23:31 16 Grudzień 2017
Warszawa+ 1°C
Moskwa+ 7°C
Na żywo
    Wojska NATO

    Północnoatlantycka choroba. Diagnoza - rozdwojenie jaźni

    © AP Photo/ Risto Bozovic
    Opinie
    Krótki link
    Igor Silecki
    2372

    Obrona i dialog - dwie składowe strategii NATO względem Rosji. W jaki sposób te dwa pojęcia mieszczą się w głowie Sojuszu Północnoatlantyckiego - trudno zrozumieć z pomocą zwykłej logiki. Zdaniem ekspertów wszystkie symptomy wskazują na rozdwojenie jaźni.

    Zdaniem lekarzy rozdwojenie jaźni do poważna choroba. Pacjent uważa się to za jedną, to za inną osobę. Weźmy natowskich funkcjonariuszy, którzy gotowi są to objąć i wycałować, to znów zniszczyć wszystkich, którzy się z nimi choć w najdrobniejszej sprawie nie zgadzają.

    Sojusz doszedł do tego, że zaczął nawet odnotowywać pozytywne wyniki swojej wątpliwej polityki. „Uzgodniliśmy, że nasze podejście do Rosji ustalone na szczycie w Warszawie w 2016 roku — obrona i dialog — jest podejściem skutecznym. Zwiększamy obronę zbiorową, pozostając otwartymi na dialog. Utrzymaliśmy w mocy sankcje gospodarcze i wykorzystujemy wojskowe kanały komunikacji" — oświadczył na naradzie szefów MSZ państw NATO sekretarz generalny organizacji Jens Stoltenberg.

    Czy można liczyć na jakikolwiek dialog z partnerem, który wygłasza takie sentencje? Będzie to raczej przypominać rozmowę z przygłuchą osobą, która słyszy tylko co, chce usłyszeć. A zatem o pozytywnych zmianach w stosunkach między Moskwą i państwami Sojuszu ciężko teraz mówić — oświadczył prezes Akademii Problemów Geopolitycznych, generał pułkownik Leonid Iwaszow.

    Ekspert podkreślił: trzeba pamiętać, że Sojusz podporządkowany jest dzisiaj Waszyngtonowi. I dopóki nie będzie poprawy relacji między USA i Rosją, dopóty nie należy się spodziewać poprawy relacji z NATO. „Nawet jeśli dojdzie do jakichś konsultacji, to raczej nie doprowadzi to poprawy relacji. Raczej na to nie liczmy" — powiedział Leonid Iwaszow na antenie radia Sputnik. Zdaniem generała Rosja powinna podjąć współpracę z państwami neutralnymi, które jak na razie nie podjęły decyzji o wstąpieniu do Sojuszu.

    Problem kierownictwa NATO polega na tym, że cierpi na schizofrenię — uważa politolog, redaktor naczelny portalu PolitRussia Rusłan Ostaszko.

    „Z jednej strony jest „kolektywny McCain", a także Polska, kraje bałtyckie, Wielka Brytania — wszystkie te państwa alarmują, że jeszcze chwila i Rosja na nie napadnie, i że obowiązkiem NATO i USA jest ich obrona, a Rosję najlepiej by było zetrzeć z powierzchni ziemi. Z drugiej strony są Niemcy, Włochy i inne kraje, które nie bez powodu widzą w polskich, litewskich i nie tylko politykach histeryków na garnuszku u amerykańskich neokonserwatystów. Te chcą dialogu z Rosją, a minister spraw zagranicznych Niemiec powiedział niedawno, że bez Rosji bezpieczeństwo w Europie jest niemożliwe" — powiedział polityk w wywiadzie dla Sputnika.

    Jeśli w najbliższym czasie nie zostanie znalezione rozwiązanie, które choć trochę usatysfakcjonuje obydwie strony, to NATO ulegnie rozpadowi — uważa ekspert. I przypomina: Sojusz i tak pęka już w szwach od czasu, gdy Niemcy wystąpiły z genialnym pomysłem utworzenia „euroNATO bez USA". Doszło do tego, że trzeba łączyć w jednym oświadczeniu rzeczy trudne do pogodzenia: zarówno obronę, jak i dialog. Rozdwojenie jaźni. Zresztą nie na długo — organizacje z psychicznym rozstrojem nie są zwykle długowieczne.

    Podobne myśli wypowiedział 7 grudnia szef rosyjskiego resortu spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, który przyjechał do Wiednia, gdzie odbywa się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów Spraw Zagranicznych OBWE. Niespełna 40 ministrów spraw zagranicznych zjechało się do Wiednia w celu omówienia uregulowania konfliktów wojskowych, walki z terroryzmem i kontroli nad zbrojeniami.

    Rosyjski dyplomata nie przestaje wskazywać zachodniej wspólnocie na niekonsekwencję w prowadzonej przezeń polityce — zwłaszcza wobec Ukrainy. Europejscy liderzy mówią, że dążą do zaprowadzenia pokoju w tym kraju, a jednocześnie odrzucają rosyjskie inicjatywy, zrzucając całą winę za przelew krwi na Moskwę.

    „Głęboki niepokój wywołują próby „zamotania" merytorycznego omawiania rosyjskiego projektu rezolucji ws. utworzenia misji ONZ, do której zadań należałaby ochrona obserwatorów Specjalnej Misji Monitoringowej" — powiedział Ławrow na spotkaniu z szefami dyplomacji. Szef MSZ przypomniał, że takie podejście Zachód prezentuje też w innej kwestii — dotyczącej rozmieszczenia elementów obrony przeciwrakietowej w Europie. A to podkopuje międzynarodowe zasady bezpieczeństwa.

    Zobacz również:

    „Amerykańska armia uczy się od Ukrainy”
    Poroszenko na „domówce" u sekretarza generalnego NATO
    USA: Chcemy zobaczyć Asada w Genewie
    Tagi:
    NATO, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz