00:27 21 Październik 2018
Na żywo
    Interwencja USA w Iraku. Bombardowanie Bagdadu 20 marca 2003 r.

    15. rocznica amerykańskiej interwencji w Iraku

    © AFP 2018 / Patrick Baz
    Opinie
    Krótki link
    6424

    20 marca 2003 roku połączone siły USA i koalicji antyirackiej rozpoczęły inwazję na Irak. W tym roku mija 15 lat od zainicjowania walki z Al-Kaidą* i wprowadzania demokracji.

    Amerykanie walczyli z Al-Kaidą, ale pomogli w tworzeniu Daesh*

    Turcja prowadzi wojnę hybrydową z Grecją
    © AP Photo / Thanassis Stavrakis
    Władze Stanów Zjednoczonych rozpoczęły interwencję pod hasłem walki z Al-Kaidą*. Po ataku terrorystycznym z 11 września 2001 roku cały świat został uznany za sferę interesów USA. Amerykanie twierdzili, że Saddam Husajn osobiście wspierał sieć terrorystyczną. Później okazało się, że Al-Kaidy* nie było w Iraku. Co więcej, po amerykańskiej interwencji znacznie wzrosła liczba ataków terrorystycznych. Wielu ekspertów zajmujących się organizacjami terrorystycznymi uważa, że właśnie amerykańska interwencja dała powód do pojawiania się Daesh* w Iraku i zaostrzenia konfliktów wewnątrz kraju.

    Szef Arabskiego Centrum Badawczego w Genewie Riyad Saidaw w rozmowie ze Sputnikiem powiedział, że „USA, gdy okupowały Irak w 2003 roku, atakowały siły bezpieczeństwa, wywiad i armię. Ich miejsce zajęła pustka. Aby przeciwstawić się zbrodniom okupantów, w Iraku powstał ruch oporu. W tym środowisku ekstremiści znaleźli sprzyjający grunt do agitacji i wzrostu liczby zwolenników. Zdobyli broń, co było dość proste”.

    Jak dodał, „Amerykanie wywołali bezprecedensowy stopień napięcia i konfrontacji w irackim społeczeństwie, głównie na tle religijnym. Doszło do przemocy, a ekstremiści umieli to wykorzystać. Przeżyły to również Tunezja, Libia, Syria, Egipt.

    Egipski ekspert ds. grup ekstremistycznych Ahmed Ban w rozmowie ze Sputnikiem wyjaśnił, że „w wyniku amerykańskiej inwazji doszło do zbliżenia między irackim ruchem oporu przeciwko okupantom, irackimi wojskowymi a ugrupowaniami salafickimi i dżihadystycznymi. W efekcie powstała organizacja Daesh*, która przejęła kontrolę nad dużą częścią Iraku i wyszła poza jego granice”.

    — Zbrodnie Amerykanów w Iraku były głównym powodem do zemsty. Właśnie zemsta była platformą do utworzenia organizacji Daesh* — powiedział Ahmed Ban.

    Co więcej, Amerykanie aktywnie pomagali Daesh*, twierdzi iracki polityk, lider ruchu „Wszyscy jesteśmy Irakiem” Mahmud Anwar. – Stany Zjednoczone są oficjalnym sponsorem terroryzmu w Iraku i na całym świecie. Robią to bezpośrednio lub za pośrednictwem swoich sojuszników. Pamiętamy wypowiedź byłej sekretarz stanu Hillary Clinton, która powiedziała, że amerykańska administracja miała związek z Daesh* i czas najwyższy „zakończyć tę współpracę” – mówił Anwar.

    Prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z wolontariuszami w sztabie wyborczym w Moskwie
    © Sputnik . Alexei Druzhinin
    Broni masowego rażenia nie znaleziono w Iraku

    Drugim powodem obecności USA w Iraku, będącym głównym argumentem w otrzymaniu wsparcia ze strony społeczności międzynarodowej, była broń masowego rażenia. Z trybuny Rady Bezpieczeństwa ONZ ówczesny sekretarz USA Colin Powell dowodził, że Irak, naruszając postanowienia organizacji, posiada broń jądrową i chemiczną. 

    Mahmud Anwar podkreślił, że „sam Donald Trump w swojej kampanii wyborczej mówił, iż operacja w Iraku była klęską i do niczego dobrego nie doprowadziła. Wielokrotnie powtarzano, że Saddam Husajn nie posiada broni masowego rażenia. Amerykanie nie szukali jej, jak twierdzono. Potrzebowali powodu do zniszczenia Iraku. Amerykanie realizowali swoje ambicje na Bliskim Wschodzie”.

    Zaprowadzenie demokracji nielegalnymi metodami

    Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder
    © AFP 2018 / Patrik Stollarz
    Trzecim powodem do przeprowadzenia inwazji była wojna z tyranią i zaprowadzenie demokracji. Właśnie to stało się hasłem zakrojonej na wielką skalę kampanii medialnej na poparcie inwazji wśród Amerykanów. Jednak media przemilczały, że była ona niezgodna z prawem międzynarodowym.

    Jak twierdzi iracki ekspert ds. stosunków międzynarodowych Abdel Salam al Hatimi, USA oświadczyły, że w Iraku produkowana jest broń masowego rażenia, choć komisja inspektorów, która pracowała w tym czasie w tym kraju, nie znalazła jej. Jest to niezgodne z rezolucją ONZ 1441.

    Egipski ekspert ds. grup ekstremistycznych Ahmed Ban powiedział, że we współczesnym świecie nie można liczyć na organizacje międzynarodowe. ONZ jest wykorzystywane przez Amerykanów do ukrywania ich zbrodni, prowadzenia własnej polityki, zarządzania zasobami małych państw. Jak podkreślił, mają one całkowitą pewność, że nie zostaną ukarane. 

    Szef Arabskiego Centrum Badawczego w Genewie Riyad Saidaw z żalem stwierdził, że społeczność międzynarodowa kieruje się prawem siły, a nie siłą prawa, co pomogło jedynie Amerykanom w popełnianiu przestępstw. Obecnie równowaga sił na świecie zmienia się – rośnie rola Chin i Rosji.

    Komu pomogła wojna w Iraku?

    W wyniku interwencji w Iraku, USA umocniły swoją pozycję w kontrolowaniu globalnego rynku ropy naftowej. Kaskada wojen i destabilizacji na Bliskim Wschodzie całkowicie przyćmiła kwestię Palestyny i izraelskiej okupacji. Tysiące Amerykanów nadal pozostaje w Iraku.  Irak będzie musiał zdecydować, co zrobić z przybyszami. Kwestia „przyjaźnić się, nie można przepędzić” jest bardzo aktualna. Każdy iracki ruch polityczny proponuje swoje rozwiązanie tego problemu. Kogo z nich poprą Irakijczycy, okaże się w maju tego roku w trakcie wyborów parlamentarnych. 

    * organizacje terrorystyczne zakazane w Rosji

    Zobacz również:

    To już koniec praw kobiet w Polsce
    Niemcy o propozycji Kijowa ws. sankcji dla Schrödera
    Ekonomista: Apele o bojkot Nord Stream 2 są poniżające dla Polski
    Tagi:
    interwencja wojskowa, rocznica, Irak, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz