19:57 17 Październik 2018
Na żywo
    Północnokoreańskie łyżwiarki

    Jak największy bank Łotwy stał się „pralnią" pieniędzy KRLD

    © AFP 2018 / Kim Won-Jin
    Opinie
    Krótki link
    Igor Naumow
    5121

    Departament Skarbu USA oskarżył łotewski ABLV Bank o pranie pieniędzy i udział w transakcjach związanych z Koreą Północną. Kierownictwo instytucji twierdzi, że jest to pomyłka i Amerykanie mają błędne informacje.

    Protest na Łotwie
    © Sputnik . Sergey Melkonov
    Jak by nie było, Departament Skarbu może zabronić amerykańskim organizacjom finansowym otwierania i prowadzenia rachunków korespondencyjnych banku.

    Skandal wokół największego prywatnego banku Łotwy wybuchł w związku z oskarżeniami Biura ds. Zwalczania Przestępstw Finansowych (Financial Crimes Enforcement Network, FinCEN), podlegającego Departamentowi Skarbu USA. Do zadań tej struktury należy aktywna pomoc służbom specjalnym w wykrywaniu nadużyć finansowych. Zresztą nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

    Amerykanie doszli do wniosku, że pranie pieniędzy to główny biznes łotewskiego banku. „ABLV Bank umożliwiał zawieranie transakcji związanych z Koreą Północną po ogłoszeniu latem 2017 roku bankowej polityki zerowej tolerancji dla Korei Północnej" — głosi komunikat prasowy FinCEN.

    Ok. 90% klientów ABLV Banku odnosi się do kategorii wysokiego ryzyka. Według danych FinCEN-u są to podstawione firmy, zarejestrowane w jurysdykcjach pozwalających na zachowanie anonimowości.

    „Jesteśmy zdecydowani zaangażować nasze organy finansowe w celu podjęcia kroków przeciwko zagranicznym bankom, które ignorują działania mające na celu walkę z praniem kapitałów i umożliwiają zakrojoną na szeroką skalę nielegalną działalność" — powiedział wicesekretarz skarbu USA Sigal Mandelker.

    Wszystko to grozi poważnymi i być może „śmiertelnymi" konsekwencjami dla ABLV Banku — uważa docent katedry biznesu i strategii zarządzania Instytutu Biznesu i Administracji Biznesowej Emil Martirosian. Według niego wiele zależy od źródeł pochodzenia kapitału i inwestycji banku.

    „Jednak jeśli wprowadzane są adresowe ograniczenia, oznacza to, że bank jest bardzo uzależniony od dostępu do systemu finansowego USA" — uważa ekspert.

    Kierownictwo ABLV Banku nie zgadza z „tak krzywdzącym oszczerstwem" i ma zamiar się odwołać.

    „Przygotowany raport to propozycja departamentu, w ciągu 60 dni można złożyć pisemny sprzeciw" — głosi oficjalny komunikat banku.

    Nie jest to jednak takie proste. ABLV Bank i tak ma już zszarganą reputację. W maju 2016 roku Łotewska Komisja Rynków Finansowych i Kapitałowych nałożyła na bank rekordową karę w wysokości 3,2 mln euro — właśnie za udział w legalizowaniu nielegalnych dochodów.

    Gwoli sprawiedliwości należy jednak dodać, że w skandal było zamieszanych większość instytucji kredytowych Łotwy. Przy czym sześć spraw badano w związku z podejrzeniem o finansowanie terroryzmu.

    Zdaniem ekspertów jest to w republice problem systemowy. Wiele łotewskich banków funkcjonuje właśnie dzięki praniu brudnych pieniędzy.

    Jak podają media, liczba transakcji, które są realizowane przez banki Łotwy, stanowi 1%  łącznego obrotu dolarami na świecie. Nieduży kraj bałtycki zamienił się w regionalne centrum finansowe. Właśnie dlatego Departament Skarbu USA tak bardzo interesuje się lokalnymi bankami.

    Zobacz również:

    Czeczenia: projekt ustawy przeciwko „zniekształcaniu prawdy historycznej"
    „NATO nie ma nic przeciwko operacji w Afrinie"
    W Rosji mogą zablokować YouTube'a i Instagrama
    Tagi:
    pieniądze, KRLD, Łotwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz