Warszawa+ 22°C
Moskwa+ 14°C
Na żywo
    Participants of the annual March of Living walk under the main entrance with the inscription 'Arbeit Macht Frei', in Auschwitz (Oswiecim) , Poland

    Rusofobia w Polsce jest czymś oczywistym

    © AP Photo / Pawel Ulatowski
    Opinie
    Krótki link
    Jerzy Drzewiecki
    15978

    Rusofobia w Polsce przekracza kolejne granice i upodobnia się do odrażających form skrajnego antysemityzmu.

    W ostatnich tygodniach przez Polskę, w związku z nowelizacją ustawy o IPN i 50 rocznicą wydarzeń marcowych 1968  przetoczyła się fala dyskusji o wybudzeniu w polskim społeczeństwie demonów antysemityzmu. Niewątpliwie to moralnie odrażające zjawisko, nieakceptowane przez cywilizowanych wykształconych ludzi, jak każdy przejaw rasizmu, podlegać powinno bezwzględnemu potępieniu. Więcej, sprawy podżegania do nienawiści na tle narodowościowym i rasowym, zgodnie z obowiązującymi przepisami podlegać powinni odpowiedzialności karnej.

    Kąpiel koni, Kubań Rosja
    © Sputnik . Walerij Szustow
    Nikt jednak pośród polskich moralnych autorytetów, nie zająknie się nad rozkręcającą się i sięgającą ram irracjonalnych, odwołującą się do najniższych instynktów,  rusofobią.  

    Co szczególnie szokuje, nie jest to w Polsce zjawisko dotykające ludzi z nizin społecznych, czy marginesu.

    W Polsce rusofobia jest w tzw. dobrym tonie i rozwijana jest przez elity.

    W jakiejkolwiek rozmowie, komentarzu czy artykule prasowym pogarda, kpina i potępienie Rosji, jest czymś oczywistym.

    Negatywnym punktem odniesienia w zakresie praworządności, demokracji, rozwoju cywilizacyjnego, praw jednostki pozycji obywatela,  jest w Polsce Rosja.

    Informacje sportowe o Rosji to afera dopingowa, przedstawiana skrajnie jednostronnie, osiągnięcia rosyjskich sportowców pomija się lub marginalizuje. 

    Denis Urubko, słynny  himalaista podczas akcji ratunkowej na Nanga Parbat i  uratowaniu Elizabeth Pervol,  z racji polskiego obywatelstwa, był po prostu „Denisem Urubko". Gdy doszło do niesnasek i nie zdobycia szczytu K2, to od razy polskie media przypomniały sobie o narodowości i pisały o „nieodpowiedzialnym Rosjaninie Urubko".

    Informacje gospodarcze z Rosji  to oczywiście kryzys, drożyzna jako efekt antyrosyjskich sankcji i „rosyjski imperializm gazowo naftowego". O sukcesach technicznych rosyjskiego przemysłu, zdobyczach w kosmosie, polski obywatel informowany nie jest.

    Polski widz i czytelnik szeroko i z lubością zalewany informacją w przypadku katastrof komunikacyjnych i klęsk żywiołowych w Rosji, z podkreśleniem „nieudolności rosyjskich służb ratowniczych, lekceważeniu procedur bezpieczeństwa i niskiej kulturze technicznej np. rosyjskich samolotów czy pilotów".

    Polska TV lubi też polskiego widza karmić wszelkimi patologiami czy dziwactwami  „nowych ruskich". W sposób cyniczny i przemyślany buduje się w Polsce negatywny obraz Rosji.

    To nic innego jak, tak potępiana w środowiskach neoliberalnych Europy „Mowa nienawiści". Hate speech, jest zjawiskiem, które polega właśnie na używaniu języka w celu rozbudzenia, rozpowszechniania czy usprawiedliwiania nienawiści i dyskryminacji, względem  podmiotu będącego „na celowniku" danej wypowiedzi. 

    Rusofobia to wrogość lub niechęć do Rosjan i do wszystkiego, co rosyjskie. Rusofobię, jak każdą fobię, należy traktować w kategoriach medycznych i  chorobowych, jako taka nie podlega ocenie, ale jej skutki już tak. Pośród polskich polityków przypadłość ta jest powszechna, a objawy iście kabaretowe.

    Grzegorz Schetyna
    © AFP 2018 / Michal Cizek
    Jarosław Kaczyński
    © AFP 2018 / WOJTEK RADWANSKI
    Pan Schetyna lider opozycji neoliberalnej, o PiS mówi tak: „Coraz częściej bronią naszej suwerenności przed naszymi najlepszymi sojusznikami z demokratycznego zachodu, a coraz ciszej bronią suwerenności przeciwko Rosji Putina, której standardy importują do Polski".

    Dziennikarz „Gazety Wyborczej"  Tomasz Piątek napisał książkę pt. „Antoni Macierewicz i jego tajemnice", w której oskarża szeregiem „dowodów"  ówczesnego Ministra Obrony Narodowej o powiązania z rosyjską mafią sołncewską,  a de facto, wg niego, z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU, aby ostatecznie dowodzić, że Pan Antoni jest agentem samego Władymira Putina.

    Były premier Kazimierz Marcinkiewicz mówił zaś wprost: „W moim przekonaniu, od wielu, wielu lat Antoni Macierewicz działa tak, jakby był agentem rosyjskim. Bardzo wiele rzeczy robi niejako przeciwko Polsce. Dla mnie to bez dwóch zdań".

    Dla odmiany Pan poseł PiS Piętka, o strajkujących opozycyjnych nauczycielach z ZNP mówił nie mniej sympatycznie: „Jeśliby to ode mnie zależało, wyrzuciłbym tę czerwoną lumpeninteligencję na pysk! I dodał: „ZNP to postkomunistyczna, progenderowa i prorosyjska organizacja".  Wiemy zatem dzięki Panu Posłowi, że ruska agentura strajkuje w szkołach. Permanentnie rządząca PiS straszy społeczeństwo zagrożeniem  agresją wojenną Rosji.

    Media od lewa do prawa snują wizje „ataku Rosjan na korytarz suwalski", z „nafaszerowanego wojskiem" Okręgu  Kaliningradzkiego i Białorusi, incydentami nad Bałtykiem itd. Aby temu zapobiec rozpoczęto program zbrojeń podnosząc wydatki do przeszło 2% PKB.

    Fobia, jak mówi definicja, to zaburzenie o charakterze nerwicowym, charakteryzujące się uporczywym lękiem  przed określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami. Związana jest z unikaniem przyczyn wywołujących te lęki. Fobie wywoływane są przez sytuacje i zjawiska, które w praktyce jednak niebezpieczne nie są.

    Coraz częściej jednak objawy  rusofobii,  przypominają obłęd.

    W telewizji regionalnej w Gdańsku, w  programie traktującym o rocznicy wyzwolenia Gdańska w 1945, spod niezwykle okrutnej na tym terenie okupacji hitlerowskiej przez Armię Czerwoną, Karol Nawrocki z IPN, wyzwolenie nazwał „agresją radziecką".

    Dla polskiego „historyka" bez znaczenia jest to, że radzieccy żołnierze  przerwali ludobójstwo mieszkańców Pomorza Gdańskiego w leżącym opodal obozie koncentracyjnym KL Stuthoff, którego komory gazowe i terror pochłonęły życie 65 000 ludzi.

    Zapomniał, że uniemożliwili dalsze mordy w Lasach Piaśnicy, gdzie faszyści rozstrzelali blisko 20 tys. Pomorzan i Kaszubów.

    „Fachowiec z IPN" nie czytał szkolnej lektury — „Medalionów" Zofii Nałkowskiej i nie wie, że Armia Radziecka wyzwalając Gdańsk, przerwała pracę znajdującego się w nim laboratorium prof. Rudolfa Spanera, który ze zwłok mordowanych więźniów produkował mydło i preparował ludzkie skóry.

    Dla ludzi dotkniętych obłędem nowej polityki historycznej PiS, to nie jest ważne.

    Dla Nich wyzwolenia Gdańska nie było, była „rosyjska agresja".  

    Obłęd rusofobii zaczyna przypominać obsesję przedwojennej prawicy endeckiej, która za wszystko co się złego działo winiła spisek „Żydów, komunistów i masonów". Duszna antysemicka atmosfera w tamtej Polsce, wydawało się, że odeszła na zawsze do lamusa historii. Nic bardziej mylnego, obsesyjną wrogość do Żydów, zastąpiła w Polsce obsesyjna rusofobia.

    Trzeba jednak przyznać, że społeczeństwo polskie  w niemałej części, szczególnie dojrzalsze wiekiem,  wolne jest od antyrosyjskich obsesji.

    Podczas niedawnego pobytu w Kowalewie Pomorskim, gdzie byłem świadkiem spontanicznej dyskusji, przerywanej salwami śmiechu coraz większej grupy podróżnych na tamtejszym dworcu PKP.

    Próba generalna Parady Zwycięstwa w Petersburgu
    © Sputnik . Aleksiej Daniczew
    Miejscowi z dumą pokazywali  słynną  „wiatę putinowską", która sama eszelon amerykańskich czołgów rozbiła. Rzecz dotyczy starej odlewanej, wiaty nad peronem, pamiętającej pewnie kanclerza II Rzeszy Bismarca, o której odlewane żeliwne gzymsy we wrześniu 2017 zahaczyły nie złożone do transportu elementy amerykańskich bojowych wozów piechoty „Bradley".

    Wjechał bowiem  pociąg towarowy, z 30 pojazdami US Army na tor  przy peronie, chronionym ową wiatą. A ta „skasowała" optykę i wyrzutnie przeciwpancerne, za dobrych kilkadziesiąt milionów $, czyniąc owe pojazdy niezdatnymi do walki.

    Puentowano opowieść stwierdzeniem, że skoro „nasza wiata, „V kolumna Putina", rozbiła 20 amerykańskich czołgów, to co dopiero „ruska armia". Zaś żartom co spotka waleczną armię amerykańską, jej żołnierzy  i pojazdy zimą w Rosji, nie było końca.

    Jerzy Drzewiecki, polski publicysta

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Leszek Miller: Rusofobia w Polsce stała się doktryną państwową
    Ambasador Rosji w Warszawie: Irracjonalna rusofobia
    Polska zakazała dziennikarzowi Leonidowi Swiridowowi wjazdu do Schengen do 2020 roku
    ABW strzela w tył głowy. Bez sądu i śledztwa
    IPN wypuścił dżina antysemityzmu
    Jad rusofobii: Między sondażem a rzeczywistością
    Dekomunizacja: Wojewoda wraz z politrukami z IPN
    Esencja rusofobii: Dogmaty Pani Anny
    Rosja domaga się w OBWE przejrzystego procesu ws. zakazu wjazdu do Polski dla Swiridowa
    Avigdor Eskin: „Polski rząd przepisuje historię i podsyca nienawiść"
    Niesłychane draństwo ABW
    Rusofobia MADE IN POLAND. Część II
    Tagi:
    antysemityzm, Żydzi, II wojna światowa, Armia Czerwona, rusofobia, ABW, NATO, GRU, Gazeta Wyborcza, TVP, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Instytut Pamięci Narodowej, Rząd RP, Denis Urubko, Władimir Putin, Adolf Hitler, Kazimierz Marcinkiewicz, Antoni Macierewicz, Grzegorz Schetyna, Gdańsk, USA, obwód kaliningradzki, Warszawa, Moskwa, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz