08:05 15 Listopad 2018
Na żywo
    Widok na gmach Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji, Kreml i centrum Moskwa-City

    Problemy z wizami, zerwanie kontaktów, wojna - co nas czeka?

    © Sputnik . Maksim Blinov
    Opinie
    Krótki link
    181165

    Masowe wydalenie rosyjskich dyplomatów przez zachodnie kraje na czele z USA, a także zamknięcie rosyjskiego konsulatu w Seattle grozi dalszą eskalacją w relacjach między Moskwą i Zachodem.

    Eksperci spodziewają się co najmniej symetrycznej odpowiedzi Rosji, która pociągnie za sobą dalsze retorsje wobec Moskwy włącznie z utrudnieniami w wydawaniu Rosjanom wiz do krajów UE, mrożeniem aktywów, zawieszeniem importu zagranicznych towarów, zerwaniem stosunków dyplomatycznych, a nawet konfrontacją wojskową.

    Druga zimna wojna już trwa

    Politolodzy jednogłośnie określili działania zachodnich partnerów jako bezprecedensowe. Redaktor naczelny czasopisma „Rosja w globalnej polityce" Fiodor Łukjanow nazwał masowe wydalenie rosyjskich dyplomatów „bardzo ostrą eskalacją" i „potężnym ciosem dla stosunków między Rosją i Zachodem".

    Według słów Łukjanowa fakt, że Francja i Niemcy postanowiły wydalić dyplomatów, idąc za przykładem USA, pokazuje, że „zimna wojna" nie tylko się zaczęła, lecz osiągnęła swoje apogeum. W relacjach między Rosją i Zachodem doszło do najostrzejszego momentu od ostatnich niespełna trzydziestu lat — uważa ekspert.

    Będzie ocieplenie?

    Zdaniem ekspertów nie warto spodziewać się w najbliższej przyszłości ocieplenia w stosunkach między Moskwą i Zachodem. Kierownik Ośrodka Integracji Politycznej UE Instytutu Europy RAN Ludmiła Babynina nie widzi podstaw do normalizacji stosunków. „Aby coś takiego mogło nastąpić, strony powinny wyjść sobie naprzeciw. Jak na razie nie widać tego ani z jednej ani z drugiej strony. W zaistniałej sytuacji Rosja słusznie domaga się jakichkolwiek dowodów (jej związku ze „sprawą Skripala"). Jak na razie ich nie otrzymaliśmy, dlatego ciężko mówić o tym, byśmy my wychodzili na spotkanie" — powiedziała Babynina.

    Politolog jest pewna, że przyszłe relacje między Rosją i Zachodem będą teraz zależeć od tego, jakie wyniki zostaną przedstawione po ekspertyzie w OPCW. „Jeśli wyniki ekspertyzy udowodnią rosyjskie pochodzenie tej trucizny, to oczywiście należy się spodziewać pogorszenia relacji między Rosją i państwami UE" — podkreśliła Babynina.

    Pracownik wiodący Instytutu Problemów Bezpieczeństwa Międzynarodowego RAN Aleksiej Fenienko też sceptycznie ocenia perspektywy normalizacji stosunków między Rosją i USA, Moskwą i UE.

    Nie spodziewajmy się tego… Musimy oswajać się z myślą, że powracamy do rzeczywistości wrogich sobie państw. W najbliższym półroczu rozwój sytuacji będzie pociągać za sobą dalszą degradację stosunków i zwiększać ryzyko konfliktu na Bliskim Wschodzie, na przykład w Syrii. Jest niebezpieczeństwo takiego lokalnego konfliktu zbrojnego — zauważył Fenienko.

    Czego możemy się jeszcze spodziewać?

    Eksperci nie mają wątpliwości co do tego, że Moskwa odpowie na wydalenie swoich dyplomatów i tak jak Waszyngton zamknie jakiś konsulat na swoim terytorium. Zdaniem Fenienko najdotkliwsze dla USA byłoby zamknięcie konsulatu w Petersburgu. „Amerykanie dawno nawiązali kontakt z petersburską inteligencją, uważają, że petersburska inteligencja jest im bardzo lojalna, wobec czego zawieszenie tych kontaktów będzie dla Amerykanów silnym ciosem" — przekonuje politolog.

    Rosja i NATO będą miały „czerwony telefon”, jak w latach zimnej wojny
    © Sputnik . Sergiej Piatakow
    Rosyjski odwet wywoła jednak tylko nową fazę napięcia i nie zahamuje eskalacji w relacjach między Rosją i Zachodem — uważają politolodzy. „Kontakty z UE i tak ograniczone są do minimum, przynajmniej na poziomie politycznym. Poważnych relacji między Rosją i UE w zasadzie nie obserwujemy. Uszczuplone zostaną jeszcze bardziej kontakty dwustronne, być może pojawią się nowe personalne listy sankcyjne. A Rosjanie będą mieć trudności z wyjazdem za granicę, z otrzymaniem wizy" — zauważyła Babynina.

    Ludzie, którzy mają nieruchomość za granicą — to jedna kategoria. Ludzie, którzy jeżdżą za granicę jako turyści — to druga kategoria. Ludzie którzy nie bywają i nie są w żaden sposób związani z państwami europejskimi — to trzecia kategoria. Różny też więc będzie wpływ na tych ludzi — uważa Babynina.

    Powrót do rzeczywistości Remarque'a

    Nader dotkliwe będzie obecne ochłodzenie relacji między Moskwą i Zachodem dla rosyjskich obywateli. Politolodzy słusznie zauważają, że redukcja personelu dyplomatycznego może czysto technicznie spowolnić procedurę wydawania wiz.

    Myślę, że dojdzie do istotnego zaostrzenia trybu wydawania wiz. Stopniowo powracamy do sytuacji z ubiegłego wieku, kiedy to wyjazd za granicę do państw zachodnich był całym wydarzeniem w życiu człowieka, a nie chlebem powszednim — zauważy Fenienko.

    Co więcej zdaniem politologa Rosjanie już powinni przygotowywać się mentalnie do ograniczenia ilości towarów pochodzących z importu w sklepach. „Proszę sobie wyobrazić, że jedną z sankcji będzie decyzja o ograniczeniu dostaw towarów komputerowych, nowych technologii, począwszy od tabletów, a kończąc na iPhonach. My oczywiście będziemy musieli szukać jakichś zamienników, organizować produkcję jakichś krajowych analogów" — zauważa politolog.

    Ekspert podkreślił, że jednym ze środków odwetowych Rosji w odpowiedzi na agresję Zachodu może być wprowadzenie ograniczeń na import europejskich samochodów. „Na to też powinniśmy być gotowi" — mówi politolog. „Powracamy do rzeczywistości, jaką ona była przed 1945 rokiem — nie do okresu zimnej wojny, lecz do okresu międzywojennego. Powoli powracamy do świata Remarque'a"  — zakończył politolog.

    Fenienko wymienił też środek, przy którego pomocy Rosja mogłaby wstrzymać proces wprowadzania przez Zachód kolejnych sankcji wobec Moskwy. „Możemy uczynić jeden krok, który może okazać się dotkliwym ciosem dla wszystkich sankcji, jeśli Rosja postawi sprawę tak: za każdą sankcję niszczymy korzystny dla Zachodu porządek prawny w sferze kontroli nad zbrojeniami. Każda sankcja to wypowiedzenie jednej międzynarodowej umowy. Z CFE wystąpiliśmy, kto nam przeszkodzi w wystąpieniu z umowy o otwartym niebie albo z CTBT" — powiedział Fenienko.

    Zobacz również:

    „Die Welt”: premier Bułgarii ciepło wspomniał zimną wojnę: kiedyś były jakieś zasady
    Wszystkie kraje otrzymają „odpowiedni prezent” za wydalenie rosyjskich dyplomatów
    Ambasada Rosji odpowiada na decyzję USA ws. zamknięcia konsulatu w Seattle
    Tagi:
    zimna wojna, sankcje, Zachód, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz