02:47 16 Sierpień 2018
Na żywo
    Pekin

    Chiny gotowe na kontratak w wojnie handlowej z USA

    © REUTERS / Tyrone Siu
    Opinie
    Krótki link
    6930

    Chiny oficjalnie ostrzegły USA, że są gotowe bronić swoich interesów narodowych w potencjalnej wojnie handlowej.

    Przywódca KRLD Kim Dzong Un i Xi Jinping w Pekinie
    © REUTERS / REUTERS TV / CCTV
    Ameryka oświadczyła natomiast, że nie boi się takiej konfrontacji z Chinami, prosząc jednocześnie o obniżenie taryf importowych na wiele amerykańskich towarów, a także rozszerzenie dostępu amerykańskich firm do chińskiego sektora finansowego.

    Sobotnia rozmowa telefoniczna wicepremiera Chin Liu He z sekretarzem skarbu USA Stevenem Mnuchinem była pierwszym dialogiem na tak wysokim szczeblu po tym, jak prezydent USA poinformował o planach wprowadzenia dodatkowych taryf na import produkcji z Chin. W przypadku ich realizacji Pekin mógłby ponieść straty w wysokości 60 mld dolarów. Oprócz tego Donald Trump polecił przygotować nowe ograniczenia dla inwestycji chińskich firm w USA.

    W odpowiedzi chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło zamiar objęcia 15-procentową stawką celną 120 amerykańskich towarów, od owoców i wina po stalowe rury.

    Były minister finansów, a obecnie prezes Krajowego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych Lou Jiwei dał do zrozumienia, ze strona amerykańska wyczerpała cierpliwość Pekinu.  „Gdybym zasiadał w rządzie, uderzyłbym najpierw w import soi, potem samochodów, a następnie samolotów" — powiedział, cytowany przez South China Morning Post.

    Chiny przechodzą do kontrataku — podkreślił w wywiadzie dla Radia Sputnik ekspert Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk Aleksander Salicki.

    Prawie wszyscy obserwatorzy wymieniają jako główną potencjalną ofiarę korporację Boeing, która ma dość duże plany na chińskim rynku. W najbliższych latach zamierza ona eksportować samoloty prawie na bilion dolarów. Chińczycy mogą się przestawić na Airbusa — konkurenta Boeinga. Wśród ofiar wojny handlowej znajdą się także amerykańskie firmy, produkujące baterie słoneczne. Ponieważ ściśle współpracują z chińskimi przedsiębiorstwami na ich produkcję zostaną nałożone dodatkowe cła importowe — powiedział Salicki.

    Ekspert nazwał „propagandą" oświadczenie sekretarza skarbu USA Stevena Mnuchina, który powiedział, że USA nie boją się potencjalnej wojny handlowej z Chinami. Taka konfrontacja może przynieść ogromne straty Amerykanom, a także zaszkodzić ożywieniu światowej gospodarki" — powiedział rosyjski specjalista.

     W czwartym kwartale 2017 roku do Chin należało 20% zysków amerykańskiego koncernu Apple, a także 13% rocznych sprzedaży Boeinga. Dochody Intel, Qualcomm, Texas Instruments i Micron Technology również zależą w dużym stopniu od sprzedaży na chińskim rynku.

    Na świecie słychać głosy, że jeśli interesy amerykańskiego biznesu ucierpią w wyniku ograniczenia chińskich inwestycji, może to utrudnić reelekcję Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, które odbędą się w 2020 roku — uważa Aleksandr Salicki.

    Młoda Chinka
    © AFP 2018 / Aman Rochman
    W ubiegły weekend pierwszy wicepremier Rady Państwa Chin Han Zheng z trybuny pekińskiego forum ostrzegł, że w wojnach handlowych nie ma zwycięzców i przegranych. Tego typu konflikty grożą poważnymi konsekwencjami dla wszystkich uczestników i nie leżą w niczyich interesach.

    Ekspert Uniwersytetu Finansowego w Szanghaju Li Kai uważa, że najlepsze wyjście z tej sytuacji to wyjaśnienie wzajemnych pretensji przy stole negocjacyjnym.

    Chiny mają odpowiedź na ostatnie antychińskie działania USA, jednak na razie dość łagodną. Nie świadczy to bynajmniej o tym, że nie posiadają dodatkowych możliwości. W razie ataku USA Chiny się nie ugną i odpowiedzą w taki sam sposób. Chińska Republika Ludowa działa adekwatnie do sytuacji. To mądrość, której przestrzega ekipa przewodniczącego państwa Xi Jinpinga. Ostateczny cel to powrót do stołu negocjacyjnego w celu rozwiązania najważniejszych problemów.

    Obserwatorzy zwrócili również uwagę, że nowy prezes Banku Centralnego Chin Yi Gang de facto wykluczył ryzyko finansowe dla kraju, związane z wojną handlową ze Stanami Zjednoczonymi. Powiedział, że aktywa bankowe i papiery wartościowe, a także sektor ubezpieczeniowy „są w pełni przygotowane do zapobiegania i likwidacji" zewnętrzych zagrożeń. Chiński portfel amerykańskich obligacji dłużnych wynosi ponad bilion dolarów. Wypowiedź Yi Ganga można więc rozpatrywać jako nowy sygnał pod adresem USA, że w przypadku wojny handlowej przy pomocy tej potężnej broni finansowej można będzie przeprowadzić miażdzący atak odwetowy przeciwko Ameryce.

    Zobacz również:

    Chiny oskarżyły USA o naruszenie suwerenności
    Chiny o wojnie handlowej z USA
    Chiny mogą udzielić ostrej odpowiedzi w wojnie handlowej z USA
    Chiny powiedziały, że są gotowe bronić swoich interesów w wojnie handlowej z USA
    Chiny nie chcą wojny handlowej z USA
    Spectator: USA zagraża nie Rosja, a Chiny
    Konfucjusz kontra Soros: USA obawiają się wpływu Chin
    Tagi:
    finanse, polityka, handel, USA, Pekin, Chiny
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz