23:52 20 Lipiec 2018
Na żywo
    Były prezydent Gruzji Michaił Saakaszwili

    Przedwczesny żart primaaprilisowy dla Polski

    © AP Photo / Efrem Lukatsky
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    1141

    Czy Micheil Saakaszwili, o którego deportacji do Polski informują niektóre media, znalazłby miejsce na polskiej scenie politycznej?

    Polscy wojskowi na ćwiczeniach w pobliżu miasta Orzysz w Polsce
    © AP Photo / Czarek Sokołowski
    Rozmowa korespondenta radio Sputnik Leonida Sigana z politykiem i publicystą Mirosławem Orzechowskim.

    — Mamy o jeszcze jeden ból głowy więcej. W rozmowie z telewizją Rustawi 2 Michael Saakaszwili, były prezydent Gruzji, eksgubernator obwodu odeskiego, a obecnie lider Ruchu Nowych Sił na Ukrainie powiedział, że Służba Migracyjna Ukrainy podjęła decyzję o jego deportacji do Polski. Wiadomość ta ukazała się na polskich forach społecznościowych. Lecz żadnej wzmianki o tym w mediach głównego nurtu nie znalazłem. Gdyby ta wiadomość się sprawdziła i Saakaszwili okazałby się w Polsce, to według Pana  — miły gość, czy też balast pogarszający stosunki z Ukrainą?

    — Sądzę, że pan Saakaszwili, który, jak mi się zdaje, nie ma teraz państwowości, byłby w Polsce balastem. Jest on awanturnikiem politycznym, ale też ma taką osobowość skorą do robienia wszelkich awantur, do przejawiania nielojalności. Tam, gdzie wyciągano do niego pomocną dłoń, to odwdzięczał się pięknym za nadobne. Jakie miejsce mógłby on zająć na burzliwej polskiej scenie politycznej? Prawdopodobnie znaleźliby się może i tacy, którzy chcieliby z nim podjąć współpracę, ale trudno mi sobie to wyobrazić. Niech sobie jedzie, skąd przyszedł. Najlepiej do Gruzji. To tam jest jego miejsce rodowe. Niech tam uporządkuje swoje życie. Powinien najpierw od tego zacząć, zanim się będzie brał do polityki. A tym bardziej nie wiem, czemu miałby się znaleźć w Polsce. Z jakiego powodu służby ukraińskie miałyby go do Polski oddelegować? To absurdalny pomysł! Mam nadzieję, że polskie służby wewnętrzne zareagują na to. Bo Polska nie może być dla niego miejscem ucieczki. Jego przecież ściga prawo.

    — Saakaszwili zapewnił, że będzie nadal kontynuować pokojową walkę o zmianę władzy na Ukrainie. Na jaką władzę? I to z polskiej ziemi? I to byłoby tolerowane?

    — No właśnie, najpierw musiałby powiedzieć, na jaką władzę chciałby zmieniać tę, która jest obecnie na Ukrainie. Sądzę, że dyskusja na poważne tematy z nim nie ma miejsca. Niech uporządkuje swoje sprawy i dopiero później jako turysta może się pokazać wszędzie tam, gdzie nie ma zakazu wstępu. Niech sobie kupi dobry aparat fotograficzny i niech jeździ po świecie, jeśli go będzie na to stać. Roli politycznej nie chcę mu dedykować ani komentować. Jego miejsce w polskiej polityce to byłoby jak żart primaaprilisowy.

    — Ale on ma bardzo dobrych protektorów za Oceanem.

    — Ma, oczywiście, tam jest umocowany, ale odnoszę raczej wrażenie, że wszędzie, gdzie się pokaże, jest takim kamykiem uwierającym w bucie. Nie wiem, czy ktoś chciałby wziąć za niego odpowiedzialność. No, a jeśli Ameryka chce, to niech go sobie weźmie. Na pewno znajdą się tacy, którzy złożą się na bilet.

    Ukraińcy w czasie świętowania Dnia Jedności Narodowej w Kijowie
    © REUTERS / Gleb Garanich
    — Po nowelizacji Ustawy o IPN Kijów, a szczególnie koła probanderowskie, są bardzo krytycznie ustosunkowane wobec Polski. A do tego teraz ten awanturnik, jak Pan powiedział, a ja dodam — osoba bez obywatelstwa, Saakaszwili będzie rozrabiać?

    — Ja myślę, że tak. My mamy swoje sprawy w odniesieniu do Ukrainy, a właściwie do tendencji banderowskich, które tam się uporczywie rozwijają i są nie do zagaszenia, niestety. Musi sobie z tym Ukraina poradzić. Nie zakładam, nie biorę pod uwagę, że Saakaszwili mógłby stać się narzędziem, które by mogło dokonać jakiejkolwiek zmiany poza kolejną sposobnością spotkania się z kolejnym prokuratorem.

    Zobacz również:

    Ukraina zwiększa ochronę na granicy z Polską
    Pentagon: Rosja „utrudnia walkę" z PI
    Izrael: Tylko Rosja jest nadzieją w Syrii
    Tagi:
    Leonid Sigan, Mirosław Orzechowski, Micheil Saakaszwili, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz