05:56 21 Kwiecień 2018
Warszawa+ 10°C
Moskwa+ 10°C
Na żywo
    Aleksander Kwaśniewski

    „Wina Alka". Wraca sprawa willi Kwaśniewskich

    © AFP 2018 / Filippo Monteforte
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    41611

    Na przełomie roku prokuratura wznowiła umorzone prawie osiem lat temu śledztwo. Dotyczyło one zakupu oraz finansowania willi Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich w Kazimierzu Dolnym. Według „Gazety Polskiej" sprawa znów nabiera tempa.

    W 2010 za czasów rządu PO-PSL umorzono śledztwo w sprawie tzw. „willi Kwaśniewskich". Willa Kwaśniewskich była trochę jak potwór z Loch Ness. Niby istnieje, ale do końca nie wiadomo, jak to z nią jest. Za pierwszych rządów PiS w 2007 można było straszyć nią niegrzeczne dzieci, rawie jak mityczną „czarną wołgą".

    Były prezydent i jego żona znaleźli się na celowniku prokuratury z uwagi na podejrzenia o „uchylanie się ustalonych osób zobowiązanych od opodatkowania oraz podejmowania, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, działań mogących utrudnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia środków płatniczych" — czyli mówiąc wprost, „pranie brudnych pieniędzy".

    O tym, że Kwaśniewscy ukrywają część dochodów miał powiedzieć Józef Oleksy w podsłuchanej i nagranej rozmowie z Aleksandrem Gudzowatym. Ówczesne władze stwierdziły, że jest to przyczynek do tego, aby exprezydenta prześwietlić. Sprawa ciągnie się od ponad dekady.

    Śledczy próbowali dowieść, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy nie mieli aż tak dużych dochodów, by jednocześnie nabyć apartament w warszawskim Wilanowie (od Pirelli Pekao Real Estate) oraz posiadłość w Kazimierzu Dolnym. Chciano udowodnić, że Kwaśniewski nabył willę w Kazimierzu na podstawioną osobę, tzw. słupa.

    W 2009 r. agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego przygotowali prowokację, która miała dowieść, że była para prezydencka to „przekręciarze". Ale operacja zakończyła się kompromitacją służb PIS, a Kwaśniewskim nigdy nie postawiono zarzutów. W 2010 prokuratura umorzyła śledztwo, a szef CBA Mariusz Kamiński przypłacił tę akcję niemalże uchyleniem immunitetu.

    „Kamiński domaga się powołania specjalnej komisji sejmowej, mającej zająć się sprawą potencjalnego ukrywania dochodów przez państwa Kwaśniewskich. Wątpliwe jednak, czy uda się doprowadzić do jej powstania. Tak, jak wielu, gdyż aż 46 polityków, wstrzymało się od głosu w głosowaniu o uchylenie immunitetu dla Kamińskiego, tak jeszcze więcej zrobi wszystko, aby przed podobną komisją w przyszłości nie stanąć" — pisała w 2014 rozżalona prawicowa dziennikarka Anna Wiejak.

    PiS, jak to było do przewidzenia, nie pozwoliło sprawie umrzeć. W grudniu 2017 wznowiono śledztwo, gdyż okazało się, iż było prowadzone bez należytej staranności. „Gazeta Polska" informuje, że sprawa znów nabiera tempa, ponieważ „w poprzednim śledztwie nie wykonano serii czynności, które wynikały wprost z materiału dowodowego. Nie przeprowadzono np. szczegółowej analizy przepływów finansowych, nie przesłuchano także wszystkich świadków".

    Możemy spokojnie oczekiwać kolejnych sensacyjnych doniesień na temat Kwaśniewskiego. „Wina Tuska" wyszła już z mody, teraz czas na „winę Alka".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Urban dla Sputnika: Polską rządzi...
    Kwaśniewski ma wiedzę: Caracale, Francja, Putin
    Banderowski kac Kwaśniewskiego
    Kwaśniewski, Wałęsa, Komorowski, Cimoszewicz: Miłość przez gwałt
    Jolanta Kwaśniewska na prezydenta
    Sen Jerzego Urbana. Spełniony
    Tagi:
    afera, budynek, willa, Jolanta Kwaśniewska, Aleksander Kwaśniewski, Kazimierz Dolny, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz