21:15 17 Lipiec 2018
Na żywo
    89 piętro Wieży Federacja Wschód centrum biznesowego „Moskwa-City”, gdzie budowana jest najwyższa platforma widokowa w Europie

    Rosja-Zachód: jak wyjść z tej skomplikowanej sytuacji?

    © Sputnik . Ramil Sitdikov
    Opinie
    Krótki link
    Irina Czajko
    3502

    W rosyjskiej stolicy trwa VI Moskiewskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne. Jego gościem jest profesor Grzegorz Kołodko - były minister finansów Polski, nazywany architektem polskich reform gospodarczych.

    Prezydent Rosyjskiej Akademii Nauk Aleksander Siergiejew osobiście wręczył dostojnemu polskiemu gościowi certyfikat zagranicznego członka RAN. Na forum są poruszane wyzwania światowej gospodarki, problemy energetyczne i korelacje między ekonomiką a geopolityką. Nasza korespondentka Irina Czajko po obradach poprosiła pana profesora o przedstawienie własnego punktu widzenia na te tematy.

    — Do czego może doprowadzić kryzys w relacjach między Zachodem a Rosją?

    — Ja wszystko staram się podzielić kontekstowo na elementy pewnej wielkiej globalnej gry, którą Pani nazywa kryzysem pomiędzy Zachodem a Rosją. Bo ten Zachód też jest podzielony. Widzimy przecież wyraźne pęknięcia pomiędzy pewnymi posunięciami Stanów Zjednoczonych — szczególnie w czasie prezydentury Trumpa, a Unią Europejską. Pewne podziały widzimy także w ramach samej UE. To jest potężna siła, ten tak zwany Zachód, ale ona jest heterogeniczna, wewnętrznie zróżnicowana, i to nie jest tak, jak się niektórym na powierzchni zjawisk wydaje, że wszyscy jadą na jednym wózku.

    Chiński port morski Yangshan
    © REUTERS / Aly Song
    Natomiast nigdy nie gubiłbym w tej dyskusji Rosja-Zachód innych graczy, czy innych partnerów. Mówiłem o tym także na obecnym Forum Ekonomicznym w Moskwie, że rozkręca się II zimna wojna — historycy z czasem ocenią, kto ją rozpoczął, kto ją prowokował. Jednak w tym kontekście trzeba widzieć także Chiny, trzeba widzieć także Indie. Uważam, że rozwiązanie tego problemu musi polegać na swoistej ucieczce do przodu i uważam, że strategia dla Rosji od strony ekonomicznej musi dzisiaj polegać na szukaniu sposobów kroczenia ścieżką wzrostu, ciągniętego przez eksport. Eksport musi rosnąć szybciej niż import, a obie kategorie szybciej niż produkt brutto i dochód narodowy, będąc kołem napędowym tego wzrostu. Wobec tego Rosji potrzebni są zagraniczni partnerzy, jeśli chodzi o wymianę handlową, jeśli chodzi o transfer technologii, jeśli chodzi także o kształcenie i kooperację ludzi, czyli siły roboczej, jak my ich brzydko ekonomicznie nazywamy.

    I z tego punktu widzenia, znowu patrząc w przyszłość, patrzę w przeszłość: 46 lat temu Zachodowi ze Stanami Zjednoczonymi na czele udało się skutecznie — dla niektórych „stety", dla innych niestety, wbić klin pomiędzy Związek Radziecki a Chiny. To była głośna wyprawa prezydenta USA Richarda Nixona i słynnego dyplomaty, wtedy doradcy i sekretarza stanu Henry'ego Kissingera do Pekinu i ich spotkanie z ówczesnymi chińskimi przywódcami Mao Zedongiem i Zhou Enlaiem. Wtedy doszło do popsucia, zaognienia stosunków radziecko-chińskich. Kiedy rozpadł się Związek Radziecki, Rosja wytwarzała około trzykrotnie więcej od Chin, a obecnie Chiny produkują prawie sześciokrotnie więcej niż Rosja. Wobec tego zmieniła się ekonomia i zmieniła się geopolityka. I to, co mnie obecnie niepokoi, to to, że ekonomia jest podporządkowywana geopolityce, ale kiedy na to patrzę, to uważam, że ta ucieczka do przodu musi polegać na tym, że Rosja będzie pieczołowicie troszczyć się o jak najlepsze stosunki na wszystkich płaszczyznach z Chinami, a także z Indiami. I jeśli Rosja wykorzysta strategicznie, a przede wszystkim ekonomicznie swoje surowce, połączy w sposób twórczy swoje zasoby, swój kapitał ludzki z gigantycznym potencjałem ludnościowym Indii oraz z potencjałem technologicznym i finansowym Chin, to Zachód będzie w zupełnie innej sytuacji niż wtedy, kiedy próbuje izolować w pewien sposób Rosję — a niestety Rosja dostarcza  także czasami pretekstów — Rosja bez winy nie jest, to nie jest aniołek w światowej grze geostrategicznej. Ale tak jak mówię — zostawmy to historykom. Jak Pani słyszy, ja ciągle patrzę do przodu, jak wyjść z trudnej i skomplikowanej sytuacji, żeby ludzie mogli żyć w miarę w spokoju i pokoju na jak największych połaciach tego świata.

    — Kanclerz Angela Merkel powiedziała niedawno, że jest zachwycona ideą Emmanuela Macrona, by stworzyć Stany Zjednoczone Europy. Co to może być?

    — Słyszałem taką wypowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Niestety w obliczu nawrotu nacjonalizmu, który określam w swojej przedostatniej książce jako nowy nacjonalizm, jest to jest absolutnie zła odpowiedź na wspomniane wcześniej niepowodzenie neoliberalizmu, bo tą pozytywną odpowiedzią powinien być nowy pragmatyzm. Dzisiaj mowa, czy wiara w to, że uda się stworzyć Stany Zjednoczone Europy, albo, że to będzie unia w pełnym znaczeniu tego słowa, jest raczej marzeniem, hasłem politycznym lub nadmiernym optymizmem. Dzisiaj chodzi o to, żeby racjonalizować proces integracji europejskiej, jednocześnie go pogłębiając i poszerzając, pamiętając cały czas, że ma się sojusznika i rywala w jednej osobie, którym są Stany Zjednoczone z wciąż potężną gospodarką (a istnieją także sprawy pozagospodarcze). A z drugiej strony są Chiny — stosunek UE, a także Macrona i Merkel jest do Chin inny, niż do USA pod rządami Donalda Trumpa. Proszę zwrócić również uwagę, że stosunek Unii Europejskiej, która jest wewnętrznie — nie powiem skłócona, ale podzielona, jest różny, jeśli chodzi o Rosję — nie wszyscy przecież przyłączyli się do procesu wydalania rosyjskich dyplomatów z powodu ostatniego zamieszania wokół wypadku, który wydarzył się w Anglii, a o który oskarżana jest Rosja — chociaż wina nie została udowodniona. Pokazuje to więc, jak polityka komplikuje czasami pewne sprawy. W Unii Europejskiej, na Zachodzie — a także w USA, gdzie nie za bardzo wiedzą, jak się gra w piłkę nożną, są tacy, którzy bardzo chętnie sprowokowaliby bojkot mundialu w Rosji. Niektórzy do tego dążą, chociaż jestem przekonany, że nie „zdążą", ponieważ zaszkodziliby przede wszystkim swoim własnym społeczeństwom, bo ludzie lubią przecież piłkę nożną.

    Zobacz również:

    Nowe oskarżenia w sprawie otrucia Skripalów
    Moskwa: pożar w centrum handlowym (wideo)
    Media: w „sprawie Skripala" pojawił się kolejny Rosjanin
    Tagi:
    gospodarka, Unia Europejska, Indie, Chiny, Rosja, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz