11:39 23 Lipiec 2018
Na żywo
    Demontaż mogiły radzieckich żołnierzy w Trzciance

    Cała polska dyplomacja legła w gruzach

    © Zdjęcie: Official site of Trzcianka city
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    8387

    Wystarczyły dwa lata rządów PiS.

    O meandrach polskiej polityki zagranicznej korespondent radia Sputnik Leonid Sigan rozmawia z politykiem i publicystą Andrzejem Rozenkiem.

    — Prezydentowi Andrzejowi Dudzie nie udało się na dłużej spotkać w Korei z wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych Mikem Pencem, chociaż zabiegał o to spotkanie. Amerykański Departament Stanu wydał ostatnio dwa komunikaty dotyczące nowelizacji ustawy o IPN. Oba były krytyczne wobec Warszawy. Dyplomacja USA zachęcała do ponownego przeanalizowania ustawy pod kątem „naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami". Stanowisko, jak widzimy bardzo zdecydowane. Czy można sobie pozwolić na stwierdzenie, że stosunki polsko-amerykańskie znalazły się na zakręcie?

    — No, rzeczywiście, w skutek dużej nieporadności naszej dyplomacji i wielu błędów popełnionych przez rząd PiS dorabia się Polsce gębę państwa antysemickiego, rasistowskiego, czy też państwa, w którym się toleruje neofaszyzm. Oczywiście, w istocie tak nie jest.

    Polska nie jest takim krajem, ale niestety w świat taki komunikat poszedł, i trudno się dziwić zdecydowanej reakcji USA, a przede wszystkim Izraela. Czy te nasze stosunki uległy znaczącemu pogorszeniu? Moim zdaniem tak.

    Briefing rzeczniczki MSZ Rosji Marii Zacharowej
    © Sputnik . Kirill Kallinikov
    Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że były tak mocno pielęgnowane przez ostatnie dwadzieścia kilka lat, a tutaj wystarczyły dwa lata rządów Prawa i Sprawiedliwości i cała polska dyplomacja, cała polska racja stanu legła w gruzach. Źle to wygląda.

    — Polska dyplomacja nie zasypia gruszek w popiele. Już w piątek Mateusz Morawiecki udaje się z pierwszą wizytą do Berlina. Tam ma dobrze przygotowany grunt. Merkel uczyniła ważne gesty wobec Polski. Pani kanclerz oficjalnie uznała wsparcie dla Polski za jeden z głównych celów niemieckiego rządu. Oprócz tego jej rząd pragnie wznowić prace „Trójkąta Weimarskiego". Niemcy sprzeciwiają się też wizji Unii Europejskiej wielu prędkości. Więc kierunek na Berlin?

    — Nie pierwszy raz okazuje się, że możemy liczyć na naszych niemieckich sąsiadów i partnerów. Wypada tylko wyrazić wielką wdzięczność dyplomacji niemieckiej, że zachowuje się w tak wstrzemięźliwy sposób. Natomiast, czy kierunek na Berlin? Już dawno były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił, że Berlin powinien być motorem napędowym zmian w Unii Europejskiej. Ale nasuwa się pytanie, czy Prawo Sprawiedliwość jest gotowe na te zmiany. Z tego, co ja rozumiem i z tego, co było do tej pory deklarowane, zmiany te dotyczą wspólnej polityki finansowej, wspólnej polityki obronnej czy też wspólnej dyplomacji. Na to, wydaje mi się, rząd PiS-u, rząd, zmierzający do pełzającego totalitaryzmu, nie jest gotowy. Ale zobaczymy, jakie będą rezultaty rozmowy w Berlinie. Myślę, że na Niemców zawsze możemy liczyć. A pytanie polega na tym, czy nasz rząd jest dojrzały do tego, żeby prowadzić racjonalną politykę wewnątrz Europy, wewnątrz Unii Europejskiej.

    — Czy podjęte przez nas tematy mogą w jakimś stopniu świadczyć o zmianie niektórych priorytetów polskiej polityki zagranicznej?

    — Wydaje mi się, że z punktu widzenia stolic europejskich takich, jak Paryż czy Berlin, my jesteśmy jakimś totalnym dziwolągiem, w którym rządzący zajmują się rzeczami bagatelnymi, nieistotnymi, polityką historyczną, zamiast zajmować się przyszłością Europy. Dopóki to się nie zmieni, dopóty będziemy krajem marginalnym, marginalizowanym w najważniejszych decyzjach.

    A zmienić się to może wyłącznie poprzez radykalną i głęboką zmianę polityczną w Polsce. Tego oczekuję. Ale czy to się stanie szybko? Tego nie wiem.

    — No i na zakończenie temat, który nie sposób pominąć —Micheil Saakszwili jest w Polsce. Jak Pan ocenia zaistniałą sytuację?

    — To jest dla nas bardzo niewygodna obecność i myślę, że nasza dyplomacja ma szansę, żeby jeszcze bardziej pogorszyć stosunki z Ukrainą, tudzież z Gruzją. Uważam, że w takich wypadkach należy zachować daleko idącą wstrzemięźliwość i nie angażować się w obronę przegranych spraw.

    Zobacz również:

    Amerykańskie bazy: z Niemiec do Polski?
    Polska-Izrael: Sytuacja jest patowa. Nikt nie może ustąpić
    Kolejna kość niezgody między Polską i Ukrainą
    Rosja czeka na sygnał od Polski
    „Ostateczną decyzję ws. Jerozolimy podejmą Palestyńczycy i Izraelczycy"
    Izrael: Tylko Rosja jest nadzieją w Syrii
    Izraelczycy znowu zaatakowali obiekty w Syrii
    Tagi:
    polityka, ustawa, Trójkąt Weimarski, Instytut Pamięci Narodowej, Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Morawiecki, Micheil Saakaszwili, Angela Merkel, Gruzja, Izrael, Niemcy, Ukraina, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz