02:41 23 Październik 2018
Na żywo
    Amerykańscy żołnierze w Syrii

    Czy Amerykanie opuszczą Syrię?

    © Zdjęcie: Staff Sgt. Jacob Connor
    Opinie
    Krótki link
    6033

    Wygłaszając w ubiegły czwartek przemówienie w Richfield (stan Ohio), prezydent Trump oświadczył, że dla USA „nadszedł czas wycofania się z Syrii". „Niech się tym zajmują inni ludzie" - powiedział amerykański prezydent. „Już niebawem się wycofamy. Powrócimy do naszego kraju, tam... gdzie chcemy być".

    Syryjski ekspert, profesor stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Damasceńskim Bassam Abu Abdallah skomentował oświadczenie w następujący sposób: „przywykliśmy już do tego, że Trump wygłasza wiele oświadczeń, które i tak nie są urzeczywistniane". „Rezultatem obecności sił zbrojnych USA w Syrii są zniszczenia i starcie w pył infrastruktury państwa. Plan wyzwolenia Rakki to przykład takiej celowej destrukcji. Waszyngton usiłuje uniknąć jakiegokolwiek międzynarodowego śledztwa, które mogłoby ukazać obecną sytuację w Rakce i jego powiązania z PI. Stanychciały wykorzystać terroryzm do osiągnięcia swoich celów politycznych, ale w związku klęska PI pokrzyżowała te plany".

    Z kolei Departament Stanu USA nie potwierdza istnienia jakiejkolwiek informacji o planach wyprowadzenia amerykańskich wojsk z Syrii. „Mi nic nie wiadomo (o takich planach) — oświadczyła rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert, zapytana o to, czy wie coś na temat planów wyprowadzenia amerykańskich wojsk z Syrii".

    Członek Demokratycznej Partii USA, politolog Mac Sharkawy przekazał, że „oświadczenie Trumpa było dla wszystkich niespodzianką. Departament Stanu też nic o tym nie wiedział. Poza tym między resortem spraw zagranicznych i Pentagonem brakuje jakiejkolwiek koordynacji".

    „W USA nie ma pełnego porozumienia między D. Trumpem, ministrem obrony i ministrem spraw wewnętrznych, a to oznacza, że w Bialym Domu panuje chaos" — powiedział amerykański polityk Mac Sharkawy.

    Następca tronu i minister obrony Arabii Saudyjskiej Muhammad ibn Salman Al Su'ud oświadczył, że uważa obecność amerykańskiego kontyngentu wojskowego w Syrii za rzecz konieczną. Dowiadujemy się tego z wywiadu polityka udzielonego gazecie Times. „Uważamy, że amerykańskie wojska powinny tam pozostać co najmniej w perspektywie średnioterminowej, jeśli nie długoterminowej" — powiedział Muhammad ibn Salman Al Su'ud. Według jego słów wyprowadzenie amerykańskich sił zbrojnych z kraju oznaczałoby utratę ważnego węzła w Syrii. Całkiem możliwe, że ten argument Amerykanie wykorzystają jako powód by mimo wszystko w Syrii pozostać. 

    Zobacz również:

    Syryjskie MSZ: Dochodzenie ws. broni chemicznej zakończyło się fiaskiem
    Cywile masowo opuszczają Wschodnią Gutę
    Afrin: „Kurdowie pożałują, że zaufali Amerykanom”
    Tagi:
    wojna w Syrii, Syria, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz