01:28 24 Październik 2018
Na żywo
    Lider partii PiS Jarosław Kaczyński głosuje za przyjęciem reformy sądownictwa w Warszawie

    Kasa misiu, kasa

    © AP Photo / Alik Keplicz
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    5227

    Wypłynęła informacja o tym, jakie „socjalny" rząd PiS przyznał nagrody swoim ministrom, wiceministrom i gabinetom politycznym. Od tych sum może rozboleć głowa!

    Sejm Rzeczpospolitej Polski
    © REUTERS / Agencja Gazeta/Slawomir Kaminski
    Rozboli zwłaszcza kogoś, kto takich pieniędzy nigdy w życiu nie widział na oczy — a zatem odnosi się to do większości zwykłych Polaków i Polek. Jeszcze pod koniec roku poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza złożył interpelację w sprawie nagród dla ministrów. Odpowiedź przyszła w ostatnich dniach — i może przyprawić o migotanie przedsionków.

    Rekordzistą jest Mariusz Błaszczak, obecnie szef MON, a wcześniej minister spraw wewnętrznych. W 2017 otrzymał on 82 100 zł premii. Najniżej wyceniono pracę Beaty Szydło, bo zaledwie na 65 tysięcy zł. Pozostali ministrowie zmieścili się w średniej, która wynosiła około 75 tys. zł. Nieźle, co? Oczywiście jak na typowo socjalny rząd. Tym bardziej, że dla niektórych ministrów premie te miały służyć otarciu łez po rekonstrukcji. Niektórzy nie będą już mieli szansy, aby zarobić podobnie bajońską sumę w 2018 roku.

    Ukraiński zespół ludowy
    © Sputnik . Владимир Вяткин
    Ale idźmy dalej, bo to nie koniec nagród. Mniej więcej po 70 tys. otrzymali również ministrowie bez teki z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów — między innymi Anna Maria Anders, Maciej Wąsik, Jarosław Pinkas czy Rafał Bochenek.

    Premie nie ominęły również wiceministrów! Ale oni dostali skromne zastrzyki gotówki — „tylko" po 50 tysięcy złotych. Media śmieją się, że musieli sobie odbić za niskie pensje w ministerstwach. W ten sposób rząd PiS udaje, że prowadzi „tanie państwo" — podstawy pensji rzeczywiście są obniżone w stosunku do zarobków.

    I to nie koniec! Nagrody nie ominęły tych, którzy noszą cierpliwie teczki za ministrami! Gabinety polityczne, czyli ludzie od przygotowywania dokumentów i pilnowania kalendarza spotkań też dostali kasę — łącznie poszło na nich 1,3 miliona złotych (łącznie ministrowie dostali nagrody za 1,5 miliona).

    Briefing rzeczniczki MSZ Rosji Marii Zacharowej
    © Sputnik . Kirill Kallinikov
    Dziennikarze śmieją się i załamują ręce na przemian nad rzekomo tanim państwem PiS również w kontekście gigantycznej odprawy, jaką dostał odwołany prezes Orlenu — jednej z najbardziej dochodowych spółek Skarbu Państwa w Polsce. Wojciech Jasiński, którego zastąpić ma były wójt Daniel Obajtek (ulubieniec Jarosława Kaczyńskiego) — może otrzymać, według wyliczeń dziennikarzy — maksymalnie 190 tys. zł, a także drugie tyle w związku z czasowym zakazem pracy u konkurencji. Wprawdzie spółka milczy jak zaklęta i nie chce odpowiadać na pytania mediów, ale dzięki tzw. ustawie kominowej, wprowadzającej sztywne sumy podstaw wynagrodzeń, można łatwo wyliczyć minimalne i maksymalne kwoty, jakie zarobią prezesi oraz członkowie zarządów.

    Portal Business Insider podaje, że były już prezes w paliwowym gigancie w sumie zarobił od 4 do 5 milionów złotych.

    Donald Trump w Warszawie
    © AP Photo / Alik Keplicz
    PiS, obejmując władzę, krzyczało bardzo głośno o tym, że poprzednicy z Platformy Obywatelskiej dość się „nakradli". Partia Kaczyńskiego zapowiadała, że czas skończyć z gigantycznymi odprawami, nagrodami, a także ograniczyć aparat urzędniczy. Tymczasem liczba wiceministrów  w rządzie PiS właśnie… sięgnęła setki, bijąc rekord Unii Europejskiej.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

     

    Zobacz również:

    Saakaszwili zostanie deportowany do Polski
    Ukraińcy „zbiorowym bohaterem polskiej gospodarki”
    Soczi: polska reprezentacja może liczyć na świetne warunki
    Czy Kaliningrad skorzysta z doświadczenia Polski?
    Ukraińscy historycy boją się stracić dostęp do polskich archiwów
    „Trzeba było myśleć wcześniej. Polska zdenerwowała nawet Amerykę"
    „USA są rozczarowane podpisaniem polskiej ustawy o Holokauście”
    Tagi:
    premia, polityka, finanse, PKN Orlen, Prawo i Sprawiedliwość, Rafał Bochenek, Mariusz Błaszczak, Jarosław Kaczyński, Unia Europejska, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz