14:50 22 Lipiec 2018
Na żywo
    Prezydent USA Donald Trump i prezydent Rosji Władimir Putin podczas przerwy w posiedzeniu roboczym liderów gospodarek APEC

    Czy Rosji potrzebna jest gra Trumpa?

    © Sputnik . Michael Klimentyev
    Opinie
    Krótki link
    Igor Silecki
    9693

    USA i UE usiłują przekonać Rosję, że nie ma innego wyjścia, jak tylko przyjąć ustanowiony przez nie porządek światowy. Eksperci jednak przekonują, że Moskwa nie powinna przyjmować reguł gry, które narzuca jej Zachód - przeciwnicy grają nieuczciwie.

    Donald Trump obiecał, że „uczyni Amerykę na powrót wielką". Jak amerykański prezydent pojmuje tę wielkość, staje się coraz bardziej jasne. Kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam. Rozdmuchana przez Londyn „sprawa Skripala" i zainscenizowane ataki chemiczne w Syrii służą USA do zademonstrowania swoich wojskowych i gospodarczych muskułów.

    Jeśli w „gorącej" wojnie wydarzenia nabierają tylko obrotów, to na froncie ekonomicznym padają nowe ciosy. Całą rozdmuchaną aferę wokół otrucia Skripalów Trump wykorzystuje w interesie amerykańskiego biznesu.

    Rosyjska giełda przeżyła 9 kwietnia czarny poniedziałek — akcje spółek, które znalazły się na nowej liście sankcyjnej amerykańskiego Departamentu Finansów, znacznie straciły na wartości. Na rynkach walutowych wzrósł popyt na dolary i euro, rosyjski rubel w ciągu zaledwie kilku godzin stracił na wartości ponad 3 procent.

    Krachem rosyjskiego systemu finansowego oczywiście nie można tego nazwać. Ale dla poszczególnych graczy rynkowych bez wątpienia nastąpił dzień X. Na przykład kontrolowany przez Olega Deripaskę koncern aluminiowy „Rusal" ostrzegł już przed możliwą niewypłacalnością, jeśli chodzi o niektóre kredyty i obligacje. Akcje koncernu po raz pierwszy w historii spadły o 50 procent. Tak na marginesie jego głównym kredytorem jest Sberbank, którego papiery wartościowe też utraciły na wartości 20%.

    Deripaska, razem z innymi rosyjskimi biznesmenami i urzędnikami, trafił na listę sankcyjną amerykańskiego Departamentu Finansów. Wszystkie spółki i banki kontrolowane przez niego, a także przez Aleksieja Millera z „Gazpromu", Andrieja Kostina z WTB i dwudziestu innych Rosjan, straciły na wartości około 30%.

    Jak zauważają analitycy, w ostatnich latach rubel stał się narzędziem chłonącym zagraniczne ryzyko. A działania zachodnich „partnerów" doprowadzili do tego, że polityka i gospodarka zaczęły się ze sobą mocno splatać. Jest rzeczą oczywistą, że główne ryzyko bierze na siebie rosyjska waluta.

    Zdaniem dziennikarza spadek wartości rubla nie jest najstraszniejszym doświadczeniem dla Rosji, kraj przechodził przez to kilka razy, począwszy od lat 90. Inna sprawa to jeszcze poważniejsza izolacja, która może grozić Rosji. Niektórzy eksperci nie wykluczają groźby wykluczenia Rosji ze światowego międzybankowego systemy wymiany informacji SWIFT i  wstrzymania eksportu rosyjskich surowców do Europy.

    Tymczasem Iran na przykład żyje bez systemu SWIFT już jakieś 30 lat i doskonale sobie radzi — zauważa politolog Siergiej Michiejew. Teraz Rosja musi szukać mechanizmów, które pozwolą jej dzisiaj i w przyszłości stać się jak najbardziej niezależną od tych sankcji.

    „Jedna część naszego społeczeństwa wyciąga taki wniosek: trzeba jak najszybciej porzucić swoją grę i przyjąć taką, jaką wam wyznaczyli. Ale jest rzeczą zupełnie oczywistą, że to doprowadzi do utraty suwerenności i do problemów w gospodarce. W latach 90. graliśmy według tych reguł — to nie ma żadnego sensu. Drugi wariant — dużo bardziej długofalowy — to szukanie rozwiązań, przy których można zabezpieczyć się maksymalnie od wszelkich sankcji ze strony wszelkich graczy. Rosja musi budować formaty, które pozwolą jej działać wielokanałowo, na różne sposoby, tak aby przy każdym rozwoju wydarzeń mieć dwa-trzy zapasowe warianty działania" — zakończył ekspert.

    Teraz dla Rosji największe znaczenie ma współpraca z państwami, które nie boją się okrzyków zza oceanu. Z nimi trzeba handlować i otwierać nowe możliwości wspólnego prowadzenia biznesu. A wówczas rosyjska gospodarka będzie mogła z minimalnym ryzykiem przetrwać wszelkie sankcje — przekonują analitycy.

    Ponadto można znów przypomnieć Iran, który niedawno zrezygnował z dolara w handlu zagranicznym. Tą samą drogą — co prawda wolniej — podążają Chiny, zastępując dolara swoją walutą narodową. I Rosja, jeśli spirala sankcyjna będzie się coraz bardziej rozkręcać, może zareagować na to rezygnacją z transakcji dolarowych. To będzie wymuszony krok w tych niełatwych warunkach, krok, który koniec końców będzie też sprzyjał wyzdrowieniu rubla.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rosyjscy biznesmeni w ciągu dnia stracili ponad 15 mld dolarów
    „USA przygotowują grunt pod ataki na Syrię"
    Rosyjska broń jądrowa niepokoi NATO
    Tagi:
    Donald Trump, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz