01:26 20 Lipiec 2018
Na żywo
    Sytuacja w Gucie

    Cudzymi rękoma. USA grożą Rosji wojną partyzancką

    © AFP 2018 / Abdulmonam Eassa
    Opinie
    Krótki link
    Wadim Saranow
    121115

    USA wspomogą syryjską opozycję wszystkim, co potrzebne do prowadzenia wojny - bronią, amunicją, umundurowaniem i pojazdami. Niedawno Donald Trump poprosił Kongres o przyznanie 300 milionów dolarów na wsparcie „syryjskich partnerów" w 2019 roku.

    Kongresmeni rzecz jasna nie odmówią: wojna cudzymi rękoma to sprawdzona strategia walki o amerykańskie interesy w zapalnych punktach planety. Do czego doprowadzi „nasycenie" regionu amerykańską bronią?

    Jeszcze parę lat temu wojny hybrydowe uważane były za fundament zimnej wojny, ale jak sądzą eksperci w nieodległej przyszłości będą najczęstszym rodzajem konfliktów zbrojnych. Istnieje przy tym ryzyko, że przerodzą się w globalny konflikt wojskowy.

    „I wojna światowa prowadzona była z użyciem armat i bagnetów, II wojna światowa, z użyciem czołgów i samolotów. Dzisiaj nadrzędną broń stanowią nieregularne formacje — powiedział Sputnikowi ekspert wojskowy, kapitan pierwszej rangi Konstantin Siwkow. „Wojny hybrydowe powstały jako alternatywa wobec możliwego konfliktu jądrowego. Jeśli dojdzie do III wojny światowej, na pierwszym etapie będzie ona konfliktem hybrydowym, ale w pełni możliwe, że rozrośnie się do rozmiarów konfliktu prowadzonego metodami tradycyjnymi. Przy obecnym poziomie sprzeczności między mocarstwami, przesłanek do niej nie brakuje".

    Oficjalnie USA pomagają syryjskiej opozycji w walce z PI. Łączna ilość amerykańskich pomocników wśród „miejscowych" wyniesie przed 2019 rokiem 60 tysięcy osób. Pomoc wojskowa obejmuje broń strzelecką, transport drogowy, amunicję, granatniki, moździerze, stacje radiowe i aparaty bezzałogowe. Donald Trump niezmęczenie przy tym powtarza, że USA już praktycznie rozbiły „Państwo Islamskie". W związku z czym eksperci nie wykluczają, że dalsze pompowanie amerykańskich pieniędzy i broni w syryjską opozycją niesie antyrosyjski charakter.

    Historia zna wiele wojen zastępczych, ale dzisiejsze nabierają jakiegoś złowieszczego charakteru — powiedział Sputnikowi dyrektor Ośrodka Strategicznej Koniunktury Iwan Konowałow. — Ideologiczny konflikt zgasł, ale Stany Zjednoczone usiłują utrzymać pozycje światowego hegemona. W kontekście konfliktu z Rosją USA będą kierować opozycję przeciwko naszym sojusznikom, i niewykluczone że przeciwko nam samym.

    Pierwsze niepokojące sygnały już do nas dobiegły. Atak dronów na rosyjskie bazy w Syrii nie mógł zostać zaplanowany i przeprowadzony bez udziału trzeciej siły zdolnej do prowadzenia wojny z użyciem wysokich technologii. Z pośrednimi oskarżeniami pod adresem USA wystąpiło także Ministerstwo Obrony Rosji. Resort zwrócił uwagę na to, że w czasie ataku, niedaleko rosyjskich baz patrolował samolot zwiadowczy „Posejdon". Zresztą amerykańska broń i pieniądze kierowane są przeciwko Rosji i jej najbliższych sojuszników także bez wiedzy Stanów Zjednoczonych.

    „W Syrii (Amerykanie — red.) wspierają wszelkie siły występujące przeciwko legalnej władzy" — uważa Iwan Konowałow. Broń przekazywana jest niby umiarkowanej opozycji, ale okazuje się w rękach wściekłych bojowników, których same USA uważają za terrorystów. Dosłownie parę dni temu w czasie walk we Wschodniej Gucie terroryści Dżabhat an-Nusry zniszczyli buldożer Syryjskiej Armii z użyciem przeciwpancernego kompleksu TOW. Stany Zjednoczone nie kontrolują ani kierunku, w którym idą pieniądze, ani tych, którzy w konsekwencji otrzymują broń. I to bardzo niebezpieczne podejście".

    Zobacz również:

    „Rosja nie będzie się spieszyć z gaszeniem pożaru na Bliskim Wschodzie"
    Prawda i mity o uderzeniach lotniczych USA pod Deir ez-Zor
    The National Interest prognozuje wybuch nowej wojny
    Tagi:
    wojna partyzancka, wojna hybrydowa, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz