22:36 20 Wrzesień 2018
Na żywo
    Wojciech Jaruzelski mianuje oficerami kursantów szkoły wojskowej

    Zemsta na trupach

    © Sputnik . S. Novokovskiy
    Opinie
    Krótki link
    Jan Widacki
    10714

    Pozbawianie stopni generalskich nieboszczyków, mających za sobą front, a w dorobku wiele frontowych odznaczeń, jest nie tylko obrzydliwe, ale też bezdennie głupie.

    Ogłoszenie stanu wojennego - Wojciech Jaruzelski
    © AP Photo / Stringer
    Rząd przyjął projekt ustawy o pozbawieniu stopni generalskich między innymi generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka. Przy okazji oberwie też pewnie nasz kosmonauta. Chyba że zięć mu załatwi, że w ustawie będzie napisane, że tracą stopnie generalskie wszyscy członkowie WRON, którzy nie byli kosmonautami.

    Zemsta na nieboszczykach (większość członków WRON już nie żyje) jest moralnie obrzydliwa, a poza tym głupia. Można ją będzie w ramach polityki historycznej usprawiedliwiać tradycją. Tak np. Stefan Czarniecki wywlókł swego czasu z grobu w cerkwi w Subotowie trupa Chmielnickiego. Zemsta na trupie może więc być wpisana do polskiej chlubnej tradycji. Nawet nie trzeba pisać „chlubnej tradycji". Wystarczy „tradycji", bo że jest ona z definicji chlubna, wynika wprost… z ustawy. Ten przykład wywleczenia trupa Chmielnickiego jest zresztą wyjątkowo na czasie w związku z dyskusjami z Ukraińcami, które nabrały tempa po uchwaleniu nowelizacji ustawy o IPN.

    Pozbawianie stopni generalskich nieboszczyków, mających za sobą front, a w dorobku wiele frontowych odznaczeń, jest nie tylko — jak wspomniałem — obrzydliwe, ale też bezdennie głupie.

    Jakie będą bowiem konsekwencje pozbawienia stopnia generalskiego Wojciecha Jaruzelskiego?

    Od dnia wejścia ustawy w życie gen. Jaruzelski nie będzie mógł tym stopniem się posługiwać? Będzie musiał odpruć z pagonów gwiazdki i wężyki? Nie będzie mógł tym stopniem się podpisywać? Przypominam, że Generał nie żyje od kilku lat. Jego żona straci po nim generalską emeryturę? Ona też już nie żyje.

    Powstaje problem poniekąd logiczny.

    Czy teraz, pisząc o stanie wojennym albo o wybraniu gen. Jaruzelskiego na prezydenta, będzie się pisało, że stan wojenny wprowadził szeregowy Jaruzelski, czy może eks-generał Jaruzelski?

    Na prezydenta RP Zgromadzenie Narodowe wybrało szeregowego Jaruzelskiego czy eks-generała Jaruzelskiego?

    No ale jak wprowadzał stan wojenny czy zostawał prezydentem, nie był jeszcze szeregowym ani eks-generałem. No to jak będziemy o nim pisać w historii?

    Chyba jednak generał? Zgodnie z historią, a niezgodnie z ustawą?

    A może w podręcznikach szkolnych będziemy uczyć dzieci, że stan wojenny wprowadził generał przed degradacją Jaruzelski? Jak to zapisać w programach i podręcznikach szkolnych, zadecyduje pewnie osobiście minister Zalewska.

    Wojciech Jaruzelski
    © Sputnik / Leonid Swiridow
    Wojciech Jaruzelski
    Na razie nie ma na to czasu, bo dowiaduje się, kto mordował Żydów w Jedwabnem. A pod rządami ustawy, choć niby zawieszonej na kołku (na jakiej podstawie prawnej?), nie jest to łatwe. Jak już pani minister to ustali, weźmie się z pewnością za Jaruzelskiego w podręcznikach szkolnych.

    Nie darzę specjalną sympatią gen. Kiszczaka, ale przecież pamiętam, że był to pierwszy szef bezpieki, który rozmawiał z opozycją, a na koniec wspólnie z nią rozmontował w Polsce stary system i jakieś zasługi dla wolnej Polski chyba ma.

    Gdyby dosłownie wziąć wersję historii najnowszej forsowaną przez PiS, to przecież komunizm w Polsce rozmontował właśnie gen. Kiszczak, jego oficerowie i ich tajni współpracownicy.

    Antoni Macierewicz podczas spotkania z ministrem obrony Łotwy Raimondsem Bergmanisem, Warszawa 14.03.2016
    © AP Photo / Czarek Sokolowski
    Co więcej, gen. Kiszczak ma też osobistą zasługę dla PiS. Zostawił po sobie wdowę i teczkę, którą wdowa chciała sprzedać IPN.

    Efekty tej nieudanej transakcji wszyscy znamy, a PiS nawet dość twórczo je wykorzystuje do wykazania, że to nie Lech Wałęsa, ale bracia bliźniacy tak naprawdę obalali w Polsce i w Europie komunizm.

    Ale cała ta sprawa oprócz aspektu moralnego (obrzydliwa), logicznego (głupia) będzie miała jeszcze konsekwencje polityczne. Przewiduję, że niezgodne z oczekiwaniami rządzących.

    W Polsce, mimo metodycznego ogłupiania społeczeństwa propagandą rządowych programów TVP, ponad 60% ludzi wciąż uważa, że wprowadzenie stanu wojennego było potrzebne.

    Sympatia i uznanie dla gen. Jaruzelskiego są większe, niż wyobraża sobie PiS. Kropla drąży skałę. Kropla przelewa czasem czarę.

    Teraz tych nowych kropel będzie sporo.

    Jan Widacki, profesor, polski publicysta

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Tekst jest publikowany za zgodą Redakcji tygodnika opinii Przegląd. Oryginał pierwotnie ukazał się w Przeglądzie.

    Zobacz również:

    Rozdziobią was WRONy
    Warszawa: IPN panem życia i śmierci
    Monika Jaruzelska wchodzi do gry
    Dekomunizacja Powązek coraz bliżej
    Generał i karły
    Degradacja Kiszczaka i Jaruzelskiego. Ten rząd sięga dna
    IPN wypuścił dżina antysemityzmu
    Kolejny śmiertelny strzał ustawy dekomunizacyjnej w Polsce
    Jaruzelski i Kiszczak zdegradowani - tego chce MON
    Dekomunizacja: Wojewoda wraz z politrukami z IPN
    Tagi:
    komunizm, kosmonauta, polityka, Wojsko Polskie, Żydzi, dekomunizacja, generał, prezydent Polski, II wojna światowa, Instytut Pamięci Narodowej, TVP, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Prawo i Sprawiedliwość, Mirosław Hermaszewski, Czesław Kiszczak, Wojciech Jaruzelski, Lech Wałęsa, PRL, Europa, Ukraina, Warszawa, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz