20:57 15 Sierpień 2018
Na żywo
    Jarosław Kaczyński

    Rok 2018: Koniec i bomba!

    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Opinie
    Krótki link
    Jarosław Augustyniak
    6653

    Od przepowiedni pesymistycznych najlepszy jest stary dobry Nostradamus. Ten zwiastuje nam w tym roku wybuch III wojny światowej, którą zapoczątkuje zrzucenie bomby jądrowej. Trump na Kima? Czy może Kim na Trumpa?

    Co nas czeka w 2018 roku? Odpowiedzi na tego typu pytania są jak wróżenie z fusów. Albo dotyczą rzeczy oczywistych i pewnych, albo są optymistycznymi niczym nie uzasadnionymi życzeniami, albo w ostateczności czyimś czarnowidztwem. I to niezależnie od tego jaki „ekspert" się na ten temat wypowiada.

    Gdy nadchodził rok 2014 i rocznica wybuchu I Wojny Światowej, pesymistyczne wizje, wraz z wizją wybuchu nowej wojny, dominowały w tego typu prognozach. Ale rok 2018 to tym razem setna rocznica zakończenia tej wojny, a nie jej wybuchu. W Polsce to także 100. rocznica odzyskania niepodległości.

    Mi-26
    © Sputnik . Alexander Vilf
    Sławomir Dębski, Dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych
    © Sputnik . Dmitrij Obolenskij
    Od przepowiedni pesymistycznych najlepszy jest stary dobry Nostradamus. Ten zwiastuje nam w tym roku wybuch III wojny światowej, którą zapoczątkuje zrzucenie bomby jądrowej. Trump na Kima? Czy może Kim na Trumpa? Tego nie wiadomo. Wybuch kolejnego kryzysu gospodarczego, trzęsienia ziemi w Stanach Zjednoczonych o nieznanej tam dotychczas sile, czy wybuch Wezuwiusza we Włoszech. A skutkiem tych katastrof mają być nieznane dotychczas rozmiary emigracji na świecie, przy czym obecna fala uchodźców w Europie to tylko mały pikuś. Swoją drogą ciekawe, że nie tylko w naszym języku, potrafi wybuchnąć wulkan i „wybucha" też wojna albo kryzys finansowy, jak gdyby to też były jakieś zjawiska, za które odpowiedzialna jest natura. A przecież wojny nie wybuchają tylko ktoś je wywołuje.

    W 2018 roku kryzys gospodarczy i finansowy nie wybuchnie, ale wierząc Nostradamusowi możemy się spodziewać, że znów ludzka chciwość i egoizm będą przyczyną kolejnego kryzysu tego chorego systemu społecznej niesprawiedliwości jaki dominuje obecnie na świecie. Jedyna optymistyczna wizja francuskiego astrologa to przełom w medycynie i odkrycie leku (być może na raka?), który pozwoli nam żyć w zdrowiu nawet 200 lat.

    My nasze prognozy zacznijmy od tego, że wybory prezydenckie w Rosji wygra najprawdopodobniej Władimir Putin.

    Jak na każde wybory na świecie, to także i na te w swoim kraju też będzie wpływał. Swoje zwycięstwo będzie oczywiście zawdzięczał rosyjskim hackerom, którzy nie przepuszczą okazji, by także w rosyjskie wybory ingerować.

    Polski rząd zatrudni w końcu jakiegoś matematyka, który będzie umiał dodawać, odejmować, dzielić i mnożyć. Porówna ceny i odkryje, że Trump to kanciarz, który próbuje nam i Europie wcisnąć swój drogi gaz łupkowy.

    Ameryka jak ognia boi się integracji Unii Europejskiej i Rosji oraz ich wspólnych projektów gospodarczych, energetycznych i surowcowych. Od 2014 roku, gdy próbowała wprowadzać na Ukrainie „demokrację", udało jej się na jakiś czas ten proces zahamować, a nawet cofnąć naciskając na inne państwa europejskie, by te też podążyły drogą sankcji i konfrontacji z Rosją.

    A przypomnijmy sobie, że jeszcze niedawno, przed wydarzeniami na Majdanie, Rosja przedstawiała Europie propozycje stworzenia wspólnej przestrzeni gospodarczej od Lizbony po Władywostok. W takiej przestrzeni, Ameryka, która nic atrakcyjnego Europie nie ma do zaoferowania, nie znalazłaby swego miejsca i siłą rzeczy jej wpływy w Europie, z której zostałaby wyparta, znacznie by się zmniejszyły.

    By do tego nie doszło Ameryce potrzebne są wojny a przynajmniej poczucie zagrożenia u Europejczyków.

    Sztuczny stan zagrożenia ze strony Rosji, jaki próbuje nam przedstawiać amerykańska administracja i uległe jej polskie władze, nie może trwać wiecznie. Na tej polityce, której celem Ameryki jest utrzymanie jej dominującej pozycji na świecie, wszyscy pozostali tracą.

    Ktoś w końcu musi pójść po rozum do głowy i rozpocznie z Rosją prawdziwy dialog.

    Gwiazdy mówią, że to się stanie w tym roku.

    Wiosną świat odetchnie z ulgą, bo zakończy swoją działalność komisja smoleńska.

    Komunikat końcowy będzie jednak taki jakby tej działalności nie zakończyła. Macierewicz już oficjalnie ogłosi, że za katastrofę Tu-154 odpowiadają Rosjanie, a konkretnie Władimir Putin. Nie przedstawi na to jednak żadnych dowodów, co powoli staję się w Polsce normą, że by wydać wyrok dowodów do tego żadnych nie trzeba.

    Dowody ze względu na bezpieczeństwo państwa pozostaną utajnione.

    Na wraku tupolewa jest oczywiście trotyl, ale z braku wraku, nie można tego potwierdzić. Gdyby wrak był, trotylem można by go było posypać.

    Wraz z poprawą stosunków między Rosją i Europą, chcąc nie chcąc i Polska będzie musiała trochę stonować swoja rusofobię.

    Prawdziwą sensacją będzie ujawnienie oczywistych dla wszystkich powiązań Macierewicza  z Białym Domem.

    W połowie roku Macierewicz zostanie oskarżony o szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych, działanie na szkodę Polski, pobieranie pieniędzy od jego amerykańskich mocodawców oraz wykopanie tunelu pod Europą i Atlantykiem do Waszyngtonu. Służba Bezpieczeństwa (dawniej ABW) nie zdąży go jednak aresztować, bo ten zbiegnie do USA przez ten swój tunel. Tam otrzyma azyl i podejmie leczenie psychiatryczne. Polskie władze nie będą się zwracać o jego ekstradycję, bo i tak by go nie oddali. A i po co on nam tu, gdy w końcu udało się go pozbyć?

    Dojdzie również do polsko-rosyjskiego pojednania. Mateusz Piskorski wyjdzie z więzienia i stanie na czele Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Pojednania, będąc pierwszym szefem tej organizacji, który nie jest rusofobem.

    Do pojednania przyczynią się mistrzostwa świata w piłce nożnej-2018, w których w finale w Moskwie zmierzą się nasze reprezentacje. Po wspaniałym emocjonującym meczu, dogrywce i rzutach karnych zwycięży polska reprezentacja. Pozwoli to nam przełamać kompleksy wobec naszego sąsiada… więc dajcie nam Rosjanie wygrać. Rosyjscy hackerzy, jeśli to czytacie, wiecie co macie robić dla dobrosąsiedzkich naszych stosunków. Rosjanie znów jedliby polskie jabłka, gdyby nie fakt, że już ich nie potrzebują, bo na miejsce polskich jabłek weszły inne jabłka.

    W ostatnich latach okazało się, że jabłonie rosną nie tylko w Polsce.

    Może kupią choć cebulę, której u nas po szyję?

    Władze Trzcianki odbudują mauzoleum radzieckich żołnierzy, a Rosjanie zaczną nam sprzedawać gaz i ropę po takich samych cenach jak sprzedają Białorusi. Na stacjach „Łukoil", litr benzyny będziemy tankować za dwa złote i dwadzieścia groszy. Kontrakty na zakup amerykańskiej broni zostaną zerwane.

    Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczymy na tanie budownictwo mieszkaniowe.

    W drugiej połowie roku, już po uruchomieniu art. 7 Traktatu Lizbońskiego, zostaniemy wyrzuceni z hukiem z Europy. Od tego momentu będziemy graniczyć już z Etiopią.

    Po fali demonstracji i strajków dojdzie do przedterminowych wyborów parlamentarnych.

    PiS znajdzie się poza Sejmem.

    11 listopada, dzień po tym jak z Warszawy wyjedzie amerykański ambasador, świętować będziemy odzyskanie niepodległości.

    Unia Europejska i Unia Euroazjatycka rozpoczną negocjacje zjednoczeniowe.

    Polska po banicji na afrykańskim kontynencie na koniec roku wróci do Europy.

    Jesienne wybory samorządowe wygra partia Zmiana, którą niedługo przed wyborami w końcu zarejestrują na mocy wyroku Trybunału w Strasburgu.

    Do Polski też na mocy wyroku tego sądu powróci znany rosyjski dziennikarz Leonid Swiridow. W ramach rekompensaty za utracone warszawskie mieszkanie, otrzyma willę od ABW.

    Jarosław Kaczyński będzie już w tym czasie ze swoim PiS-em w Etiopii organizował marsze smoleńskie. Będzie dobrze! Głowa do góry! Niemożliwe? A czemu nie?

    „Wszystko się może zdarzyć" jak śpiewała Anita Lipnicka.

    Koniec i bomba! A kto czytał ten trąba!

    Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Lenin a sprawa polska
    Sąd w Warszawie odmówił dziennikarzowi Swiridowowi udziału w posiedzeniu w jego sprawie
    Polska szanuje groby, ale SS-manów
    Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
    Żuliki z Platformy Obywatelskiej
    Jerzy Smoliński w Rosji: „Ale Moskwa przyciąga"
    Maria Zacharowa odpowiada Jarosławowi Sellinowi
    Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
    Marek Belka: „My, Polacy, kochamy Rosję i bardzo się boimy imperium"
    Janusz Korwin-Mikke w Moskwie: „ABW szkodzi sobie"
    Warszawa znów zaskoczyła Moskwę. No i po co?
    Tagi:
    I wojna światowa, sankcje odwetowe, skandal szpiegowski, żołnierz, szpieg, II wojna światowa, rusofobia, sankcje antyrosyjskie, MŚ Rosja 2018, MSZ Rosji, Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Rząd RP, Centrum Rosyjsko-Polskiego Dialogu i Porozumienia, MSZ RP, Europejski Trybunał Praw Człowieka, ABW, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Sputnik, Antoni Macierewicz, Donald Trump, Sławomir Dębski, Mateusz Piskorski, Leonid Swiridow, Jarosław Kaczyński, Władimir Putin, Lizbona, Strasburg, Kreml, Unia Europejska, Władywostok, Waszyngton, USA, Rosja, Warszawa, Moskwa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz