05:49 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Budowa gazociągu Nord Stream

    Kraje bałtyckie zmieniają kurs ws. Nord Stream 2

    © Sputnik . Igor Zarembo
    Opinie
    Krótki link
    201137

    Ekspert wyjaśnił zmianę stanowiska krajów bałtyckich w sprawie Nord Stream 2.

    Kraje bałtyckie zwartą grupą opuściły szeregi wrogów rosyjsko-niemieckiego projektu gazociągu Nord Stream 2.

    Estonia, Łotwa i Litwa już nie są przeciwne budowie rurociągu, pod warunkiem, że odpowiadać on będzie wymogom ustawodawstwa unijnego. Taki wniosek wysuwa się z treści dokumentu podsumowującego spotkanie premierów krajów bałtyckich, które odbyło się w Tallinie — donosi Sputnik Estonia.

    Wspólne oświadczenie szefów rządów nie zawiera tradycyjnych już w ostatnich latach wyrazów sprzeciwu wobec rosyjskiego projektu gazociągu Nord Stream 2.

    „Przyjęto do wiadomości, że projekt Nord Stream 2 w przypadku jego realizacji musi w pełnym zakresie odpowiadać ustaleniom ustawodawstwa Unii Europejskiej i zasadom Unii Energetycznej" — czytamy we wspólnym oświadczeniu, pod którym podpisy złożyli, między innymi, premierzy Jüri Ratas, Maris Kuchinskis i Saulius Skvernelis.

    Jak podkreśla Sputnik Estonia, takie sformułowanie postawy wobec projektu, który spowodował rozłam w Europie, oznacza radykalną zmianę przez kraje bałtyckie stanowiska w kwestii Nord Stream 2. Protokół końcowy rady premierów nie zawiera wyrazów protestu przeciwko budowie gazociągu i sugestii odnośnie niezgodności tego projektu z interesami Europy, czy też niepożądanego nasilenia uzależnienia od Rosji.

    Szef Centrum Badań Gospodarczych Instytutu Globalizacji i Ruchów Społecznych Wasylij Kołtaszow uważa, że w ten sposób kraje bałtyckie, w pierwszej kolejności, zademonstrowały swoją lojalność wobec Berlina.

    Jeśli chodziło o wykazanie, że republiki bałtyckie są bardzo uległymi i dyscyplinowanymi sługusami Niemiec, to obecnie to się właśnie stało. Gdyż faktycznie zademonstrowały one, że jeśli Niemcy na coś zezwalają, coś uważają za słuszne, to znaczy, że one też muszą to popierać. Czyli przyhamowały całą swoją nienawiść wobec Federacji Rosyjskiej i „Gazpromu" i oznajmiły: skoro Berlin potrzebuje Nord Stream 2, znaczy to, że też nie widzimy żadnych przeszkód dla jego budowy" — powiedział Wasylij Kołtaszow w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Jego zdaniem, projekt budowy gazociągu zostanie zrealizowany.

    „Zakładam, że krok po kroku Nord Stream 2 będzie posuwać się naprzód. W aktualnych warunkach rzeczywiście jest on potrzebny Berlinowi, i to nie tylko jako źródło dostaw gazu, lecz również jako alternatywa dla „Potoku południowego", który został zablokowany i pozostaje w tym stanie do dziś. Dla Berlina zaś w warunkach zarysowującego się już prawdopodobieństwa rozpadu Unii Europejskiej, bardzo ważne jest, aby podział zasobów energetycznych dokonywany był właśnie poprzez Niemcy i za pośrednictwem niemieckich spółek, nie może to być pozostawione na pastwę losu. W interesie Niemiec leży utrzymanie, a nawet nasilenie kontroli politycznej i wpływów gospodarczych" — uważa ekspert.

    Projekt Nord Stream 2 przewiduje budowę dwóch nitek gazociągu o sumarycznej mocy 55 miliardów metrów sześciennych gazu w skali rocznej, od wybrzeża Rosji przez Bałtyk do Niemiec. Nowy rurociąg ma być zbudowany równolegle do Nord Stream.

    Zobacz również:

    Gazociąg Północny 2 pozwoli Rosji wzmocnić armię
    Nord Stream 2: Czy uda się zakazać budowy gazociągu?
    „Europa będzie musiała wybudować Gazociąg Północny-3”
    Media poinformowały, jak USA zamierzają „zadusić” „Gazociąg Północny 2”
    Wybuch gazociągu w Austrii. Kilkudziesięciu poszkodowanych
    Dlaczego Gazociąg Północny 2 jest problemem dla USA
    Komisja Europejska uznała „Gazociąg Północny 2” za niepotrzebny
    Tagi:
    polityka, budowa, gazociąg, gaz, Unia Europejska, Estonia, Łotwa, Litwa, Rosja, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz