08:37 19 Październik 2018
Na żywo
    Warzywniak w Damaszku

    „Ludzie nie wracaliby do Syrii, gdyby byli tam prześladowani"

    © Sputnik . Mikhail Voskresensky
    Opinie
    Krótki link
    4422

    Przedstawiciele niemieckiej telewizji i radia NDR odkryli, że syryjscy uchodźcy z zezwoleniem na pobyt w Niemczech nielegalnie przekroczyli turecką granicę, ponieważ Berlin utrudnia im połączenie się z rodzinami i nie wydaje im wiz potrzebnych do powrotu do Ankary.

    Syria dla Arabów
    © Sputnik . Vitaliy Podvitski
    Radio Sputnik poprosiło o komentarz dr Christiana Blexa, deputowanego konserwatywnej eurosceptycznej partii Alternatywa dla Niemiec.

    — Czy mógłby Pan opowiedzieć o sytuacji wokół uchodźców, którzy posiadają pozwolenie na pobyt w Niemczech, a mimo to wracają do Turcji?

    — Nie dochodziłoby do tego, gdyby to było tak niebezpieczne. Najwyraźniej ci ludzie nie spodziewali się żadnego zagrożenia w Turcji. W konsekwencji niektórzy z nich wracają, bo nie mogą sprowadzić swoich rodziny do Niemiec. Gdyby ci ludzie faktycznie byli prześladowani w Syrii, jak informują nasze media państwowe, nie wracaliby. Istotne jest to, że tutaj otrzymują ochronę ograniczoną w czasie. Jeśli np. wojna zakończy się, będą musieli wrócić. Aktualnie nie pozwala się im ściągać swoich rodzin do Niemiec. Uważam, że tak powinno być. Bo jest to tymczasowe.

    — Członkowie Pana partii niedawno byli w Syrii, aby ocenić sytuację. Pana zdaniem, czy dla nich powrót jest bezpieczny?

    — Byłem w tej grupie. Organizowałem ten wyjazd do Syrii. Tam, gdzie spotkaliśmy się, było dość sporo wysokich rangą przedstawicieli wszystkich wyznań religijnych. Każdy z nich apelował o powrót Syryjczyków do Syrii. Nawet członkowie organizacji Czerwony Półksiężyc apelują o to. Uważam, że w większości przypadków chcieli, aby ludzie wrócili. 8 marca, było to określone, przedstawiciele religijni w Aleppo – chrześcijanie, muzułmanie, wszyscy – byli zjednoczeni i mówili nam, że chcą powrotu swoich rodaków.

    Pomimo groźby użycia siły ze strony USA nie sądzę, że jeśli zostanie przeprowadzony atak, mam nadzieję, że ograniczony do kilku placówek wojskowych, przyczyni się on do nowych cierpień w Syrii. Uważam jednak, że większość kraju jest bezpieczna. Nie prowadzi się tam walk.

    — Pojawiły się doniesienia, że co najmniej 4 tys. osób zaginęło. Uważa się, że mogli wrócić, korzystając z pomocy przemytników ludzi. Pana zdaniem, czy taka podróż jest bezpieczna?

    — Podróżowanie nielegalnie do Niemiec przez wiele krajów europejskich jest zawsze niebezpieczne. To jest fakt. Ale powrót może być łatwiejszy, na przykład dla mieszkańców Niemiec – mogą wykorzystać sojuszników. Mogą swobodnie podróżować po UE, wszystko, co muszą zrobić, to przekroczyć turecką granicę. Będą musieli zapłacić. Nie jest to zwykła podróż, a nielegalna. Każda nielegalna podróż może być niebezpieczna.

    — Czy mógłby Pan dokładniej opisać ich status?

    — Ich ochronę ogranicza zakończenie konfliktu… A konflikt, dla niemieckiego rządu, dla rządu Merkel, to wojna w Syrii. Czyli po zakończeniu wojny wszyscy powinni wrócić, ale zależy to od USA i ich ingerencji. Rząd Merkel potrzebuje tej sytuacji w Syrii, bo dwa i pół roku temu kraj przyjął dużą liczbę uchodźców, co było nielegalne. Jedynym usprawiedliwieniem była ta sytuacja w Syrii, o której informują obywateli Niemiec media państwowe. Po wojnie powinni wrócić do Syrii, dlatego nie mogą ściągać swoich rodziny do Niemiec. Po co?

    Rijad
    © AP Photo / Markus Schreiber
    — Niemiecki parlament debatuje nad projektem ustawy, który ogranicza łączenie rodzin uchodźców. Jakie są Pana oczekiwania? Czy ten projekt zostanie przyjęty?

    — W rzeczywistości pozwoli on uchodźcom przywozić swoje rodziny do Niemiec. Jeśli ci ludzie z ochroną uzupełniającą nie mogą ściągać swoich rodzin w tym momencie, rząd Merkel chce to zmienić. Nie sądzę, że Merkel chce odesłać ich z powrotem po wojnie. Moim zdaniem ona chce, aby ci ludzie na stałe zamieszkali w Niemczech. Merkel, Chrześcijańsko-Demokratyczna Unia Niemiec i Socjaldemokratyczna Partia Niemiec chcą tego. Chcą przyciągnąć więcej ludzi do Niemiec.

    — Dlaczego? Musi być jakaś przyczyna.

    — Polityka Merkel to moralizm, a nie pragmatyzm. Nie chodzi o dobro czy zło. To proste – „chcemy być dobrzy”.

    Zobacz również:

    Ukrainie nie zależy na zakończeniu konfliktu w Donbasie
    Operacja FSB - terroryści zatrzymani
    Ukraina żąda przywrócenia „aryjskiej" nazwy Krymu
    Tagi:
    uchodźcy, Angela Merkel, Syria, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz