17:38 21 Listopad 2018
Na żywo
    Siedziba Komisji Europejskiej w Brukseli

    PiS jest w pułapce własnego działania

    © Sputnik . Aleksiej Witwicki
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    9248

    Po raz pierwszy w historii istnienia Unii Europejskiej Komisja Europejska zdecydowała o uruchomieniu wobec Polski artykułu 7. Traktatu Lizbońskiego. Na pytanie, dlaczego tak się stało i jakie mogą być tego skutki odpowiada ekspert Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych Tomasz Jankowski.

    - Jeśli chodzi o same skutki, to one nie będą natychmiastowe. Proszę zwrócić uwagę na to, że Artykuł 7. to jest dopiero sprawdzanie ewentualnej niezgodności prawa polskiego z prawem unijnym. Jest to procedura, która dopiero uruchamia ten tryb działania. Ona oczywiście w długofalowej perspektywie może doprowadzić do sankcji na Polskę. Jeśli zaś chodzi o sam artykuł 7, to tu wystarczy większość kwalifikowana, jeśli chodzi o kraje UE i ona prawdopodobnie zostanie uzyskana. Zaś jeśli chodzi o sankcje, to tutaj musi być już pełna zgoda krajów UE. Ciekawą rzeczą, i pomijaną przez prorządowych komentatorów jest fakt, że jeśli chodzi o teoretyczne sankcje, to równie dobrze Unia może chcieć głosować jednocześnie sankcje przeciwko Polsce i Węgrom. I wtedy zarówno Węgry jak i Polska byłyby wyłączone z głosowania i wtedy sankcje by rzeczywiście przeszły.

    Poza wszystkim już Artykuł 7, samo jego zastosowanie oznacza, że notowania rządu polskiego w UE są bardzo słabe. Nikt się za bardzo nie liczy ze stanowiskiem rządu polskiego, co było widać w głosowaniu na kolejną kadencję Donalda Tuska. Pamiętajmy też, że Unia Europejska co parę lat uchwala też swój budżet i to może mieć kluczowe znaczenie.  Jakie środki będą dla Polski przeznaczone? Jak będzie mogła z nich korzystać? A to już jest decyzja na lata. I nie tylko rząd PiS-u, lecz wszystkie rządy będą ponosić konsekwencje tego typu działania. 

    Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt — rozgrywania tego przez Prawo i Sprawiedliwość. To znaczy retoryki, którą PiS przyjmuje w komentowaniu tego sławetnego Artykułu 7, próbując się odwołać do uczuć narodowych, patriotycznych, do tego, że nie powinny żadne zewnętrzne instytucje ingerować w wewnętrzne prawo polskie. Natomiast — i trzeba to na każdym kroku przypominać rządowi — formacja polityczna, obecnie rządząca w Polsce, przynajmniej kilkakrotnie, a już na pewno dwukrotnie, sama opowiadała się za takimi metodami działania. Najpierw w 2003 roku, kiedy PiS wzywało do głosowania za wejściem do Unii Europejskiej, była ta akceptacja tego prawa. Później, gdy prezydent Lech Kaczyński, któremu teraz PiS wszędzie chce wystawiać ulice i pomniki, to właśnie on podpisał Traktat Lizboński, który zobowiązuje nas do przestrzegania tego rodzaju zapisów, do przestrzegania tych zapisów o ochronie państwa prawa. Tak naprawdę PiS jest w pułapce własnego działania. Ponosi teraz konsekwencje tego wszystkiego, do czego przez lata ta formacja polityczna dążyła. Mamy do czynienia, zresztą nie tylko w przypadku PiS, ale przecież przez całe lata tzw. III RP, z kompletnym brakiem umiejętności ponoszenia odpowiedzialności przez polityków.

    Unia Europejska mniej więcej od czasu kryzysu w 2008 roku znajduje się w pewnego rodzaju politycznym kryzysie, politycznym i finansowym. Ten aspekt finansowy jest kluczowy, bo sama UE musiała finansować wiele programów restrukturyzacji budżetów, na przykład w Grecji. I pamiętajmy też o Brexicie, który też jest w pewnym sensie ewenementem, bo jeden z kluczowych graczy Unii opuszcza ją. Unia jako instytucja w takim momencie nie może pozwolić sobie na to, by ktoś próbował stawiać własne narodowe prawo nad prawem unijnym. Wówczas zostałby podważony sam sens Unii, który został sformułowany w Traktacie Lizbońskim. Jest to ewenement. Jest to coś, co się jeszcze w historii Unii Europejskiej nie zdarzało. Natomiast nie jest to coś, czego nie mogliśmy się spodziewać. Pamiętajmy, że sprawa łamanie państwa prawa w Polsce, tej ignorancji ze strony PiS nie tylko wobec prawa unijnego, lecz też prawa polskiego, nie jest niczym nowym. To już trwa prawie dwa lata i cały czas Unia Europejska przez swoje instytucje próbowała wpłynąć na powstrzymanie tych projektów ze strony rządu polskiego.

    Co będzie dalej? Jeszcze zobaczymy. A ja nie mam wątpliwości, że procedura sprawdzania zgodności z państwem prawa wykaże niezgodność. Być może doprowadzi to też do tego, że jednak Andrzej Duda zawetuje kolejne wersje ziobrowskich ustaw demolujących wymiar sprawiedliwości. To już tak czy inaczej nie może zawrócić Unii Europejskiej z drogi uruchomienia tej procedury. Polska polityka znalazła się w znaczącym kryzysie, bowiem nawet elektorat PiS-u jest jak najbardziej zwolennikiem pozostawania Polski w strukturach Unii. Polskie społeczeństwo jest jednym z najbardziej entuzjastycznie nastawionych do Unii społeczeństw w Europie. Zatem Prawo i Sprawiedliwość ma poważny problem. To jest pierwszy tak poważny międzynarodowy kryzys podczas rządów PiS-u.

    Zobacz również:

    Emocje wokół reformy sądowej: czego oczekują Polacy?
    Polski rząd przeprowadzi reformę sądownictwa niezależnie od weta prezydenta
    Reforma sądowa w Polsce: zawoalowany zamach stanu?
    Tagi:
    Prawo i Sprawiedliwość, Andrzej Duda, Lech Kaczyński, Grecja, UE, Bruksela, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz