07:20 18 Październik 2018
Na żywo
    Turcja prowadzi wojnę hybrydową z Grecją

    „Turcja prowadzi wojnę hybrydową z Grecją”

    © AP Photo / Thanassis Stavrakis
    Opinie
    Krótki link
    4200

    Doszło do znacznego pogorszenia stosunków między Grecją a Turcją. Obecny stan można scharakteryzować w następujący sposób: „nie wojna, ale i nie pokój”. Ankara prowadzi wojnę hybrydową, twierdzą greccy politolodzy.

    Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder
    © AFP 2018 / Patrik Stollarz
    Stosunki na linii Ankara-Ateny zaostrzyły się w ostatnich tygodniach. Najpierw turecki okręt staranował jednostkę greckiej straży przybrzeżnej, a potem Turcja odmówiła wydania dwóch greckich wojskowych, którzy znaleźli się przypadkowo na tureckim terytorium podczas patrolu.

    — Polityka Turcji stała się bardziej agresywna, bardziej prowokacyjna w całym regionie Morza Śródziemnego, nie tylko wobec Grecji. Próba przewrotu państwowego dała pretekst prezydentowi Erdoganowi do przeprowadzenia czystki wśród swoich przeciwników politycznych i do wprowadzenia reżimu totalitarnego – powiedział Ioannis Mazis, profesor geografii gospodarczej i geopolityki z Uniwersytetu Narodowego im. Kapodistriasa w Atenach.

    Jego zdaniem polityka Turcji jest skierowana na trzy „podsystemy regionu”: środkowe i zachodnie Bałkany, region Morza Egejskiego i Trację oraz Dodekanez i Cypr.

    — Ankara tworzy reżim ruchu nowootomańskiego w regionie – ocenił Mazis.

    Jak dodał, Grecja, aby się temu przeciwstawić, musi rozwijać i wykorzystywać dwie osie współpracy: Ateny-Nikozja-Jerozolima oraz Ateny-Nikozja-Kair, a także rozwijać współpracę wojskową z Egiptem.

    Wykładowca geostrategii w Hellenic National Defence Colledge Yorgos Filis, powiedział, że Grecy powinni być przygotowani na wszystko, w tym psychicznie do mobilizacji, i muszą zrozumieć, że mogą liczyć tylko na siebie, bo nikt im nie pomoże.

    — Stosunki z Turcją są krytyczne. Dla mnie pytanie nie brzmi, czy dojdzie do konfrontacji z Turcją, ale kiedy to nastąpi. Moim zdaniem należy psychicznie przygotować Greków do tego. Nie chodzi o to, czy w przyszłym tygodniu zostanie ogłoszona mobilizacja, ale Turcja zachowuje się na tyle agresywnie, że nie pozostawia nam wyboru – ocenił Filis.

    Ekspert powiedział też, że Grecy nie powinni liczyć na nikogo.

    — Stosunki międzynarodowe to nie świat zdominowany przez prawo międzynarodowe. To świat zdominowany przez prawo siły. Innymi słowy, masz tyle praw, ile dywizji – wyjaśnił ekspert.

    Grecja sama musi się bronić, nie czekając na pomoc ze strony sojuszników, z którymi podpisano umowy obronne, np. Izraela lub Egiptu.

    — Dlaczego Izrael lub Egipt mają nas bronić? Nikt nas nie obroni. Potrzebujemy zimnej krwi i determinacji – powiedział.

    Filis uważa, że Turcja aktualnie znajduje się w „bardzo trudnej sytuacji”. – W podobnej sytuacji znalazło się Imperium Osmańskie pod koniec XIX wieku i na początku XX. Prowadziło wówczas wojny w trzech krajach: na Cyprze, w Syrii i Iraku. Z niektórymi państwami nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych, a z innymi jest w stanie wojny – powiedział naukowiec.

    Komentując pojawienie się w greckich mediach 8 marca kilku publikacji na temat mobilizacji (jak jest przeprowadzana, w jakim wieku są rekruci), Filis powiedział, że trzeba się na nią psychologicznie przygotować.

    — Grecy powinni przygotować się psychicznie. Mobilizacja w tym momencie nie jest fizycznie potrzebna. Siły zbrojne właściwie wykonują swoje obowiązki, Turcja nie jest aktualnie w stanie wywołać kryzysu – ocenił.

    Filis skomentował też wypowiedź zastępczyni sekretarza generalnego NATO Rose Gottemoeller, która powiedziała, że sojusz jest wielką rodziną, w której dochodzi do konfliktów, np. między Turcją a Grecją. 

    — Jesteśmy ogromną rodziną, ale w stosunkach międzynarodowych dominuje siła. Obecnie wielu członków NATO nie uważa Turcji za sojusznika. Grecja powinna to wykorzystać, ale powinna też rozumieć, że nikt nas nie uratuje. Nikt – podkreślił Filis.

    Jego zdaniem turecka opinia publiczna tworzy obraz Grecji jako wroga, który zajął tureckie wyspy.

    Wykładowca geopolityki z Akademii Wojsk Lądowych Grecji Constantinos Grivas też mówił o pogorszeniu stosunków na linii Ateny-Ankara.

    — Doszło do poważnego zaostrzenia grecko-tureckich stosunków. I może być jeszcze gorzej, bo, jak widzimy, tureckie władze uważają, że mogą prowadzić politykę rewizjonizmu w naszym regionie przeciwko Grecji, wychodząc z założenia, że Grecja boryka się z ogromnymi trudnościami ekonomicznymi – powiedział Grivas.

    — Polityka rewizjonizmu może obejmować kontrolowany incydent z ich strony – dodał.

    — Turcja wykorzystuje też przeciwko Grecji metodologię, którą analitycy nazywają „wojną hybrydową”. Nie jest to do końca wojna, ale i nie pokój. Obejmuje agresywne ignorowanie prawa międzynarodowego, presję psychologiczną, działania wojenne. Znajdujemy się między wojną a pokojem – wyjaśnił ekspert.

    Jego zdaniem sytuacja może wyjść spod kontroli.

    Tagi:
    wojna hybrydowa, Turkey, Grecja, Turcja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz