Widgets Magazine
06:00 20 Wrzesień 2019
Jarosław Kaczynski sciska rękę Beaty Szydło po jej mianowaniu na stanowisko premiera, Warszawa 9 listopada 2015

Biało-czerwona drużyna PiS jest jedynie propagandą

© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Opinie
Krótki link
Autor
10293
Subskrybuj nas na

Po dwóch latach rządów biało-czerwona drużyna PiS jest jedynie propagandą, w którą mogą wierzyć, co jest ostatnim atutem tej władzy, ludzie z obszarów wykluczonych telewizyjnie.

Gdyby Adam Nawałka miał w drużynie tylu nieudaczników, na dodatek tak skłóconych jak ekipa, która dziś rządzi w Polsce, to mistrzostwa świata piłkarze oglądaliby w telewizji. Na szczęście jest dobry trener i zgrana drużyna. Jest więc sukces.

Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Premier Polski Beata Szydło i kanclerz Niemiec Angela Merkel
© AFP 2019 / Thierry Charlier
Gorzej z tą drugą drużyną. Tą, która od dwóch lat chwali się, że jest niezwykle zgrana.

I że da radę.

Trzeba wielkiej bezczelności i małego realizmu, żeby obecny rząd nazywać biało-czerwoną drużyną.

Nie widziałem jeszcze drużyny, w której tylu zawodników chciałoby się pozagryzać. Ani trenera, który robi wszystko, by jego zawodnicy nie znali reguł gry i bali się, że w każdej chwili mogą wylecieć ze składu.

Nie słyszałem też o trenerze, który rano nosił kapitana swojej drużyny na rękach, a wieczorem wyrzucał go ze składu.

Nazywanie takiego trenera genialnym strategiem jest możliwe tylko w środowisku sparaliżowanym strachem. Takim, które dobierane jest pod kątem bardzo specyficznych cech osobowych.

Wierności, ślepego posłuszeństwa i braku wątpliwości, nawet gdy podejmowane są najbardziej absurdalne decyzje. Umiejętność budowania środowiska politycznego na takiej bazie jest znaną cechą Kaczyńskiego.

Jarosław Kaczyński
© REUTERS / Agencja Gazeta/Kuba Atys
Jarosław Kaczyński
Warto jednak pamiętać, że ilekroć dochodził on tymi metodami do szczytu, kończyło się to buntem części załogi, odejściami i podziałami, które sam prezes nazywał zdradą.

Po dwóch latach mamy tego powtórkę.

Posklejany przez Kaczyńskiego obóz prawicy jest już tak podzielony, skłócony i zajęty sobą jak przed zjednoczeniem. A moim zdaniem jest jeszcze gorzej niż wtedy.

I nie ma żadnej metody, żadnej szansy, by ten posklejany obwarzanek polityczny utrzymać w całości.

Jedność będzie tylko pozorowana, a wojny domowe w rodzinie PiS będą się pogłębiać.

Minister obrony Poslki Antoni Macierewicz
© AP Photo / Markus Schreiber
Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / WOJTEK RADWANSKI
Po dwóch latach rządów biało-czerwona drużyna PiS jest jedynie propagandą, w którą mogą wierzyć, co jest ostatnim atutem tej władzy, ludzie z obszarów wykluczonych telewizyjnie.

Z rejonów, które wiedzę o Polsce i świecie czerpią z „Wiadomości" TVP Kurskiego i z Info. Ale do tych ludzi też dotrze, że tak jednobarwnego świata, jaki im pokazują całą dobę, po prostu nie ma.

Na fałszu, propagandzie, bezczelności i poniżaniu milionów Polaków można jechać tylko do czasu.

I ten czas od grudniowej hecy z Beatą Szydło bardzo się skrócił.

Jerzy Domański, polski publicysta, Warszawa

Autor jest Redaktorem Naczelnym polskiego tygodnika opinii „Przegląd".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Brawo Prezesie Kaczyński
Kto na to pozwolił Dudzie?
Władimir Putin pogratulował Andrzejowi Dudzie
Karty w rządzie rozdaje Jarosław Kaczyński
Między Macierewiczem i Łubianką
„Za Smoleńsk"! Jarosław Kaczyński pozwał Wałęsę
Jak Kaczyński ograł opozycję
On jest Antoni, nikt go nie dogoni
Tagi:
polityka, piłka nożna, gospodarka, MŚ Rosja 2018, TVP Info, Rząd RP, Wiadomości, Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Morawiecki, Jacek Kurski, Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz