08:07 22 Listopad 2019
Kosowo

Czy w Kosowie dojdzie do „kolorowej rewolucji"

© AFP 2019 / ARMEND NIMANI
Opinie
Krótki link
3181
Subskrybuj nas na

Ambasador USA w Prisztinie Greg Delawie w bardzo ostrym tonie zwrócił się do kosowskich polityków, którzy opowiadają się za przerwaniem prac specjalnego sądu badającego zbrodnie wojenne „Wyzwoleńczej Armii Kosowa" (UCK).

Jak poinformowały lokalne media, ostatecznie nie doszło do posiedzenia prezydium kosowskiego parlamentu w sprawie rozwiązania sądu, a Delawie w rozmowie z prezydentem Kosowa Hashim Thacim, premierem Ramushem Haradinajem i przewodniczącym parlamentu Kadrim Veselim zagroził nawet, że skończą jak Milosević. W oficjalnym komunikacie opublikowanym na stronie ambasady dyplomata był nieco łagodniejszy, jugosłowiańskiego lidera wspominał tylko w takim duchu, że Kosowo nie powinno być państwem, w którym bezkarność jest normą, jak to było za rządów Milosevicia, tym nie mniej zagroził konsekwencjami „egoistycznym kosowskim politykom".

Serbski politolog Aleksander Pavic uważa oświadczenie Delawie za „skandaliczne", bo amerykański ambasador doskonale wie, że rozmawia z przestępcami, ale jeśli zrobią tak, jak sobie tego życzą Amerykanie, nie dotknie ich zasłużona kara.

Żołnierze serbskiej armii na lotnisku wojskowym w pobliżu Belgradu
© AP Photo / Darko Vojinovic
„Dla nich Milosevic to paradygmat. Brzmi to jak „czeka was los Husseina albo Kaddafiego". Ale rzecz w tym, że sąd zajmujący się zbrodniami UCK będzie zaledwie politycznym instrumentem w rękach amerykańskiej dyplomacji, jakim był Międzynarodowy Trybunał Karny dla Byłej Jugosławii. Żadnego związku ze sprawiedliwością on nie ma" — powiedział Pavic.

Znany belgradzki adwokat Toma Fila powiedział w rozmowie ze Sputnikiem, że USA grożą Kosowowi tym samym, co wcześniej zrobili Serbii, ale się do tego nie przyznają:

„Reżim Slobodana Milosevicia został obalony dzięki ogromnej pomocy finansowej zza granicy. Wszyscy ludzie z demokratycznej koalicji otrzymywali pieniądze zza granicy, i zrobiono wszystko, żeby naród wyszedł na ulice. Tym samym grożą teraz kosowskim Albańczykom: tym, że zaczną finansować inne, alternatywne partie, a jeśli trzeba zorganizują zamieszki. Albo w ogóle wesprą ideę Moskwy, która proponuje, by ten sąd działał pod egidą ONZ, co automatycznie wyprowadzi go spod jakiejkolwiek kontroli Prisztiny". (Mowa o styczniowej rozmowie amerykańskiego dyplomaty Stevena Banksa z premierem Ramushem Haradinajem. Jak pisze wpływowa kosowska gazeta „Koha Ditore", Haradinaj usłyszał, że Waszyngton nie będzie blokować żadnej inicjatywy Rosji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ dotyczącej utworzenia nowego sądu do spraw zbrodni wojennych w Kosowie, jeśli obecny zostanie rozwiązany — red.).

Amerykańcy są gospodarzami Kosowa — zauważa Fila.

„Haradinaj opowiedział mi wtedy w więzieniu (najpewniej w czasie śledztwa w Międzynarodowym Trybunale do Spraw Byłej Jugosławii — red.), że ówczesny amerykański ambasador wyciągnął skądś nazwisko Atifete Jahjaga (czwarta prezydent Kosowa, sprawująca urząd w okresie od 2011 do 2016 roku) i powiedział — idźcie do parlamentu i wybierzcie ją na prezydenta (w Kosowie prezydenta wyznacza parlament — red.). I deputowani, choć o niej nigdy nic bliżej nie słyszeli, wybrali Jahjagę" — mówi adwokat.

Były dowódca armii bośniackich Serbów Ratko Mladic w Międzynarodowym Trybunale Karnym dla byłej Jugosławii w Hadze
© REUTERS / Pool/Peter Dejong
Ekspert zauważa przy tym, że Taci i Haradinaj usiłują uzyskać zgodę na rozwiązanie sądu, bowiem znajdują się pod ogromną presją ludzi ze swojego otoczenia, którzy mogą znaleźć się na ławie oskarżonych. A wtedy ci milczeć nie będą: powiedzą, kto wydawał rozkazy.

„Jeśli przeprowadzić paralelę z Trybunałem w Hadze, tam przecież żaden polityk nie dostał wyroku za to, że wydawał rozkaz zabójstwa. Dostawali go za to, że w okresie, kiedy dochodziło do przestępstw, byli częścią systemu władzy. I teraz mowa o odpowiedzialności kierownictwa, bo może się okazać tak, że Haradinaj będzie musiał odpowiedzieć za wszystkie jednostki, którymi dowodził, za wszystko, co one zrobiły" — mówi Fila.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Gangsta's Paradise: Jak wygląda „głęboka wojna” w Kosowie?
Czy Serbia i Kosowo mają szansę na normalne stosunki?
Kosowo nie chce pośrednictwa Rosji w rozmowach z Serbią
Tagi:
Wyzwoleńcza Armia Kosowa (UCK), Międzynarodowy Trybunał Karny dla byłej Jugosławii, Kosowo, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz