02:33 21 Wrzesień 2018
Na żywo
    Ryszard Petru

    To się nazywa foch. Petru zabrał swoje zabawki z Nowoczesnej

    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    5142

    Wyszły na jaw kulisy żenującej wojenki, jaka rozpętała się w po przegranej Ryszarda Petru w wewnętrznych wyborach. Były przewodniczący tak się wkurzył, że przegrał, że zabrał z siedziby partii wszystkie meble.

    Ryszard Petru
    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Godność urażonego samca alfa ma swoje granice. I chyba właśnie je poznaliśmy. W polskich mediach od rana w poniedziałek wrze jak w ulu: wyszło na jaw, że Ryszard Petru naprawdę boleśnie przeżył utratę stanowiska. Kiedy dowiedział się, że to Katarzyna Lubnauer zajmie fotel przewodniczącej, ogołocił siedzibę partii z mebli. Nowa szefowa musiała urządzać się od nowa na kartonach. Podobno nie miała nawet na czym usiąść.

    — Petru zabrał z siedziby partii kanapy, krzesła, stół konferencyjny i biurko. Wynosić rzeczy pomagał mu któryś z pracowników — wyznał jeden z posłów Nowoczesnej w rozmowie z tygodnikiem „Wprost", który jako pierwszy nagłośnił informację, a po nim szybko złapały ją portale informacyjne. To prawdziwa gratka dla dziennikarzy. Były szef Nowoczesnej nie raz już piętnował małostkowość, mściwość czy pazerność obecnego rządu, tymczasem okazuje się, że standardy polskiej polityki to również w opozycji standardy podobne do przedszkola. Czy nawet piaskownicy.

    Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk
    © AP Photo / Virginia Mayo
    — Doszło do tego, że pracujące tam osoby musiały siedzieć na kartonach do czasu zakupu nowych mebli — zdradził rozmówca „Wprostu". Ale nie ma do niego żalu. W dawnym biurze mieściło się również biuro poselskie Petru. — To nie była żadna złośliwość. Ryszard przestał być szefem partii i po prostu posprzątał swoje rzeczy — stwierdził współpracownik.

    Czy na pewno tak zachowuje się dobry kolega? Na pewno wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Fakty są takie, że Petru zabrał swoją własność — ale jednak co bardziej złośliwi komentatorzy w internecie piszą, że to „zachowanie typowego przedsiębiorcy" i „Janusza biznesu", który „nie potrafił pogodzić się z porażka". Ktoś nawet zauważył, że „jak Petru zabrał kanapę, to nawet ciężko teraz powiedzieć, że to partia kanapowa". Inne komentarze: „Ryszard lubi rozwody"; „Petru i Lubnauer — jedno warte drugiego. Ale pozostaje mieć nadzieję, że przy urnach wyborcy ich pogodzą".

    Nowoczesna w zeszłym roku przeżywała finansowy dołek. Musiała wyprowadzić się ze swojej poprzedniej siedziby — ekskluzywnego lokalu przy ulicy Mokotowskiej w Warszawie. Przenieśli się na Nowy Świat, do lokalu wydzierżawionego po preferencyjnej cenie od miasta. To ponoć stamtąd Petru miał wynieść meble. Stracił przywództwo w partii na jesieni ubiegłego roku.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Czy polska wieprzowina wróci na rosyjski rynek?
    Polska walczy o pozycję w „europejskim superpaństwie"
    Polska twarz Barbie (foto)
    Znikający Ukraińcy. Zwiewają z Polski aż się kurzy
    U sąsiada Polski gwałtownie wzrosła liczba radykalnych muzułmanów
    Dekomunizacja – nasze polskie barbarzyństwo
    Rosyjscy dyplomaci opuścili Polskę
    Tagi:
    polityka, Nowoczesna, Katarzyna Lubnauer, Ryszard Petru, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz