12:16 15 Listopad 2018
Na żywo
    Pasażerowie podróżujący promem Olimpiada w porcie Krym

    Co się stanie z rosyjskimi promami po otwarciu Mostu Krymskiego?

    © Sputnik . Yury Lashov
    Opinie
    Krótki link
    No to w drogę: Most Krymski gotowy (28)
    91005

    Na Krym z kontynentalnej części Rosji można przedostać się dzisiaj promem z portu „Kaukaz". Po zaplanowanym na 9 maja otwarciu Mostu Krymskiego promy okażą się bezużyteczne. Bułgarscy deputowani chcą złożyć Krymowi korzystną propozycją.

    Jałta
    © Sputnik . Сергей Мальгавко
    — Idea jest taka: znajdujemy się w odległości niespełna 600 kilometrów od portu Warna, który nawet nie trafił na czarną listę. Żeby się do niego dostać, trzeba zataczać koło, pokonując odległość 3500 km — mówi przewodniczący fundacji „Narodowa Jedność Bułgarii" Christo Marinow, komentując dla Sputnika swoją inicjatywę, którą zaprezentował na IV Jałtańskim Forum Ekonomicznym. „Towary nie mogą przejechać przez Ukrainę — nie daj Boże trafią na Krym! Ale zwolnią się wam teraz promy, dlatego że zostanie zbudowany most. Wszystkie te promy, które kursują w tę i we w tę, okażą się bezużyteczne. Co stoi na przeszkodzie, żeby skierować je do portu Warna, który jest prywatnym portem?

    „Kaukaz" jest drugim po Noworosyjsku portem właśnie ze względu na możliwość przeprawy promowej do Krymu. Przepustowość portu oceniana jest na 400 000 osób i 30 mln ton rocznie. Poza Kerczem promy z portu „Kaukaz" kursują już do bułgarskiej Warny.

    Proponuję traktować ulgowo firmy, które zgadzają się handlować przez terytorium Krymu. Wina, które można dostarczać drogą morską — w Bułgarii działa 147 małych licencjonowanych zakładów winnych — i konserwowe owoce i warzywa będzie można przewieźć krótszą trasą — 500-kilometrową. A wówczas cena towaru, który drogą lądową musi pokonać odległość 3500 km, spadnie. Na tym polega mój pomysł — mówi Marinow.

    Gospodarka będzie wywierać presję na politykę — przekonuje bułgarski deputowany. Jeśli jest zysk — weźmy choćby Siemensa! — w końcu dotarli na Krym. Weźmy duże firmy transportowe — to samo. I nie tylko Bułgaria, ale też Grecja, Macedonia, Serbia, nawet Turcja. W Bułgarii pociągnięto magistralę do samego portu — dlaczego tego nie rozwijać?

    Marinow przekonuje, że rząd Bułgarii jest gotów wznowić rozmowy z Rosją, także w kwestii gazociągu „Południowy Strumień".

    Rząd dojrzał i rozumie swoje błędy. Parę dni temu Władimir Putin powiedział, że kropki nad „i" w kwestii gazociągu „Południowy Strumień" nie postawiono. Nazywano go „Południowym Strumieniem", niech się nazywa inaczej. Jeśli będzie „Gazociąg Północny-2", to dlaczego ma nie być „Południowego"?— podsumowuje Marinow.

    Tematy:
    No to w drogę: Most Krymski gotowy (28)

    Zobacz również:

    Niemiecka delegacja na Krymie oczekiwała innych widoków
    Irlandia zainwestuje 100 mln euro w Krym
    Bułgaria: niesamowite znalezisko sprzed 2500 lat
    Tagi:
    handel, Gazociąg Południowy, Krym, Rosja, Bułgaria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz