20:30 27 Październik 2020
Opinie
Krótki link
7700
Subskrybuj nas na

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan po raz kolejny poruszył kwestię dostaw amerykańskiego sprzętu kurdyjskim oddziałom milicji YPG w Syrii.

Trump powiedział, że dostawy broni skończą się wraz z unicestwieniem Daesh. Tymczasem broń nieprzerwanie płynie. Dlaczego rośnie liczba baz wojskowych (USA)? Obserwujemy ten proces, będziemy działać tak, jak wymagać tego będzie od nas sytuacja. Turcja nie ma żadnych planów wobec USA, ale już USA wyraźnie taki plan wobec Turcji mają. Na północy Syrii od wschodu do zachodu ciągnie się korytarz terrorystyczny… Dlaczego trafia tam broń? Gdzie i przeciwko komu wykorzysta ją Ameryka? Albo przeciwko Iranowi, albo przeciwko Turcji… a jeśli starczy odwagi — przeciwko Rosji — oświadczył Erdogan.

Przeciwko komu USA zamierzają użyć dostarczanej kurdyjskim jednostkom broni? Czy amerykański plan skierowany jest przeciwko integralności terytorialnej państwa tureckiego, czego tak mocno obawia się Ankara, czy może stawia sobie za cel osłabienie pozycji Iranu na Bliskim Wschodzie? Zdaniem eksperta ds. Bliskiego Wschodu Faika Buluta, który skomentował w wywiadzie dla Sputnika oświadczenia tureckiego prezydenta, celem USA są zarówno Turcja, jak i Iran, ale dalekosiężnym celem Waszyngtonu jest osłabienie pozycji Iranu w regionie.

Bez wątpienia istnieje amerykański plan, o którym mówił prezydent Recep Tayyip Erdogan, i dotyczy on nie tylko Turcji. Ja sądzę, że amerykański plan jest skierowany przeciwko całemu regionowi. Uważam, że główny plan USA zasadza się na tym, żeby wspólnie z Izraelem i Arabią Saudyjską okrążyć Iran i zmusić go do pochylenia głowy. Mamy tutaj do czynienia z kilkoma aspektami. Na przykład USA chcą uzyskać kontrolę nad źródłami energii w regionie. Dlatego działania Waszyngtonu należy rozpatrywać kompleksowo jako odzwierciedlenie poszukiwania sojuszników i sfery wpływów — wyjaśnił Bulut.

Komentując twierdzenie, że wsparcie SDF w postaci dostaw broni mające związek z amerykańskimi próbami zachowania mimo wszystko swojej pozycji w regionie nosi zarówno praktyczny, jak i tymczasowy charakter, Bulut oświadczył:

„Wszystkim wiadomo, że Rosja osiągnęła w regionie znaczny sukces. W związku z tym front wspierany na wszelkie sposoby przez USA uległ rozpadowi, ugrupowania opozycyjne otrzymujące wsparcie od Ankary utraciły swoje pozycje i były zmuszone do odejścia na dalszy plan. USA przystąpiły zatem do poszukiwania sfery wpływów w regionie, żeby nie znaleźć się poza jego granicami. To tłumaczy, po co USA współpracują z SDF w sferze wojskowej. Ale to tymczasowe stanowisko USA. Poważne różnice zdań w danej kwestii pomiędzy Pentagonem i Departamentem Stanu rzucają się w oczy. Ten ostatni obawia się znacznego oddalenia Turcji i jej zbliżenia z Rosją, i dlatego udziela SDF tylko wsparcia wojskowego.

Jeśli spojrzeć na ten problem całościowo, możemy mówić o amerykańskich interesach w Azji. Jeśli USA zdołałyby osłabić pozycje Iranu, podjęłyby próbę okrążenia Rosji od południa. Sądzę, że wśród długofalowych celów USA próba złamania potęgi Iranu znajduje się na pierwszym miejscu. To znów zbiega się z antyirańskimi planami Arabii Saudyjskiej i Izraela. Jeśli pierwszorzędnym celem USA byłaby Turcja, wówczas Waszyngton wezwałby kurdyjskie siły do zaatakowania tureckich granic w zamian za wsparcie dla Partii Unii Demokratycznej (PYD). Jednak dotychczas Turcja nie była przedmiotem ataków ani ze strony Kobane, ani ze strony Rakki. Dlatego wsparcie w postaci dostaw broni jest częścią geopolitycznej gry Ameryki. USA nie stawiają sobie za cel operacji wojskowej skierowanej przeciwko Turcji, lecz świadomie, na różne sposoby, wywierają na kraj systematyczny nacisk".

Czy USA osiągną zamierzone cele w regionie? Zdaniem Bułuta pierwszą przeszkodą na drodze USA w tym kierunku jest potęga Rosji, drugą — nazbyt słabe siły wojskowe we wszystkich państwach, które USA rozpatrują w charakterze wsparcia w regionie.

Prezydent USA Donald Trump przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie
© AP Photo / Evan Vucci
„Spójrzmy na państwa, które USA traktują jako swoich sojuszników w regionie. Arabia Saudyjska nie osiągnęła sukcesu ani w Jemenie, ani w Katarze. Jeśli spojrzeć na Egipt, ten skupiony jest de facto na sobie i swoich problemach wewnętrznych. Dlatego jedynym wsparciem wojskowym dla USA są Syryjskie Siły Demokratyczne, które jednak nie zamierzają być amerykańskimi legionistami, bo ich głównym celem jest utworzenie autonomii. Jednocześnie Rosja nie zamierza oddawać Kurdów pod kontrolę USA. Prezydent Putin rozumie, że Kurdów w regionie nie należy lekceważyć, dlatego jego celem jest pojednanie kierownictwa Syrii i Kurdów, oddalenie Turcji od amerykańskich wpływów i pomoc w nawiązaniu dialogu między Ankarą i Damaszkiem" — powiedział Bułut.

Ekspert dodał, że Stanom Zjednoczonym praktycznie zabrakło pola do manewru, na którym mogłyby osiągnąć sukces w sferze politycznej i dyplomatycznej.

Z punktu widzenia polityki zagranicznej i dyplomacji pozycje USA znacznie osłabły. Podczas gdy USA przebywają w takim osłabionym stanie, mają przed sobą trzy poważne siły w postaci Rosji, Chin i Iranu. A Turcja miota się pomiędzy dwoma obozami, nie zajmując jednoznacznej pozycji ani po stronie USA, ani po stronie Rosji i Syrii.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

S-400 w Turcji: NATO nie ma powodu do niepokoju
Trump nazwał błędem obecność wojskową USA na Bliskim Wschodzie
Tournée Trumpa - handlowanie bronią, a problemów nie ubywa
Tagi:
Demokratyczne Siły Syrii (SDF), Partia Unii Demokratycznej (PYD), Donald Trump, Stany Zjednoczone, Bliski Wschód, Syria, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz