14:46 20 Wrzesień 2018
Na żywo
    żołnierz rosyjskiego elitarnego oddziału „Alpha”.

    Polska pierwszym domniemanym celem Rosji?

    © Sputnik . Władimir Wiatkin
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    12787

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z publicystą Adamem Śmiechem.

     — Widziałem w Internecie tylko tytuł Pana artykułu „Patrioty w cieniu paranoi". Jakie treści kryją się za tym tytułem?

    — Ja zwróciłem w nim uwagę na trzy rzeczy związane z podpisaniem przez Polskę umowy na Patrioty. To konsekwencje spowodowane tym, że Polska poprzez zawarcie kolejnego układu ze Stanami Zjednoczonymi staje się bezalternatywnie zakładnikiem tego układu. W pewnym momencie będzie musiała iść za hegemonem, czyli za Stanami Zjednoczonymi i przestanie mieć jakiekolwiek pole manewru politycznego czy geopolitycznego, czy nawet w dziedzinie militarnej.

    Wskazałem też na fakt, że nawet biorąc pod uwagę to, że jesteśmy w Unii Europejskiej, że jesteśmy w NATO, trudno w tej chwili, uwzględniając sondaże w Polsce, mówić o jakiś gwałtownych zmianach geopolitycznych w postaci chociażby głoszenia wystąpienia z NATO. Ale, podkreślam, można w ramach NATO po pierwsze nie popierać tych, którzy realizują politykę ewidentnie prowadzącą do wojny, co widać na przykładzie ostatnich kilku dni i gwałtownego zaostrzenia sytuacji syryjskiej. Można przeciwnie na forum NATO głosić program pokojowy, program współistnienia, mam na myśli przede wszystkim Rosję, Chiny.

    Kanclerz Niemiec Angela Merkel w czasie konferencji prasowej w Berlinie
    © AFP 2018 / Tobias Schwarz
    Oprócz tego, jeżeli chodzi o dokonywanie zakupu sprzętu, to są producenci, którzy nie są amerykańskimi producentami. I w tym kontekście jeszcze taka uwaga. Nie powoduje to całkowitego uzależnienia także tego kooperującego przemysłu polskiego, który nie jest w tej chwili samodzielny, w całości od przemysłu zbrojeniowego USA. Zresztą kwestią dyskusyjną jest to, jakie będą plusy dla Polski, bo w tej chwili kwota, o której się mówi, wydaje się, że będzie spożytkowana jedynie na szkolenia pracowników. Jeżeli tak, to mamy do czynienia tylko ze szkoleniem obsługi amerykańskiego sprzętu stacjonującego w Polsce, a to nie będzie oznaczało w pełni suwerennego spożytkowania tego sprzętu, czy też rozwoju myśli technologicznej, bo pewne kwestie będą dla Polski zamknięte.

    Ale wróćmy do tych innych producentów. Znani są producenci francuscy, szwedzcy, którzy w Europie Zachodniej, w NATO, oferują wysokiej klasy sprzęt. Można by prowadzić politykę zdywersyfikowania dostaw sprzętu wojskowego nawet w ramach NATO. Polska się na to nie zdecydowała. Była szansa na helikoptery francuskie, ale zerwaliśmy tę umowę. To pierwszy aspekt. Drugi aspekt to są konsekwencje geopolityczne, czyli ustawianie Polski już w zdecydowane ze względu na zupełnie logiczne i naturalne konsekwencje w postaci pewnych reakcji rosyjskich — wycelowania rakiet czy rozwoju infrastruktury w pobliżu granic z Polską.

    Śledztwo w sprawie otrucia Siergieja Skripala
    © AP Photo / Andrew Matthews/PA
    Czyli Polska staje się pierwszym domniemanym celem, państwem frontowym itd. Jest to niezgodne z tym, jak powinna wyglądać polityka suwerennego państwa. A powinna ona koncentrować się przede wszystkim na zapewnieniu w swoim najbliższym sąsiedztwie pokoju i pokojowego współistnienia z sąsiadami. A trzecia sprawa to jest aspekt techniczno-ekonomiczny. Ja nie jestem specjalistą, ale agencja Altair i redaktor Hypki i jego współpracownicy wskazują na poważne wady — bardzo niski offset i prawdopodobne spożytkowanie go jedynie na szkolenia, przynajmniej na tym etapie.

     — Patrioty w Polsce będą, ale dopiero za kilka lat. Co prawda amerykańscy boys już są w Polsce. Podoba im się tu. Czują się, jak u siebie w domu.

    — Zawsze byłem przeciwny tego rodzaju zaangażowaniu Polski i uważam, że są to działania zmierzające do zaognienia sytuacji wokół Polski, czyli zmniejszenia bezpieczeństwa mojego kraju. Oczywiście rozumiem, że mój głos jest głosem mniejszości w kontekście politycznym. Spodziewam się jednak, że nie doszliśmy jeszcze do takiego etapu w Polsce, że za takie głosy ktoś będzie karany lub pozbawiany wolności. Chociaż nie mogę tego wykluczyć, bo mamy sprawę Mateusza Piskorskiego, która pokazuje coś innego.

    Admirał Kuzniecow
    © Zdjęcie : Ministry of defence of the Russian Federation
    Natomiast wydaje mi się, że po zakończeniu pierwszej zimnej wojny świat powinien dążyć do pokojowego współistnienia, zwłaszcza na tym kierunku, czyli Polski i szeroko rozumianej Europy Środkowowschodniej, czy też nawet południowej, jeżeli weźmiemy pod uwagę Bałkany. Ale jest inaczej. Przykłady — budowa tarczy antyrakietowej, zupełnie zakłamana uzasadnieniem ochrony przed Iranem czy też Koreą Północną, a w tej chwili nasycanie Polski wojskami amerykańskimi. Z tą drugą kwestią wiążą się wypadki amerykańskich kolumn na autostradach. Wydaje mi się, że w ostatnich dniach miały miejsce trzy. Można do tego podejść żartobliwie i się uśmiechnąć, bo cóż to za sojusznicy, którzy nas mają bronić w czasie wojny, jeśli nie mogą sobie poradzić z polskimi dość nowymi autostradami. Nie można powiedzieć, że w Ameryce są jakieś wspaniałe autostrady a u nas gorszego sortu…

    Amerykański prezydent Donald Trump
    © AFP 2018 / Nicholas Kamm
    Uważam, że tego rodzaju polityka jest polityką błędną. Niestety polskie rządy przy okazji sprawy ukraińskiej wybrały taką opcję polityczną. I to jest opcja, która moim zdaniem zmniejsza bezpieczeństwo w regionie, a co za tym idzie, zmniejsza bezpieczeństwo Polski.

    NATO widziałbym jako sojusz przekształcający się, bo jest niewątpliwym reliktem pierwszej zimnej wojny. Widziałbym ten sojusz jako porzucający nazwy, porzucający dotychczasowe struktury i przekształcający program polityczny i militarny na przyszłość w coś, co obejmie pomysł terytorium od Lizbony do Władywostoku.

    Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent USA Donald Trump
    © Sputnik . Michael Klimentyev
    Natomiast widzimy w tej chwili agresywne posunięcia USA, które ewidentnie prą do konfrontacji. Pojawiła się informacja o odpowiedzi Trumpa na wypowiedź rosyjskiego ambasadora przy ONZ o tym, że rakiety amerykańskie mogą zostać strącone, jeżeli będą wystrzelone na Syrię. To bardzo agresywna, bardzo wojownicza, idąca w kierunku konfrontacji odpowiedź prezydenta Trumpa, który jest dla mnie osobiście ogromnym rozczarowaniem, ponieważ poparli go na pewno w wielkiej liczbie Amerykanie, którzy chcieli porzucenia polityki neokonserwatystów, czyli dążenia do hegemonii Stanów Zjednoczonych na świecie.

    Wydawało się, że taka szansa jest, natomiast w tej chwili to ogromne rozczarowanie.

    Zobacz również:

    Ukraina chce opuścić WNP
    Trump: Gdzie nasze „Dziękujemy, Ameryko?"
    Syryjski ekspert: kraje zachodnie to przedstawiciele terrorystów
    Tagi:
    bazy wojskowe, NATO, Donald Trump, Syria, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz