpiał bardziej.

Marsz 11 listopada w Warszawie
© Sputnik . Alexey Vitvitsky
Tak się kończy zadzieranie z Polakami na ich terenie, w dodatku wieczorem podczas weekendu. A tak na serio to nie wiadomo dokładnie, kto zaczął. Ale prawdopodobna wersja zdarzeń jest taka, że Polska jak zwykle machała szabelką i w patriotycznym uniesieniu (jak również w celu szybkiego wzbogacenia się) dokonała napaści na Stany Zjednoczone Ameryki, stacjonujące spokojnie w knajpie w Giżycku. Na nic zdały się międzynarodowe umowy, pakty i ustalenia. Polska zdecydowania była tu agresorem.

Na miejscu zatrzymano trzech mężczyzn, którzy nota bene już wcześniej zasadzali się na dzielnych wojaków wysłanych nad Wisłę NATO: poprzedniego pobicia, choć nie tak brutalnego, mieli dokonać we wrześniu tego roku. Żołnierz USA został ciężko pobity — z obrażeniami twarzoczaszki, które wymagały interwencji chirurga, został przetransportowany do szpitala w Niemczech (najwyraźniej do polskiej służby zdrowia nie miał zaufania — czemu trudno się w zasadzie dziwić).

Pracownik cywilny bratniego wojska z drugiej półkuli miał więcej szczęścia, odniósł mniejsze obrażenia. Najwyraźniej widok munduru wywołał w Polakach niepomiernie większą agresję, nawet jeżeli był to mundur sojuszniczy.

— W wyniku żmudnej pracy policji i prokuratury zatrzymano trzy osoby mające związek ze zdarzeniem. Aktualnie prokurator prowadzi z osobami zatrzymanymi czynności. Jednemu z zatrzymanych mężczyzn prokuratura postawiła już zarzut napadu rabunkowego i ciężkiego pobicia, za co grozi kara od 2 do 12 lat więzienia — ogłosił prokurator rejonowy z Giżycka Grzegorz Ryński. Ale jeszcze nie zdecydowano, czy agresorów wymiar sprawiedliwości ukarze hurtowo również za pobicie z września, czy tylko za ostatni wyczyn.

— W sprawie pobicia i napadu na żołnierza amerykańskiego i cywilnego pracownika trwają z udziałem zatrzymanych mężczyzn czynności i od nich będzie zależeć, czy prokurator wystąpi z wnioskami do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu — wyrecytował prokurator na użytek mediów.

Cóż, najwyraźniej amerykańscy żołnierze nie są u nas witani tak gościnnie, jak się powszechnie uważa. Głośny przypadek pobicia, bardzo zresztą podobny, miał miejsce w 2012 roku. Dwóch mężczyzn zaatakowało wówczas wojskowych, którzy wchodzili w skład obsady baterii rakiet „Patriot" stacjonujących czasowo w Toruniu. Jednemu z nich ukradziono telefon komórkowy.

Prócz tego US Army nie radzi sobie zbyt dobrze na polskich drogach: w styczniu 2017 ciężarówka amerykańska jadąca w konwoju zjechała na przeciwległy pas ruchu i czołowo zderzyła się z busem, a w listopadzie 2017 stało się poniekąd na odwrót: bus wiozący Amerykanów w jechał w cywilny samochód. Niech oni już sobie idą. 

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

KE pozwała do sądu Polskę, Węgry i Czechy
USA: Chcemy zobaczyć Asada w Genewie
Klincewicz o „zwycięstwie USA w Syrii": niech poczytają podręcznik z logiki
USA uznały Jerozolimę za stolicę Izraela
Rosja o nowej zimnej wojnie z USA
Polonizacja gdańskiej „kolebki" im. Lenina
Tagi:
wojsko, polityka, kontynent, żołnierz, NATO, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz