04:01 25 Czerwiec 2018
Na żywo
    Zaśnieżony bulwar w Londynie

    Zdobywca dwóch biegunów o „potworze ze Wschodu" (wywiad na wyłączność)

    © REUTERS / Henry Nicholls
    Opinie
    Krótki link
    1134

    Ranulph Fiennes - światowej sławy brytyjski odkrywca, zdobywca licznych rekordów, jest ponadto płodnym pisarzem i poetą. Sputnik przeprowadził z nim wywiad, aby dowiedzieć się, co sądzi o różnych sprawach, w tym o Brexicie i niedawnej śnieżycy, która nakryła Wielką Brytanię, zdobywając miano „potwora ze wschodu".

    Fiennes 8 lat służył w brytyjskiej armii, po czym przedsięwziął kilka ekspedycji, stając się pierwszym człowiekiem, który z pomocą środków naziemnych zdobył od razu dwa bieguny, południowy i północny, a także przeszedł pieszo Antarktydę. W maju 2009 roku, w wieku 65 lat, Fiennes zdobył Everest.

    — W ubiegłym tygodniu Brytanię pokrył śnieg, nazwany „potworem ze wschodu". Miał Pan w związku z nim jakieś problemy?

    — Prowadziłem wykłady, i wszystkie trasy na północy były zablokowane, dojazd do mojego gospodarstwa był odcięty. Przez ostatnie dziesięć lat śniegu było dużo mniej, aż tu nagle zadziało się tak, jak być powinno.

    —  Czy doświadczywszy kaprysów pogody w najsurowszych warunkach, takie rzeczy, jak teraz, kiedykolwiek Pana niepokoiły?

    — Wiadomo, że dużo więcej problemów napotyka ten, kto jedzie samochodem na zwykłych oponach, niż narciarz, który jedzie po utartym torze: nikt w niego nie wjedzie, nie zaśnie za kierownicą. Tak że w warunkach cywilizacji człowiek napotyka całkiem inne problemy w zimną pogodę w porównaniu z problemami, jakie napotyka na łonie dzikiej przyrody.

    —  Czy te podróże zwiększały pańskie zainteresowanie polityką i stosunkami międzynarodowymi?

    - Nie, bynajmniej. Kiedy wyruszaliśmy w ekspedycje, tam nie było żadnych gazet, żadnych cyfrowych środków łączności, tylko alfabet Morse'a, byliśmy kompletnie odcięci od wszystkiego.

    Ranulph Fiennes
    © AFP 2018 / William Edwards
    Ranulph Fiennes

    Pamiętam jedną sytuację, jaka miała miejsce po dwóch i pół miesiąca spławu po Syberii. Mieliśmy baterię słoneczną, która pozwala przez dwie minuty dziennie słuchać informacji BBC. Pewnego razu mój towarzysz powiedział, że Wielka Brytania wstąpiła w wojnę. Ja zapytałem: z kim? A my nie mogliśmy usłyszeć, z kim. Przez pięć dni usiłowaliśmy nastroić odbiornik i spieraliśmy się, kim też mógł być nasz przeciwnik w wojnie. My rzeczywiście byliśmy odcięci od wszystkiego. Tak że odpowiedź brzmi: nie.

    —  A co sądzi Pan o Brexicie?

    — Jestem bardzo zaniepokojony, bo my Anglicy nie lubimy nieokreśloności. Jeśli jedna połowa kraju myśli jedno, a druga połowa coś innego, to nieuniknienie wikłamy się w niezręczną sytuację.

    — Co Pan uważa o niezależności Szkocji?

    — Oczywiście oddali głos przeciwko niezależności z bardzo niewielką przewagą, z czego się bardzo cieszę. Jest rzeczą niemożliwą, żeby nasz naród wykorzystywał tylko angielską flagę, my wykorzystujemy tylko „Union Jack", naszą brytyjską flagę państwową.

    Jesteśmy dumni z Imperium brytyjskiego, a Imperium Angielskie nigdy nie istniało. Mój ojciec służył w wojskach szkockich, potem ja tam służyłem. W naszych żyłach płynie angielska krew, ale lubimy nazywać się Brytyjczykami, a Walia, Szkocja i Irlandia niech się nazywają jak chcą.

    —  Jakie jeszcze szczyty zamierza Pan zdobyć i co jest Pana największym natchnieniem?

    — Chcę zwiększyć sumę pieniędzy przeznaczonych na cele dziękczynne z 18,9 mln funtów do 20 milionów. Moim największym natchnieniem jest moja żona.

    Zobacz również:

    MSZ Rosji: Jeśli Wielka Brytania zamknie RT, zrobimy to samo z ich mediami
    Rosyjsko-brytyjski skandal dyplomatyczny wisi w powietrzu
    May: Za otruciem Skripala stoi Rosja
    Tagi:
    Brexit, Ranulph Fiennes, Wielka Brytania
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz