21:24 09 Grudzień 2018
Na żywo
    Globalny atak wirusa szantażysty

    Opinia: „Kolejny atak wścieklizny informacyjno-medialnej"

    © Sputnik . Vladimir Trefilov
    Opinie
    Krótki link
    4351

    Wielka Brytania oskarżyła Rosję i jej rząd o udział w cyberataku przy pomocy wirusa NotPetya, do którego doszło latem 2017 roku, nie przedstawiając jednak żadnych dowodów.

    Amerykański astronauta Edwin Buzz Aldrin na powierzchni Księżyca
    © AP Photo / NASA/Neil Armstrong
    Globalny atak wirusa typu ransomwate, który miał miejsce w czerwcu ubiegłego roku, zablokował systemy komputerowe kilku państw, jednak w największym stopniu Ukrainy. Zaatakowane zostały komputery koncernów naftowych, energetycznych, telekomunikacyjnych, farmaceutycznych, a także organów państwowych.

    „Atak zademonstrował powtarzający się brak poszanowania ukraińskiej suwerenności. Bezmyślne użycie wirusa uniemożliwiło pracę organizacji w całej Europie i kosztowało setki milionów funtów. (…) Wzywamy Rosję, by stała się odpowiedzialnym członkiem społeczności międzynarodowej" — głosi pisemne oświadczenie wiceministra brytyjskiego MSZ Tariqa Ahmada.

    Według niego atak miał wyglądać jak próba ingerencji w procesy biznesowe, jednak w rzeczywistości jego zadanie polegało na zablokowaniu pracy europejskich organizacji i firm. Głównym celem wirusa były sektory finansowy, energetyczny oraz rządowy na Ukrainie — uważa wiceminister.

    Stoisko firmy Mercedes-Benz na Moskiewskim Międzynarodowym Salonie Samochodowym
    © Sputnik . Ruslan Krivobok
    „Wielka Brytania odpowiada na szkodliwą cyberaktywność niezależnie od tego, skąd ona pochodzi, a także obarcza odpowiedzialnością za rekompensatę tych, którzy przynoszą nam straty. Mamy zamiar aktywizować wysiłki międzynarodowe dotyczące wzmocnienia swobodnej, otwartej, pokojowej i bezpiecznej cyberprzestrzeni" — głosi oświadczenie.

    Członek Rady do spraw Relacji Międzyetnicznych przy Prezydencie Rosji Bogdan Bezpalko w wywiadzie dla radia Sputnik zwrócił uwagę na to, że po raz kolejny nie przedstawiono żadnych dowodów.

    Gdzie są choć najmniejsze dowody? Proszę je przedstawić. Mamy otwarte społeczeństwo, można je opublikować w internecie, w gazecie, w czasopiśmie, można stworzyć specjalną komisję, składającą się ze specjalistów IT… Jest to po prostu kolejny atak wścieklizny informacyjno-medialnej, noszący rusofobiczny charakter, który jest ewidentnie związany z wyborami w naszym kraju — powiedział Bogdan Bezpalko.

    Właśnie dlatego zdaniem eksperta podobne oświadczenia ze strony władz zachodnich państw to po prostu atak informacyjny na Rosję.

    Uważam, że jest to zwykły atak informacyjny, niepoparty absoolutnie żadnymi dowodami i bazujący na micie o «rosyjskich hakerach». Jednak jest to właśnie mit. Co więcej, zdementowali go sami amerykańscy urzędnicy, kiedy mówili, że nie wykryto rosyjskiej ingerencji w wybory w USA. Brytyjczycy stwierdzili nagle, że wirus Petya, jak się okazało, stworzyli i uruchomili nawet nie «rosyjscy hakerzy», a same struktury państwowe… Jestem przekonany, że nie mieli, nie mają i nie będą mieć na to żadnych dowodów — powiedział politolog.

    Zobacz również:

    Amerykańska armia szykuje się do wojny?
    Łotwa: koniec edukacji po rosyjsku?
    Parapsychologia na służbie KGB
    Tagi:
    wojna informacyjna, wirus, Wielka Brytania, Ukraina, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz