12:30 23 Październik 2020
Opinie
Krótki link
Autor
13488
Subskrybuj nas na

1 marca Polskę ogarnia „wyklęte" szaleństwo - skrajna prawica obnosi na koszulkach znak wilka, a ulice miast przemierzają marsze ku czci żołnierzy antykomunistycznego podziemia.

Jest jednak nadzieja: przytomny pomysł zgłosili działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej z Wrocławia: mają zamiar zapalić 187 zniczy, aby upamiętnić ofiary cywilne Żołnierzy Wyklętych, którzy mordowali niewinnych bez skrupułów. I chociaż dowody na to leżą w teczkach IPN, nie przeszkadza to polskiej prawicy czcić 1 marca pospolitych bandytów jak wojennych bohaterów.

Zależy nam, żeby pokazać, że żołnierze wyklęci nie są mitycznymi aniołami i rycerzami na białych koniach, jak stara się to pokazać prawica. Oni także dopuścili się wielu niecnych uczynków. Akcje odwetowe na ludności cywilnej, spalone wioski, grabieże i zabójstwa niewinnych cywilów i jeńców obciążają partyzantów dowodzonych przez „Szarego", „Ognia", „Burego", „Wołyniaka" i wielu innych. To są przykre fakty — mówi radny miasta z SLD Dominik Kłosowski. — Historycy szacują, że tzw. żołnierze wyklęci zamordowali 187 dzieci. Dlatego pamiętając o tych ofiarach zapalimy we Wrocławiu 187 zniczy.  Ofiar żołnierzy wyklętych było dużo więcej, ale my skupiamy się tylko na najmłodszych na dzieciach, które są najbardziej bezbronnymi ofiarami wojny.

Uczniowie na lekcjach
© Fotolia / Syda Productions
Natomiast wrocławski radny z PiS Robert Pieńkowski odgryza się, że w 2011 za ustawą o ustanowieni 1 marca Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych głosowali w Sejmie również posłowie z Sojuszu.

— Za ustawą głosowali wtedy również prawie wszyscy posłowie SLD! Jest więc rzeczą osobliwą, że środowiska lewicy, wręcz Ci sami ludzie, próbują dziś to święto negować i oprotestowywać. Dla zdecydowanej większości Polaków jest to dzień, w którym czcimy pamięć tych, którzy podjęli heroiczny bój przeciwko komunistycznemu zniewoleniu. I zwyciężyli! Choć sami prawie bez wyjątku polegli, bądź zostali zamordowani w komunistycznych więzieniach — mówi.

W stolicy również szykowane są obchody 1 marca. Zresztą historyczne odczyty, konferencje i spędy odbędą się w całym kraju. W Lublinie planowany jest marsz narodowców z Obozu Narodowo-Radykalnego. Swój udział w wydarzeniu zapowiedział nawet wojewoda lubelski Przemysław Czarnek we własnej osobie — jak sam przyznał, boi się prowokacji ze strony nacjonalistów.

 — Apeluję do wszystkich uczestników, by zwracali uwagę na okrzyki i transparenty, które mogą sugerować, że w marszu biorą udział antysemici albo ludzie, którzy niegodnie czczą pamięć żołnierzy wyklętych. Nie dajmy się sprowokować — ogłosił.

W wielu miastach wystartuje też bieg „Tropem Wilczym".

Jak możemy przeczytać na stronie Kancelarii Prezydenta, „sformułowanie Żołnierze Wyklęci powstało w 1993 roku — po raz pierwszy użyto go w tytule wystawy "Żołnierze Wyklęci — antykomunistyczne podziemie zbrojne po 1944 r.", zorganizowanej przez Ligę Republikańską na Uniwersytecie Warszawskim. Jego autorem był Leszek Żebrowski".

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Krytyka żołnierzy wyklętych: państwo teoretycznie demokratyczne
11-latki bawią się w „wyklętych"
„Żołnierze Wyklęci": Lewica do wora, wór do jeziora
Amerykanie biegli ku czci Wyklętych
W Narodowy Dzień Pamięci „żołnierzy wyklętych” przeszedł marsz nacjonalistów
Polska czci Wyklętych
Żołnierze Niezłomni i żołnierze wyklęci
Cuda, cuda! Antoni & Wyklęci w Teleranku!
Tagi:
święto, historia, żołnierz, SLD, Prawo i Sprawiedliwość, Żołnierze wyklęci, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz