08:45 18 Listopad 2018
Na żywo
    Sztab przedwyborczy kandydata na urząd prezydenta Rosji Władimira Putina

    Żaden przywódca nie może się cieszyć takim poparciem

    © Sputnik . Mikhail Klimentyev
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    14680

    Wybory prezydenta Federacji Rosyjskiej, które się odbyły w niedzielę, zajęły w polskich mediach tyle miejsca, jakby chodziło o wybory w Polsce głowy państwa.

    „Rzeczpospolita" poświęciła temu wydarzeniu kilka publikacji: „Sienkiewicz o Rosji. Niestety nadchodzą złe czasy" — autora niepokoi bezapelacyjne zwycięstwo Władimira Putina. Jeszcze jeden nagłówek: „Putin zwycięski, ale osłabiony frekwencją". Frekwencja 67,9% (według stanu na poniedziałek na godzinę 12:00) nie urządza ukraińskiego analityka Oleksija Melnika, na którego powołuje się polska prasa. 

    Tytuł w „Wyborczej": „Władimir Putin z rekordowym wynikiem". Ale….jest ale, i polega ono na tym, że według eksperta Radzinowicza Putin konkurentów nie miał. A „TVN 24" jest jeszcze dobitniejsze: „Kiedyś agent, teraz prezydent. Rządzi dłużej od Breżniewa".

    O komentarz na ten temat korespondent radia Sputnik Leonid Sigan poprosił działacza społecznego Janusza Niedźwieckiego.

    — Tak stronnicze są polskie media, a przecież to tylko kilka przykładów. Z czego to wynika?

    — Jesteśmy świadkami bezprecedensowej kampanii wymierzonej przeciwko Władimirowi Putinowi, która ma na celu przykrycie oczywistego faktu, że Władimir Putin cieszy się olbrzymim poparciem rosyjskiego społeczeństwa.

    To stoi w rażącej sprzeczności z tym, co próbuje się nam powiedzieć, że jest jakimś dyktatorem, który ciemięży rosyjski naród. To nie jest prawda i te wybory to potwierdziły. Uzyskanie wyniku prawie 75% przy prawie 70% frekwencji jest to bezprecedensowy wynik w skali całej Europy.

    Żaden z urzędujących prezydentów — ja nie mówię o prezydencie Łukaszence, to jest odrębny temat — ale w Europie Zachodniej żaden przywódca nie może się cieszyć takim poparciem. To pokazuje, że jego władza ma pełną legitymizację ze strony rosyjskiego społeczeństwa. Oprócz tego na te wybory zaproszono ponad 1000 obserwatorów z całego świata.

    Jeżeli chodzi o sposób zorganizowania zabezpieczenia technicznego, aby uniknąć fałszerstw, były to zdecydowanie najbardziej przejrzyste i uczciwe wybory, jakie do tej pory w tej części Europy się odbywały. Wszystkie te fakty są bardzo niewygodne dla dominującej względem Rosji narracji, dlatego próbuje się formułować tego typu nagłówki, żeby zaciemnić fakt dużego poziomu zaufania do Władimira Putina ze strony rosyjskiego społeczeństwa. Tak ten wybór należy odbierać — jako wotum zaufania od Rosjan dla ich przywódcy.

    — Na łamach prasy w poniedziałek wrócił temat zamachu na Siergieja Skripala. Polska może wydalić rosyjskich dyplomatów. Decyzja może zapaść nawet dziś, dowiedział się  „Dziennik. Gazeta Prawna" ze źródeł rządowych. Rząd rozważa takie kroki jako wyraz solidarności z działaniami Brytyjczyków- czytamy w „Dzienniku". A w „Rzeczpospolitej": „Nie potwierdzę, że w ciągu najbliższych dni dojdzie do wydalenia rosyjskich dyplomatów z Polski, ale jeśli pojawią się zarzuty, na przykład działalności szpiegowskiej nie wykluczam, że do tego dojdzie" — mówił wiceszef MSZ Marek Magierowski. Oba źródła są rządowe.

    Wypada, że należy się jakoś wykazać! A na co się zdecyduje Warszawa — na razie nikt powiedzieć tego nie może. Może Pan wie?

    — Tego, oczywiście, nikt nie wie. Ja się obawiam, że nie tylko, jeżeli chodzi o osoby spoza rządu, ale w samym rządzie nikt tego nie wie, ponieważ tego typu sygnały ze strony MSZ-u pokazują, iż nasza polityka zagraniczna jest skrajnie niesamodzielna. Po prostu czekamy na instrukcje z zewnątrz na temat tego, co mamy robić względem naszych relacji z Rosją.

    Pałac Kultury i Nauki na Placu Defilad w Warszawie
    © Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
    Jeśliby doszło do czegoś takiego, to byłby bezprecedensowy przykład niekompetencji w relacjach zagranicznych. Nie przypomina mi się żaden tego typu przypadek, żeby w sytuacji, kiedy jest konflikt między dwoma państwami, nagle jakiś kraj wyskakiwał przed szereg, że też chce się przyłączyć do tego, żeby brać udział w tej awanturze.

    Nie wiem, co miałaby zyskać Polska na tym. Myślę, że tutaj nie ma nic do zyskania. Jedyne, co przychodzi mi do głowy, to fakt, że po prostu takie instrukcje ktoś dostał i musi się wykazać. To jest naprawdę przykre, że obserwujemy, do jakiego poziomu niekompetencji zeszła polska polityka zagraniczna.

    Mamy antypolitykę zagraniczną, koncert niekompetencji ze strony MSZ-u. Ja cały czas, mimo wszystko, mam nadzieję, że są to tylko doniesienia medialne i do tego nie dojdzie. Ktoś się jednak zastanowi nad tym.

    Zobacz również:

    Times: Wielka Brytania zapewniła Putinowi zwycięstwo w wyborach
    Wybory prezydenckie w Rosji
    We Lwowie policja nie wpuszcza do konsulatu Rosjan chcących wziąć udział w wyborach
    „Centrum dowodzenia" rosyjskimi wyborami od kuchni (wideo)
    Wybory prezydenckie w Rosji
    Matwijenko: przed wyborami Zachód wywierał bezprecedensową presję na Rosję
    Tagi:
    otrucie, polityka, dyplomacja, wybory, polityka zagraniczna, Wybory prezydenckie-2018 w Rosji, MSZ RP, Siergiej Skripal, Władimir Putin, Wielka Brytania, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz