15:13 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Robotnik czyści złączenia gazociągu

    Baltic Pipe skazany na niepowodzenie

    © Fotolia / Stetsko
    Opinie
    Krótki link
    Igor Naumow
    17658

    Polska ma nadzieję, że uda jej się poprowadzić po dnie Morza Bałtyckiego gazociąg Baltic Pipe. Warszawa przekonuje, że nowy gazociąg będzie alternatywą wobec Nord Stream-2. Zresztą, jak na razie partnerzy nie spieszą się z rezerwowaniem przepustowości Baltic Pipe, a eksperci powątpiewają w opłacalność projektu.

    Terminal gazowy w Świnoujściu, Polska
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    Polska partia „Prawo i Sprawiedliwość" wyraziła konieczność budowy gazociągu Baltic Pipe z Danii. Nie ulega wątpliwości, że mamy tu raczej do czynienia z politycznym oświadczeniem, a o losie projektu zadecyduje rząd.

    Polska nosi się z planem budowy własnego gazociągu już od kilku lat. W czerwcu 2017 roku Warszawa i Kopenhaga podpisały memorandum w sprawie realizacji wspólnego projektu Baltic Pipe, aby dostarczać europejskim odbiorcom paliwo w dostępnej cenie i utworzyć w rejonie Morza Bałtyckiego i Europy Wschodniej „stabilne, zróżnicowane, bezpieczne i niezawodne rynki gazu". W charakterze wykonawców występują polska spółka GAZ-System i duńska Energinet.dk.

    Nieprzypadkowo gazociąg ma zostać oddany do użytku w 2022 roku. Dobiega wówczas końca kontrakt z „Gazpromem", i Polska zamierza zastąpić gaz rosyjski gazem norweskim, a także amerykańskim LNG.

    Norweska platforma wiertnicza Statoil na Morzy Północnym
    © AP Photo / Marit Hommedal/Scanpix Norway
    Ta przyjemność kosztować będzie Polskę około 1,7 mld euro. Ponad połowę kosztów weźmie na siebie polska spółka Gaz-System, kolejne 400 milionów euro obiecała dać Komisja Europejska. Ale Bruksela nieoczekiwanie zmieniła swój stosunek do projektu.

    „Według ostatnich danych suma, jaką KE jest gotowa przeznaczyć na projekt, zmniejszyła się o ponad dziesięć razy, i wynosi 35 milionów euro" — przekazała Ria Novosti dyrektor ds. badań Vygon Consulting Maria Biełowa.

    Eksperci tłumaczą decyzję unijnych urzędników brakiem projektu technicznego. Dlatego oceny inwestycji są abstrakcyjne. Jeśli mimo wszystko dojdzie do budowy, koszty prawie na pewno przewyższą wstępne obliczenia.

    „Wstępny kosztorys prawie zawsze zwiększa się 1,5 — 2 razy pod wpływem różnych okoliczności: warunków układania, kosztów związanych z dodatkowymi instalacjami itd." — wyjaśnił profesor Rosyjskiego Państwowego Uniwersytetu Ropy i Gazu im. Gubkina Jurij Szczerbanin.

    Zerowe zainteresowanie

    Decyzję Komisji Europejskiej, która obcięła obiecane inwestycje w polski gazociąg do symbolicznej kwoty, wytłumaczyć można niezapotrzebowaniem na projekt. Poza Polską i Norwegią, która nie ma nic przeciwko odebrania Rosji nieco miejsca na gazowym rynku Europy Środkowo-Wschodniej, Baltic Pipe interesuje mało kogo. Szacunkowa przepustowość gazociągu to 10 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. Ale jak na razie możliwość przesyłowe gazociągu zarezerwowano w 25 procentach: na zlecenie rządu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zarezerwowało sobie moce przesyłowe gazociągu w wysokości nieco ponad dwóch miliardów metrów sześciennych rocznie. Klientów pośród zagranicznych spółek nie udało się jak razie znaleźć.

    Węzeł rozdzielczy spółki PGNiG
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Nawet pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski stwierdził pod koniec 2017 roku, że do drugiego etapu procedury rezerwacji przepustowości Baltic Pipe nie zgłosił się nikt poza polskim PGNiG. Ale pomimo zerowego zainteresowania projektem ze strony zagranicznych spółek energetycznych przedstawiciele Gaz-System oświadczyli, że inwestycje w Baltic Pipe mają duże perspektywy, i że dowodzą temu wyniki testów ekonomicznych.

    Oziębły stosunek UE do ambitnego polskiego projektu jest w pełni zrozumiały. Warszawa i Kopenhaga przez kilka lat omawiały, po co w ogóle rurociąg jest potrzebny. Kiedyś były plany podłączenia go do gazociągu Skanled, którym miał płynąć gaz z norweskich złóż szelfowych do Danii, Szwecji i Polski. Ale w 2009 roku projekt gazociągu Skanled upadł.

    Wówczas pojawił się pomysł rozszerzenia tranzytu gazu gazociągiem Baltic Pipe ze wschodu na zachód. Polska chciała zapełnić rurociąg paliwem z terminalu regazyfikacyjnego LNG w Świnoujściu. Dania nie była przeciwko odbieraniu z tego gazociągu rosyjskiego gazu.

    Ale Nord Stream-2, którego budowę zaplanowano na lato, przekreśla polskie plany zarabiania na spekulacjach cudzym gazem. Dania będzie mogła odbierać rosyjskie błękitne paliwo od Niemiec, co osłabi jej zainteresowanie gazociągiem Baltic Pipe.

    Pański udział

    Warszawa pozycjonuje swój projekt jako alternatywę wobec „Gazociągu Półnconego-2" i apeluje o wsparcie jego budowy. W wywiadzie dla niemieckiej gazety Die Welt premier Polski Mateusz Morawiecki oświadczył: „Europa ma dość możliwości, by pokryć swoje zapotrzebowanie na gaz z importu w wysokości 180 mld m sześć. rocznie. Nord Stream 2 jest niepotrzebny, szkodliwy i dzieli zachodnią wspólnotę".

    Bynajmniej nie wszyscy się z nim zgadzają. 16 lutego kanclerz RFN Angela Merkel przyznała, że „Gazociąg Północny-2"nie zagraża dywersyfikacji dostaw.

    Negatywny stosunek Morawieckiego do rosyjskiego gazu, który w jeszcze większym rozmiarze popłynie do Niemiec z pominięciem Polski, bierze się nie tyle z troski o utrzymanie jedności zachodniej wspólnoty, co z merkantylnych interesów, niechęci utraty dochodów z tranzytu rosyjskiego gazu.

    Co się tyczy Baltic Pipe projekt może na zawsze pozostać na papierze, bo unijne spółki energetyczne ostatecznie przestaną się nim interesować. Bez długoterminowych kontraktów żaden bank nie udzieli kredytu na budowę polskiego gazociągu — zauważa Biełowa.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Polska szacuje koszt budowy gazociągu Baltic Pipe
    Dywersyfikacja dostaw gazu po polsku
    I znów kłania się „Gazociąg Północny-2"!
    Tagi:
    Baltic Pipe, Nord Stream-2, Dania, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz