10:54 18 Sierpień 2018
Na żywo
    Sankt Petersburg, obchody święta Chrztu Pańskiego

    Gazprom znowu ratuje Europę przed mrozami

    © Sputnik . Aleksiej Daniczew
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    13834

    Wzrost dostaw gazu z Rosji spowodowany gwałtownym ochłodzeniem w Europie, zwłaszcza Środkowej i Wschodniej, problemy związane z projektem Nord Stream2 - o tym w wywiadzie korespondentki radia Sputnik Iriny Czajko z ekspertem rynku ropy i paliw, gazu płynnego i ziemnego, bezpieczeństwa energetycznego i polityki energetycznej Andrzejem Szczęśniakiem.

    Jakucja
    © Sputnik . Evgeny Yepanchintsev
    — W tym roku mieszkańcy Europy przypomnieli sobie, że także pod koniec zimy zdarzają się wielkie mrozy. Zdaniem meteorologów cytowanych przez dziennik „The Washington Post" mieszkańców Europy czekają najsilniejsze od 5 lat mrozy. A taka pogoda logicznie spowodowała, że Gazprom teraz bije rekord eksportu gazu do krajów Unii. Pana komentarz jako eksperta w tej dziedzinie?

    — Jest to coś cyklicznego — zimy są chłodniejsze lub cieplejsze. Dzisiaj mamy bardzo trudną sytuację w tym sensie, że UE, i Polska też, bardzo stawia na gaz ziemny. To znaczy odchodzi na przykład od węgla, stawia na źródła odnawialne, czyli wiatraki czy solary, które dzisiaj są bardzo mało przydatne. W związku z tym jedynym surowcem, który jest możliwy do ratunkowego i alarmowego użytku, jest gaz ziemny. To powoduje, że w takiej sytuacji pogodowej mamy dosyć znaczące skoki zużycia gazu.

    Dziś sytuacja jest taka, że jedynym źródłem gazu dla Europy w sytuacjach kryzysowych jest właśnie Gazprom. On może dostarczyć takie ilości, bo ma techniczne, surowcowe możliwości. Im więcej tych połączeń europejsko-rosyjskich — rurociągów Jamał, Braterstwo czy też inne — tym dla Europy bezpieczniej, bo żaden inny dostawca — ani Algieria, ani Norwegia, ani tym bardziej skroplony gaz ziemny nie jest w stanie zaspokoić takich potrzeb. Jeśli zamówimy gaz skroplony, no to miną co najmniej dwa tygodnie, zanim on dopłynie. To nie jest możliwość zareagowania natychmiastowego. Dlatego Gazprom ma tu ten atut w grze, podobnie jak Arabia Saudyjska w ropie naftowej, która ma zapas mocy wydobywczych i może odkręcić zawór na całą szerokość, albo go przykręcić. To jest duży atut, i dlatego Gazprom w przewidywalnej przyszłości będzie podstawowym graczem na europejskim rynku gazowym.

    — Rząd Niemiec wspiera Nord Stream, podkreślając, że ten projekt ma charakter biznesowy, a nie polityczny. Z kolei Polska, Ukraina i państwa bałtyckie są przeciwko realizacji tego projektu. Dlaczego? Czy według Pana blokowanie Nord Stream2 jest w interesie narodowym Polski?

    — Nord Stream 1 czy 2 są tak samo projektami politycznymi, jak i biznesowymi, podobnie jak był nim Jamał w latach 90. przez Polskę. Czy jeszcze wcześniej rurociągi z Urengoju do Uszchorodu. To zawsze były polityczne projekty, i wobec tego pierwszego też stosowano sankcje polityczne.

    Sztabki złota o wadze 1 kg, 500 g, 250 g i 50 g w banku w Stuttgarcie, Niemcy
    © AP Photo / Thomas Kienzle
    Historia lubi się powtarzać, a konflikt jest ciągle ten sam. Jeśli patrzymy na to geopolitycznie, to głównym graczem, który stara się nie dopuścić do tego, żeby współpraca, kontakty między Rosją a Europą się odbywały, są Stany Zjednoczone. A tak dzieje się od czasów prezydenta Reagana aż po dzisiaj, kiedy te sankcje tak wiszą w powietrzu, są uchwalane, ale nie są wprowadzane w życie. Jest to ten podstawowy czynnik geopolityczny, który powoduje trudności w realizacji takich projektów. Dla Stanów Zjednoczonych zbyt dobra współpraca Europy z Rosją, a wcześniej ze Związkiem Radzieckim, była zagrożeniem dla ich pozycji na Starym Kontynencie. Niemcy stawiają przede wszystkim na swoje interesy biznesowe i starają się zostać hubem gazowym Europy, gdzie gaz już płynie przez Nord Stream1, ale będzie płynął przez Nord Stream2 i wtedy pozycja Niemiec będzie bardzo silna jako kraju, gdzie będzie najtańszy gaz i na dodatek będą dysponować nim po całej Europie. Na to Niemcy stawiają i starają się przebić przez opór Amerykanów czy Unii Europejskiej.

    Natomiast w Polsce postawiliśmy już w latach 90. nie na własne interesy gospodarcze i gazowe, ale żeby realizować interesy amerykańskie, geopolityczne — odpychać Europę od Rosji — i to niesie też swoje konsekwencje. Czyli mamy mówienie o polityce i biznesie, co jest tylko raczej przykryciem istoty rzeczy. Wszystko jest polityką w gazie europejskim, a głównym rozgrywającym są Stany Zjednoczone, które starają się oddzielić Rosję od Europy. A Polska gra rolę podstawowego sojusznika w tej sprawie.

    Zobacz również:

    Zakaz organizacji wydarzeń sportowych? Rosja tak tego nie zostawi
    Maciejczuk: „Czy deportują, czy nie - i tak wyjeżdżam do UE”
    Tagi:
    mróz, ogrzewanie, gazociąg, zima, gaz, Gazprom, Europa, USA, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz