06:02 10 Grudzień 2019
Alpinista w czasie zdobywania szczytu

Ekspert o decyzji Denisa Urubko: Alpinizm to sport zespołowy

© Fotolia / Rcaucino
Opinie
Krótki link
Autor
0 303
Subskrybuj nas na

„To była moja szansa na to, by coś zrobić, a nie tylko siedzieć w bazie. Podjąłem się ataku szczytowego i tak naprawdę jestem usatysfakcjonowany, bo to zrobiłem" — wyjaśnił Denis Urubko, który w poniedziałek po nieudanym wejściu wrócił do bazy. Później ogłoszono, że polsko-kazachsko-rosyjski himalaista opuści wyprawę.

W sobotę jeden z najlepszych himalaistów na świecie, Denis Urubko, bez porozumienia z kierownictwem polskiej wyprawy, rozpoczął samotną próbę wejścia na szczyt K2. Wspinaczowi zależało, aby znaleźć się na szczycie ośmiotysięcznika do końca lutego. Jego zdaniem właśnie wtedy w Karakorum kończy się zima. Z powodu silnego wiatru i trudnych warunków na wysokości 7600 metrów, był zmuszony powrócić.

Wiceprzewodniczący Rosyjskiej Federacji Alpinizmu Iwan Duszarin w wywiadzie dla radia Sputnik skomentował kontrowersyjną decyzję Denisa Urubko:

„Wydaje mi się, że alpinizm to sport zespołowy. Trzeba działać w zorganizowanej i zgranej grupie, a nie rzucać wyzwanie samemu. Dla takich wybitnych sportowców jak Denis Urubko wejście na szczyt w pojedynkę może i jest możliwe, ale uważam że postąpił samowolnie — i nie jest to do końca w porządku. Trzeba działać w zespole" — powiedział rosyjski alpinista.

Mount Everest w Nepalu
© AP Photo / Tashi Sherpa
Swoją opinię uzasadnił on wydarzeniem, do którego doszło w styczniu tego roku na Nanga Parbat, kiedy bardzo doświadczeni himalaiści Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol we dwójkę próbowali zdobyć szczyt, jednak ekspedycja zakończyła się niestety tragicznie i Tomasza nie udało się uratować. Denis Urubko brał zresztą udział w akcji ratunkowej.

„Wydaje mi się, że ta dwójka nie była zgranym zespołem. Byli to raczej współtowarzysze. Postanowili wejść zimą na Nanga Parbat, a jest to bardzo trudny szczyt. Rosyjscy alpiniści zdobyli go po raz pierwszy w 1997 roku, ale to było latem. Trasa jest bardzo cieżka, tym bardziej zimą. Decyzja, by we dwójkę, bez żadnego wsparcia zorganizować tak trudną wyprawę była oczywiście lekkomyślna i dlatego wszystko skończyło się tak tragicznie" — uważa Iwan Duszarin.

Wiceprzewodniczący Rosyjskiej Federacji Alpinizmu podkreślił ponadto wysoki poziom profesjonalizmu polskich himalaistów, którzy niejednokrotnie zdobywali ośmiotysięczniki zarówno zimą, jak i latem. Iwan Duszarin osobiście zna uczestników polskiej zimowej ekspedycji na K2, którą kieruje legenda himalaizmu Krzysztof Wielicki.

„W 1996 roku brałem udział w wyprawie na K2 razem z Krzysztofem Wielickim. To jeden z najbardziej doświadczonych himalaistów i piąty człowiek, który zdobył wszystkie czternaście ośmiotysięczników na planecie, dlatego uważam, że jego doświadczenia i umiejętności wystarczy, aby rzucić wyzwanie i zdobyć zimą K2" — powiedział w wywiadzie dla Sputnika Iwan Duszarin.
Uczestnicy polskiej wyprawy planują zdobyć K2 do 20 marca.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Władimir Putin ma plan na Rosję. Czy realny?
Niemieckie koncerny wystąpiły przeciwko Ukrainie i Polsce
Czy Polacy chcą mieć broń?
Tagi:
Denis Urubko, K2, Karakorum, Indie, Pakistan
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz