Widgets Magazine
08:41 19 Lipiec 2019
Jarosław Kaczynski sciska rękę Beaty Szydło po jej mianowaniu na stanowisko premiera, Warszawa 9 listopada 2015

Biało-czerwona drużyna PiS jest jedynie propagandą

© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Opinie
Krótki link
Jerzy Domański
10293

Po dwóch latach rządów biało-czerwona drużyna PiS jest jedynie propagandą, w którą mogą wierzyć, co jest ostatnim atutem tej władzy, ludzie z obszarów wykluczonych telewizyjnie.

Gdyby Adam Nawałka miał w drużynie tylu nieudaczników, na dodatek tak skłóconych jak ekipa, która dziś rządzi w Polsce, to mistrzostwa świata piłkarze oglądaliby w telewizji. Na szczęście jest dobry trener i zgrana drużyna. Jest więc sukces.

Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / Janek Skarzynski
Premier Polski Beata Szydło i kanclerz Niemiec Angela Merkel
© AFP 2019 / Thierry Charlier
Gorzej z tą drugą drużyną. Tą, która od dwóch lat chwali się, że jest niezwykle zgrana.

I że da radę.

Trzeba wielkiej bezczelności i małego realizmu, żeby obecny rząd nazywać biało-czerwoną drużyną.

Nie widziałem jeszcze drużyny, w której tylu zawodników chciałoby się pozagryzać. Ani trenera, który robi wszystko, by jego zawodnicy nie znali reguł gry i bali się, że w każdej chwili mogą wylecieć ze składu.

Nie słyszałem też o trenerze, który rano nosił kapitana swojej drużyny na rękach, a wieczorem wyrzucał go ze składu.

Nazywanie takiego trenera genialnym strategiem jest możliwe tylko w środowisku sparaliżowanym strachem. Takim, które dobierane jest pod kątem bardzo specyficznych cech osobowych.

Wierności, ślepego posłuszeństwa i braku wątpliwości, nawet gdy podejmowane są najbardziej absurdalne decyzje. Umiejętność budowania środowiska politycznego na takiej bazie jest znaną cechą Kaczyńskiego.

Jarosław Kaczyński
© REUTERS / Agencja Gazeta/Kuba Atys
Jarosław Kaczyński
Warto jednak pamiętać, że ilekroć dochodził on tymi metodami do szczytu, kończyło się to buntem części załogi, odejściami i podziałami, które sam prezes nazywał zdradą.

Po dwóch latach mamy tego powtórkę.

Posklejany przez Kaczyńskiego obóz prawicy jest już tak podzielony, skłócony i zajęty sobą jak przed zjednoczeniem. A moim zdaniem jest jeszcze gorzej niż wtedy.

I nie ma żadnej metody, żadnej szansy, by ten posklejany obwarzanek polityczny utrzymać w całości.

Jedność będzie tylko pozorowana, a wojny domowe w rodzinie PiS będą się pogłębiać.

Minister obrony Poslki Antoni Macierewicz
© AP Photo / Markus Schreiber
Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / WOJTEK RADWANSKI
Po dwóch latach rządów biało-czerwona drużyna PiS jest jedynie propagandą, w którą mogą wierzyć, co jest ostatnim atutem tej władzy, ludzie z obszarów wykluczonych telewizyjnie.

Z rejonów, które wiedzę o Polsce i świecie czerpią z „Wiadomości" TVP Kurskiego i z Info. Ale do tych ludzi też dotrze, że tak jednobarwnego świata, jaki im pokazują całą dobę, po prostu nie ma.

Na fałszu, propagandzie, bezczelności i poniżaniu milionów Polaków można jechać tylko do czasu.

I ten czas od grudniowej hecy z Beatą Szydło bardzo się skrócił.

Jerzy Domański, polski publicysta, Warszawa

Autor jest Redaktorem Naczelnym polskiego tygodnika opinii „Przegląd".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Brawo Prezesie Kaczyński
Kto na to pozwolił Dudzie?
Władimir Putin pogratulował Andrzejowi Dudzie
Karty w rządzie rozdaje Jarosław Kaczyński
Między Macierewiczem i Łubianką
„Za Smoleńsk"! Jarosław Kaczyński pozwał Wałęsę
Jak Kaczyński ograł opozycję
On jest Antoni, nikt go nie dogoni
Tagi:
polityka, piłka nożna, gospodarka, MŚ Rosja 2018, TVP Info, Rząd RP, Wiadomości, Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Morawiecki, Jacek Kurski, Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz