08:25 23 Wrzesień 2018
Na żywo
    Konferencja Bezpieczeństwa w Monachium 2018

    Zachód nie jest gotów na zachodzące w świecie zmiany

    © Sputnik . Alieksiej Witwickij
    Opinie
    Krótki link
    2300

    54. Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa pokazała, że ten format więcej nie radzi sobie z zadaniami w warunkach międzynarodowej niestabilności i podziału, uważają eksperci z Rosji i Niemiec. W tym roku w spotkaniu uczestniczyło ponad 500 gości, w tym ponad 20 szefów państw i rządów, około 80 ministrów spraw zagranicznych i obrony.

    Na tle osłabionej politycznie Europy, pozbawionej swojego głosu w wyłaniającym się wielobiegunowym świecie, dialog na konferencji też nie zaistniał, bo Zachód nie jest gotów na przyjęcie zachodzących zmian – twierdzą eksperci.

    Deputowany Bundestagu Aleksander Noi w poniedziałek w tracie odbywającego się w MAI Rossija Siegodnia wideomostu „Kwestie bezpieczeństwa międzynarodowego: wnioski na podstawie Konferencji Monachijskiej” powiedział, że atmosfera na tym spotkaniu na pewno nie była konstruktywna.

    Było to spotkanie transatlantyków, którzy nie chcą zaakceptować ani rosyjskich, ani pacyficznych interesów. Strona niemiecka – moim zdaniem – po raz pierwszy podkreśliła, jakie miejsce w tym świecie zajmie Europa. Zachód do tej pory to odrzucał, a teraz chce kosztem powstrzymywania i zwiększania uzbrojenia utrzymać status  quo, zapobiec utracie władzy. Niebezpieczeństwo tego momentu polega na tym, że Zachód nie jest jeszcze gotowy na przyjęcie zmian – podkreślił  Aleksander Noi.

    Kierownik projektów badawczych Forum Niemiecko-Rosyjskiego Alexander Rahr twierdzi, że zachodnie elity, jak pokazała konferencja, nie potrafią pogodzić się z nadchodzącą wielobiegunowością i „będą walczyć o dominację swojego modelu”. Ponadto w samej Europie, pomimo tego że „obserwuje się określoną emancypację od USA”, ale UE w wielu ważnych sprawach międzynarodowych, np. dotyczących Ukrainy lub Bliskiego Wschodu, występuje obecnie w roli „dziwnego obserwatora – wiele się tam mówi, ale nic nie robi”.

    Nie spodziewałem się wiele po tej konferencji w warunkach niestabilnej sytuacji na  świecie – powiedział Lutz Kleinwechter, profesor z Wyższej Szkoły Ekonomicznej Berlin-Brandenburg. – Problem polega też na tym, że w Monachium nie doszło do dialogu. Były to monologi, brak zaufania. Była to rozczarowująca inwentaryzacja tego, co jest – podkreślił ekspert.

    Andriej Sidorow, kierownik Wydziału Organizacji Międzynarodowych i Globalnych Procesów Politycznych Uniwersytetu Moskiewskiego powiedział, że obecnie „USA chcą w najbliższej przyszłości siłą zachować swoją pozycję, aby umocnić dominację”, ale i „one widzą teraz perspektywę wielobiegunowego świata, przy czym Europa w ich oczach nie jest jednym z biegunów”. – Czy Europa ma swój głos? Konferencja Monachijska pokazała, że  nie – ocenił ekspert, wskazując także na odosobnienie Zachodu.

    Dyrektor programu Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych Iwan Timofiejew zgodził się, że „trudno było spodziewać się przełomów na tej konferencji”, niemniej jednak nie należy umniejszać znaczenia takiej komunikacji.

    Na szczeblu oficjalnej retoryki powstało wrażenie, że rozmawiają ludzie, którzy się nie słyszą. Tym niemniej, pomimo tego, że nie było przełomów, samo spotkanie okazało się pożyteczne, samo to, że nikt nie trzaska drzwiami i nie rezygnuje z udziału. To wydarzenie jest ważne, bo znacznie istotniejsze jest to, co dzieje się w kuluarach, co dzieje się na nieformalnych spotkaniach – powiedział Timofiejew.

    Zobacz również:

    Bójka o „walizkę jądrową" Trumpa
    Pjongczang: Polacy znowu na podium!
    Ukraińscy radykałowie się rozkręcają
    Tagi:
    Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, Europa, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz