14:14 21 Czerwiec 2018
Na żywo
    Marsz Niepodległości w Warszawie. Polska

    Nadszedł moment, aby Polska odegrała pozytywną rolę w historii świata

    © Sputnik . Aleksey Vitvitskiy
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    4514

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem i niezależnym publicystą Konradem Rękasem.

    — Jak donoszą media, USA zamierzają zwiększyć liczbę pocisków jądrowych małej mocy. Wynika to z dokumentu przygotowanego w Pentagonie pod niewinną nazwą „Przegląd potencjału jądrowego". Cel „powstrzymywanie"- a w domyśle — Rosja. Czy nie stanowi to pretekstu dla Trumpa do dalszej eskalacji „doktryny odstraszania"?

    — Informacje, dotyczące nowej doktryny nuklearnej Stanów Zjednoczonych, układają się w logiczną całość, przede wszystkim z frazeologią wojenną Donalda Trumpa i z interesami popierającego go kompleksu wojenno-przemysłowego USA. Jeśli przeczytamy dokładnie ujawnione informacje, to widzimy tam elementy kilku nowych kierunków rozwoju strategii militarnej Stanów Zjednoczonych.

    Amerykańscy żołnierze w Polsce
    © AP Photo / Krzysztof Zatycki
    Po pierwsze, to ewidentne postawienie nacisku na pociski nuklearne taktyczne. A więc możemy się spodziewać zwiększenia obecności nuklearnej USA tam, gdzie głowice przenoszone przez pociski typu Trident już się znajdują, przede wszystkim na terytorium Wielkiej Brytanii, a konkretnie na bazie w Szkocji jest 220 rakiet systemu Trident D 5. Można też, i to jest bardzo poważny problem, zadać pytanie, czy Stany Zjednoczone nie będą myśleć w przyszłości o zlokalizowaniu taktycznej broni jądrowej w swoich bazach przygotowywanych na terenie Polski, Rumunii, a także wzdłuż granic południowych Rosji a także granicy Iranu i Chin.

    Ponadto USA przygotowują się do programu rozwoju pocisków balistycznych niejądrowych, ale o podobnej sile rażenia. Przy czym takich, które byłyby w stanie być szybko odpalone w ciągu kilku minut, osiągałyby dowolny punkt globu z uzbrojeniem takim, jak bomby grawitacyjne, i niszczyłyby cele taktyczne na całym terytorium zakładanego przeciwnika. Wszystko to, razem biorąc, pokazuje, że z jednej strony USA przygotowują się do taktycznej wojny jądrowej. Wojny, która mogłaby zostać rozegrana na ograniczonym, w założeniu oczywiście, froncie działań, a więc na przykład przeciwko Korei Północnej czy Iranowi, ale jako zasada ma stanowić element globalnego kordonu atomowego wokół Federacji Rosyjskiej. A drugim elementem jest oczywiście rozwijanie systemu broni strategicznej na razie niejądrowej, ale chodzi o środki przenoszenia zdolne do wznowienia pełnowymiarowego wyścigu zbrojeniowego.

    Reasumując, jesteśmy u progu nowego wyścigu zbrojeń zarówno na polu taktycznym, na którym Amerykanie mają pewne pole manewru w ramach obowiązujących traktatów, ale także docelowo na polu broni strategicznej, a więc można się spodziewać, że Stany Zjednoczone złamią układy rozbrojeniowe, układy dotyczące broni jądrowej i przygotowują się do wyścigu zbrojeń na niespotykaną od dwóch dekad skalę.

    — A może to jeszcze jeden dowód, że USA usiłują narzucić Rosji nowy wyścig zbrojeń, jako że sankcje zastosowane przeciwko Rosji nie dają oczekiwanych wyników?

    — Donald Trump pozostaje parodią Ronalda Reagana, który sam w sobie nie był zbyt poważnym politykiem, ale uwierzył w propagandę, że Stany Zjednoczone wygrały zimną wojnę sankcjami i wyścigiem zbrojeń. To oczywiście nieprawda. Zimna wojna zakończyła się z zupełnie innych powodów i w zupełnie inny sposób, niż to zwykło się przypuszczać. Niemniej jednak Amerykanie powielają te same bardzo kosztowne błędy. Po pierwsze zdecydowały się na politykę embarga państw i wojny gospodarczej z Rosją, co tylko wzmocniło rosyjską gospodarkę, a obecnie wracają znowu do polityki Reagana.

    — Ten temat prezydent Putin poruszył na niedawnym posiedzeniu kolegium Ministerstwa Obrony, stwierdzając, że Rosja nie da się wciągnąć w wyścig zbrojeń, ale przy tym jest w stanie zapewnić zdolności obronne kraju. Służyć temu mają intelekt, dyscyplina i zorganizowanie przy rozwiązaniu zadań w tej dziedzinie. Czy światowa opinia publiczna jest w stanie zapobiec realizacji amerykańskiej doktryny nuklearnej? A może sprawy należy przekazać na forum ONZ i do Rady Bezpieczeństwa, gdzie teraz zasiada i Polska jako pełnoprawny jej członek?

    — Mówimy o bardzo newralgicznym i niebezpiecznym momencie w historii świata. Jeśli popatrzymy na, formalnego przynajmniej, przywódcę największego mocarstwa militarnego globu, który opowiada wszem i wobec za pomocą portalu społecznościowego, jak to ma większy i sprawniejszy guzik, niż wszyscy inni, to naprawdę można się poczuć zagrożonym. Od frazeologii do nieodpowiedzialnej polityki, zwłaszcza w wydaniu amerykańskim, jest tylko jeden krok. Jest to już moment, aby odkurzyć zapomniane procedury stosowane niegdyś na forum Rady Bezpieczeństwa, a także OBWE i bardzo poważnie zastanowić się nad bezpieczeństwem atomowym świata.

    Rosja prowadzi politykę pokojową w ten sposób, że stara się rozwiązywać te problemy międzynarodowe, które polityka amerykańska spowodowała. Przykładem tego jest chociażby polityka rosyjska wobec Syrii. Amerykanie zdestabilizowali ten rejon świat. Polityka rosyjska odniosła niekwestionowany o globalnym znaczeniu sukces doprowadzający do prawie pełnej pacyfikacji sytuacji w Syrii, a przy okazji udało się uzyskać pewien stopień stabilizacji również w sąsiednim Iraku. I to są przykłady działania odpowiedzialnego na rzecz pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego.

    Donald Trump podczas przemówienia przed Kongresem USA
    © AP Photo / Jim Lo Scalzo
    Polityka amerykańska jednak nie zmienia się i w dalszym ciągu ukierunkowana jest na destabilizację. Widzimy to na przykładzie Iranu, Korei Północnej. Widzimy to również po sytuacji w Europie, bardzo napiętej. Od państw bałtyckich aż po Bałkany jest to jedna strefa napięcia, strefa politycznego kryzysu, strefa politycznego, społecznego i ekonomicznego rozkładu stymulowanego przez Amerykanów i sprowokowanego przez politykę amerykańską.

    Widzimy, co się dzieje w Bośni, co się dzieje w Mołdawii. To są skutki działań i rozkazów wydawanych przez amerykańskich ambasadorów. Nie może świat działać w permanentnym kryzysie. Nie może świat działać w permanentnym zagrożeniu, w dodatku jego dalszej eskalacji. To jest ostatni dzwonek, żeby to zatrzymać.

    Rosja posiada aktywa militarne, polityczne. Posiada środki prewencyjnego uderzenia antyterrorystycznego, co udowodniono w konflikcie syryjskim, i tym samym bez wątpienia strasząc nieco amerykański kompleks wojenno-przemysłowy z jego zapóźnieniem. Ale Rosja sama wszystkiego za świat nie załatwi. Tym razem potrzebny jest wspólny głos. Jeśliby Polska chciała wykorzystać te swoje symboliczne 5 minut w Radzie Bezpieczeństwa do czegoś więcej niż do ślepego popierania polityki amerykańskiego imperializmu i amerykańskiego awanturnictwa, to byłoby to bardzo ważne.

    Polska ma piękne doświadczenie. W latach 60. sformułowała plan Rapackiego. Plan mający powstrzymać zagrożenie jądrowe dla Europy Środkowej. Należy nawiązać do tych tradycji. O tym samym w latach 80. na forum Zgromadzenia ONZ mówił w Nowym Jorku generał Jaruzelski.

    Niestety polska dyplomacja od roku 1989 jest w regresie. Coraz rzadziej jesteśmy w stanie myśleć w kategoriach międzynarodowych, umocowując nasz interes, interes geopolityczny Polski. Jest moment, aby Polska odegrała pozytywną rolę w historii świata, odegrała pozytywną rolę w dyplomacji międzynarodowej, tyle tylko, że nie ma ku temu odpowiedzialnego krajowego, narodowego przywództwa.

    Zobacz również:

    Co odpowiedział szef MSZ Niemiec na polskie żądanie reparacji?
    „Pociąg Trumpa odjechał". KRLD i Korea Południowa przeciwko USA
    Na Półwyspie Koreańskim może dojść do „Gry o tron”
    Amerykanie znów grożą Korei Północnej
    „Sekretny świat robotników z Korei Północnej w Petersburgu"
    Chiny: Nadeszła chwila prawdy w kwestii Korei Północnej
    WSJ: Korea Północna zarabia na przemycie papierosów
    Tagi:
    konflikt, wojna, polityka, zimna wojna, wyścig zbrojeń, porozumienie nuklearne, obrona, Rada Bezpieczeństwa ONZ, Władimir Putin, Wojciech Jaruzelski, Donald Trump, Korea Północna, Mołdawia, Iran, Bałkany, Syria, Rosja, Polska, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz