23:31 23 Październik 2018
Na żywo
    Antoni Macierewicz

    Panu już dziękujemy

    © AP Photo / Markus Schreiber
    Opinie
    Krótki link
    Julia Baranowska
    3441

    Widzieliście sposób, w jaki „Wiadomości" potraktowały wydarzenie pod tytułem raport techniczny? Chyba po raz pierwszy jest mi po ludzku żal Antoniego Macierewicza...

    Raport został ogłoszony dzień po katastrofie, 11  kwietnia po południu. I to było zdecydowanie wydarzenie dnia. A mimo to prorządowe „Wiadomości" pokazały materiał o nim jako piąty z kolei. Nawet nie poświęcono mu osobnego reportażu, przygotowanego przez redaktora. Pokazano jedynie zbitkę tak zwanych „setek", czyli krótkich ujęć filmowych. A nawet w nich od wątku raportu temat płynnie przeszedł w przemówienie Jarosława Kaczyńskiego spod „schodów".

    To znamienne. Telewidzowie dostali jasny sygnał: Macierewicz idzie w odstawkę. Podobny sygnał dostali wszyscy zebrani pod pomnikiem smoleńskim: prezes publicznie dziękował Antoniemu Macierewiczowi za pracę. Ale to nie był gest docenienia, raczej komunikat „Antek, czas na emeryturę!".

    Były szef MON już od czasu styczniowej rekonstrukcji walczy o życie w polskiej polityce. Nie tylko pozbawiono go urzędu, ale posypała mu się nawet podkomisja smoleńska. Tuż przed 10 kwietnia z zasiadania w niej zrezygnował ppłk dr Szczepan Cierniak. Macierewicz do ostatniej chwili twierdził, że rozstanie nastąpiło za obopólną zgodą. Dziennikarze „Interii" piszą jednak, że w rzeczywistości patomorfolog rzucił papierami i stwierdził, że nie będzie sygnował swoim podpisem rewelacji na temat wybuchu.

    Sama prezentacja szumnie zapowiadanego raportu również odbywała się po cichu, skromnie, bez pompy, jaka towarzyszyła wcześniej wystąpieniom Macierewicza. Najpierw na zamkniętym spotkaniu swoje podsumowanie były minister zaprezentował smoleńskim rodzinom, później odbyła się konferencja prasowa, na którą przyszło zaledwie kilka osób (z rodzin smoleńskich na otwartej części pojawili się tylko Andrzej Melak i Beata Gosiewska), w tym paru polityków PiS. Mało kto zdecydował się okazać wsparcie Antoniemu Macierewiczowi.

    Rocznica katastrofy smoleńskiej
    © Sputnik . Oleg Miniejew
    TVP Info nawet przez moment nie zamierzała transmitować prezentacji na żywo. O 13.00, kiedy Macierewicz otwierał konferencję, transmitowano posiedzenie komisji ds. Amber Gold, którą najwyraźniej uznano za ciekawszą. We wspomnianych już „Wiadomościach" tematem dnia był sukces premiera Morawieckiego w uszczelnieniu VAT. Tematem numer dwa było porozumienie z Brukselą i pozytywne wrażenia Fransa Timmermansa z wizyty w Warszawie.

    A sam raport? Cóż. Jak stwierdzili komentatorzy — „jego waga to tak naprawdę waga papieru, na którym go wydrukowano". Wskazano miejsca, gdzie rzekomo były bomby. W dokumencie możemy przeczytać, że „samolot rozpadł się gwałtownie w powietrzu", oraz że „rozmieszczenie ciał na ziemi wskazuje, że zaczęły one wypadać z samolotu przed jego uderzeniem w ziemię".

    Z jednej strony absolutnie nie będę płakać po Antonim Macierewiczu, który doprowadził poziom polskiej debaty publicznej na skraj upadku. Z drugiej strony po ludzku mi go żal. Prezes wysługiwał się Macierewiczem, kiedy ten podnosił mu słupki w sondażach. A teraz trafi na tak zwany „hasiok".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

     

     

    Zobacz również:

    Odsłonięcie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej w Warszawie
    Smoleńsk 2018, czyli „Schody do nieba”
    W Warszawie odsłonięto Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej
    Smoleńsk nr 96
    Wspomnienia smoleńskie
    Katastrofa smoleńska: PiS traci paliwo polityczne
    Jak będzie wyglądał pomnik smoleński na Węgrzech (wideo)
    W ambasadach obejrzą „Smoleńsk"
    Tagi:
    samolot, polityka, raport, śledztwo, katastrofa, Wiadomości, TVP, Frans Timmermans, Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Smoleńsk, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz